Z gości w domowników.Świeccy radzą

Poza papieżem w naprawdę wyjątkowych sytuacjach nikt nie jest nieomylny. Nikt też nie zna się na wszystkim. Nawet święcenia kapłańskie nie dają ani patentu na nieomylność, ani wiedzy wlanej na każdy temat. Dlatego księża potrzebują pomocy i wsparcia świeckich.
Czyta się kilka minut

 
Przyjmijmy pewne uproszczenie: w duszpasterstwach świeccy dają się prowadzić, w ruchach i stowarzyszeniach organizują się i zabierają głos, decydując o swojej działalności i formacji. Ale jest jeszcze trzeci poziom zaangażowania świeckich w Kościół – poziom, na którym świeccy stają obok proboszcza, żeby doradzać mu w kwestiach działania całej parafii. Dla takiego właśnie doradztwa powoływane są parafialne rady duszpasterskie i ekonomiczne. Ich zadaniem jest niesienie pomocy proboszczowi w tych wszystkich kwestiach, które nie są jego bezpośrednią kompetencją, a więc nie dotyczą kwestii wiary i moralności i nie są związane z posługą święceń.
 
Kościół, czyli kto
Żeby zrozumieć cel istnienia rad, tak naprawdę najpierw trzeba zrozumieć Kościół. Kościół powszechny w swoim ziemskim wymiarze jest podzielony na diecezje (Kościoły partykularne), a te znów – na parafie. W Kościele diecezjalnym to biskup mocą Chrystusa ma obowiązek dawania praw, osądzania i regulowania kwestii kultu – w teologii nazywa się to pełnieniem urzędu uświęcania, nauczania i rządzenia. W parafiach księża pracują jako wysłannicy i pomocnicy swojego biskupa i mocą posłannictwa, jakie od niego otrzymali. Ich zadaniem jest służenie wiernym i prowadzenie ich tak, by wszyscy razem budowali Kościół – Ciało Chrystusa. Wierni świeccy nie mają władzy rządzenia w Kościele – ale mają prawo i obowiązek ujawniania swojego zdania w tym wszystkim, co dotyczy dobra całego Kościoła. Oczywiście proporcjonalnie do swojej wiedzy, kompetencji i autorytetu, gdyż podobnie jak kapłani charyzmatu nieomylności nie posiadają, wlanej wiedzy na każdy temat – również nie. Chodzi przecież nie o to, kto wygra i postawi na swoim, ale o to, by Kościół w parafii rzeczywiście był wspólnotą Bożych dzieci.
 
Czyje dobro
Tak naprawdę parafialne rady służą dobru wszystkich. Służą dobru proboszcza, bo odciążają go od obowiązku wiedzy wszystkiego o wszystkim. Służą dobru parafii, która pełniej może się rozwijać dzięki kompetentnemu nią kierowaniu. Służą wreszcie dobru samych parafian, którzy przestają być „konsumentami kultu”, przychodzącymi odsiedzieć swoje i przyjąć obowiązkowe sakramenty, a stają się współodpowiedzialni za parafię, doświadczają, że jest ona rzeczywiście wspólnotą, w której świeccy nie służą jedynie do zapełnienia miejsc w ławkach. Na mocy chrztu mają do tego prawo – i więcej nawet, taki jest ich obowiązek. Ich głos jest ważny, a oni ponoszą współodpowiedzialność: wszyscy ludzie przecież chcą czuć się potrzebni. Tam, gdzie tego brakuje, gdzie proboszcz podejmuje decyzje bez udziału wiernych, szybko staje się obcym i obojętnym – a razem z nim cała parafia.
 
Żeby nie było jednak wątpliwości: przez działanie rad duszpasterskich i ekonomicznych proboszcz nigdy nie ma związanych rąk. Kościół nie działa na zasadach demokracji, ale charyzmatu i posługi. Nie ma takiej możliwości, żeby rada przegłosowała coś, zmuszając tym samym proboszcza do działania wbrew jego woli i sumieniu. Wprawdzie proboszcz nie może sprawować swoich rządów autokratycznie i zdany jest na swoją wspólnotę, ale to on, a nie rada odpowiada przed biskupem – i przed samym Chrystusem – za wszystko, co w parafii się dzieje. Głos rad duszpasterskich jest bardzo ważny, ale ma wymiar wyłącznie doradczy.
 
Problem: finanse
Obecnie w Kościele istnieją dwa rodzaje rad, a w każdej parafii powinny istnieć obie: rada duszpasterska i rada ekonomiczna. Rada ekonomiczna pomagać ma proboszczowi w administrowaniu wszelkimi dobrami materialnymi parafii, przy czym mówimy tu wyłącznie o tym, co jest rzeczywiście własnością parafii, a nie prywatną własnością księdza czy jego dochodem. Chodzi tu o to wszystko, co dany proboszcz w parafii zastał, co w niej wypracował i co po sobie zostawi w materialnym wymiarze.
Członkowie rady ekonomicznej nie mogą być materialnie zależni od proboszcza: nie może to być ani wikariusz, ani katecheta, ani organista czy pracownik biura parafialnego. Nie ulega wątpliwości, że poza tymi warunkami członkowie rady ekonomicznej powinni być kompetentni w kwestiach zarządzania finansami. Proboszcz powinien zwoływać radę ekonomiczną kilka razy w roku. Według statutu rad ekonomicznych w archidiecezji gnieźnieńskiej ma obowiązek wysłuchać jej opinii przy ustalaniu płac osób świeckich, zatrudnianych w parafii, udzielania subwencji organizacjom parafialnym, wynajmowaniu lokalu parafialnego, podpisywaniu stałego kontraktu, ustanawianiu dzierżawy i przy większych wydatkach z kasy parafialnej. Proboszcz nie może bez konsultacji albo przy sprzeciwie 2/3 rady decydować o generalnej zmianie przeznaczenia budynku, o jego budowie lub zburzeniu oraz o wzięciu kredytu o wartości ponad 2000 dolarów. Rada nie może decydować o zobowiązaniach, jakie parafia ma wobec diecezji, ma za to wgląd do dokumentów księgowych z ostatnich lat, do inwentarza dóbr parafialnych, polis ubezpieczeniowych, dokumentów dotyczących opłat za wodę, gaz, prąd itp., dokumentacji budynków parafialnych, umów pracowniczych, najmu i dzierżawy oraz do tej części korespondencji z Kurią Metropolitalną, która dotyczy spraw ekonomicznych parafii. Poza tym rada ekonomiczna opiniować powinna corocznie budżet parafii i zapoznawać się ze sprawozdaniem finansowym za mijający rok. Niechętni radom ekonomicznym twierdzą, że jest to zaglądanie na konta – i owszem, jest, ale to zaglądanie kompetentnych ludzi na konto będące własnością całej wspólnoty. W imię wspólnego dobra.
 
Duszpasterska
Rada duszpasterska składa się z proboszcza, który jej przewodniczy, pracujących w parafii księży, kapelanów, katechetów i innych świeckich – dobrze jest, by byli w niej również ci wszyscy, którzy na co dzień współpracują z proboszczem. Wszyscy oni powinni pozostawać w pełnej wspólnocie z Kościołem (w pełni uczestniczyć w życiu sakramentalnym i nie być obłożonymi karami kościelnymi) oraz być ludźmi silnej wiary i zdrowych obyczajów. Dobrze, żeby umieli współpracować i byli ludźmi rozsądnymi i roztropnymi. Poza tymi zaleceniami nie ma jakichś szczegółowych praw na temat wielkości i składu rady – powinna ona po prostu odpowiadać specyfice danej parafii. W statucie rad duszpasterskich w archidiecezji gnieźnieńskiej liczbę członków określono między 10 a 30 osobami, tak żeby parafia była z jednej strony dobrze reprezentowana przez członków rady, a z drugiej – żeby był możliwy czynny udział wszystkich w spotkaniach rady.
Przy wyborze rady znów pamiętać trzeba, że w Kościele nie demokracja jest sposobem na wykonywanie władzy. Członków rady powołuje więc proboszcz, uważając, by jej członkowie nie byli w oczach parafian niegodni tej funkcji.
Jak już wspomniałam na początku, rada nie może i nie powinna wypowiadać się w kwestiach moralnych i doktrynalnych, nie ma również żadnych kompetencji w sprawach obsady kapłanów w parafii. Może natomiast i powinna troszczyć się o inicjatywy apostolskie, powinna wspomagać księży w ich duszpasterskiej pracy, wyrażać swoje opinie, wysuwać propozycje i wnioski, które pomogą udoskonalić pracę parafialną. Jeśli rada duszpasterska w jakiejś sprawie ma zdanie zdecydowanie odmienne od zdania proboszcza i nie udaje się znaleźć kompromisu, ostateczną decyzję podejmuje biskup.
 
Granice
Rady ekonomiczna i parafialna mają być, i w większości wypadków są, rzeczywistą pomocą dla księży, a dla świeckich przestrzenią, w której mogą oni być naprawdę odpowiedzialni za parafię – a tym samym za cały Kościół. Ważne jest tylko, żeby znać granice: z jednej strony pamiętać, że głos rad jest głosem doradczym, a proboszcz nie ma obowiązku słuchania ich poleceń, a z drugiej – zaufać, że świeckim też na Kościele zależy, że Kościół kochają i chcą w nim być jak w domu. Nie tylko bezpiecznie, ale również świadomie i odpowiedzialnie.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 51/2011