Logo Przewdonik Katolicki

Kurs pobudzający wrażliwość

Marcin Jarzembowski
Fot.

Kilkadziesiąt osób wzięło udział w kursie formacyjnym dla fotografów i operatorów sprzętu audiowizualnego, który odbywał się w bydgoskiej Kurii Diecezjalnej.

  
W tym roku oprócz wymiaru dotyczącego udziału fotografa, operatora w celebracji liturgicznej nowością były zajęcia z historykiem sztuki w bydgoskiej katedrze.
 
Sacrum i liturgia
Organizowanie tego typu spotkań wynika z potrzeby uszanowania i zagwarantowania sacrum w liturgii. – Chodzi o to, aby celebracje liturgiczne mogły odbywać się z należnym im szacunkiem i wrażliwością. By ci, którzy podczas nich nagrywają filmy oraz wykonują zdjęcia, nie zakłócali ich przebiegu, nie przeszkadzali uczestniczącym w liturgii – tłumaczy organizator i prowadzący ks. dr Sylwester Warzyński. Według dyrektora Wydziału Duszpasterskiego Diecezji Bydgoskiej celem tego rodzaju kursów jest uwrażliwienie fotografów i operatorów na to, co dzieje się w świątyni, na wydarzenie wiary, w którym każdy z nich w jakiś sposób uczestniczy. – W czasie Mszy św. nie jest najważniejsze wykonanie choćby najpiękniejszego zdjęcia. Najważniejszy jest Jezus, który do nas mówi, który nas uświęca. Fotograf czy operator nie może o tym zapominać, nawet jeśli sam jest niewierzący – dodał.
Kapłan wielokrotnie podkreślał, że miejscem szczególnym jest prezbiterium. Jest ono zarezerwowane tylko dla osób czynnie uczestniczących w celebracji liturgicznej – kapłana i liturgicznej służby ołtarza. – To wielka sztuka tak robić zdjęcia czy nakręcać film podczas liturgii, by być w tym czasie prawie niewidocznym, przezroczystym. To jest prawdziwy profesjonalizm. Do tego potrzeba jednak świadomości, w czym się uczestniczy, gdzie się jest. W tym roku nasze spotkania rozszerzyliśmy o wykład osoby, która zajmuje się historią sztuki. Owoc pracy operatorów czy fotografów będzie o tyle piękniejszy, o ile będą oni bardziej wrażliwi na sacrum, na piękno, z którym spotykamy się w kościołach – zakończył ks. dr Sylwester Warzyński.
 
Uklęknąć i odłożyć aparat
Jedna z uczestniczek, Mariola Ciesielska, powiedziała, że jej zainteresowanie fotografią wynika z obserwacji świata i chęci zatrzymania piękna. – Zawsze miałam w sobie pragnienie, by to, co widzę, zachować „na później”. Patrzenie przez obiektyw nauczyło mnie innego spojrzenia na świat. Czasami bez aparatu również „kadruję”, widzę wycinki świata, jakieś małe elementy, czyjeś spojrzenie, uśmiech, światło. Myślę wówczas, że to byłoby dobre zdjęcie – powiedziała.
Ciesielska uważa, że sam kurs jest szansą na zdobycie niezbędnej wiedzy, która pokaże, co można, a czego nie można czy wręcz nie wypada robić w kościele. – Właściwie człowiek, który jest wierzący, powinien to wiedzieć, ale życie pokazuje, że czasem fotograf jest trochę zagubiony. Nie wszędzie bowiem można wejść. Fotografia sakralna narzuca pewną służebność. Fotograf musi w niej zrezygnować ze zrobienia zdjęcia za wszelką cenę. Są momenty, gdy muszę uklęknąć i – by nie przeszkadzać – odłożyć aparat – stwierdziła.
Jakub Lipski jest z wykształcenia historykiem sztuki. Na co dzień pracuje na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Podczas spotkania w katedrze opowiadał m.in. o relacjach między sztuką sakralną i świecką. – Katedra to miejsce, które zawiera w sobie sferę świętości. Chciałbym, aby fotograf, poruszając się w świątyni, wiedział, gdzie się znajduje i z czym ma do czynienia. Na pewno są miejsca, które wymagają szczególnej ostrożności – chociażby prezbiterium, które jest tym „najświętszym obszarem” – powiedział.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki