Wzór człowieka i wychowawcy

Bydgoskie środowisko niewidomych wspominało swojego wielkiego nauczyciela i wychowawcę Władysława Winnickiego. Spotkanie rozpoczęto od wspólnej modlitwy nad grobem i Mszy św. w jego intencji, którą sprawowano w kaplicy Polskiego Związku Niewidomych.
Czyta się kilka minut

Bydgoskie środowisko niewidomych wspominało swojego wielkiego nauczyciela i wychowawcę – Władysława Winnickiego. Spotkanie rozpoczęto od wspólnej modlitwy nad grobem i Mszy św. w jego intencji, którą sprawowano w kaplicy Polskiego Związku Niewidomych.

 
 
 
Władysław Winnicki żył w latach 1884–1961. W 1901 r., w czasie nauki zawodu, wskutek wypadku przy pracy stracił wzrok w lewym oku. Miał także problemy z prawym okiem; jego wzrok ulegał systematycznemu pogarszaniu. Po przejściu różnych etapów kształcenia 2 stycznia 1921 r. został powołany na nauczyciela niewidomych dzieci w Bydgoszczy. Był twórcą bydgoskiego oddziału Polskiego Związku Niewidomych i pierwszym jego prezesem – aż do swojej śmierci.
 
Odwaga i ukazywanie sensu życia
Jednak przede wszystkim był zasłużonym nauczycielem, całkowicie oddanym niewidomym, a przez to, czego sam doświadczał, był dla niewidzących przykładem samodzielności. – To organizator bydgoskiej szkoły dla niewidomych po II wojnie światowej, jej pierwszy dyrektor w latach 1948–1951. Byłam w tym czasie uczennicą, więc miałam możność bezpośredniego kontaktu z nim. Słowa uczą, przykłady pociągają. Mimo całkowitej utraty wzroku sam, podpierając się białą laską, poruszał się po ulicach Bydgoszczy, co wtedy należało do rzadkości. Dlatego dla nas, wówczas młodych osób, był wzorem tego, do czego może dojść niewidomy – wspominała Zofia Krzemkowska.
Pomijając krótką wojenną przerwę, Władysław Winnicki przepracował wśród dzieci i młodzieży niewidomej najpiękniejsze lata swego życia – od 1921 do 1961 r., w tym 33 lata w bydgoskiej szkole dla niewidomych. – Można powiedzieć, że to cała opoka Polskiego Związku Niewidomych. Działał w trudnych czasach. To przykład mówiący o tym, jak być działaczem, a jednocześnie odpowiadać za ważną sprawę, jaką jest edukacja – powiedział Jerzy Deja z zarządu Okręgu Kujawsko-Pomorskiego Polskiego Związku Niewidomych.
 
Powrót do pewnych korzeni
Ks. Piotr Buczkowski, który przewodniczył modlitwom i Eucharystii, podkreślił, że Władysław Winnicki to wzór miłości wobec najbardziej potrzebujących i pokrzywdzonych przez losy okrutnej wojny. – Należy zwrócić uwagę na trudny czas okupacji i wzrost liczby uczniów, którzy przyszli do szkoły, gdyż na skutek wybuchów i eksplozji utracili wzrok. To byli nie tylko żołnierze, ale duża grupa dzieci. On ich wszystkich przygarnął – mówił kapłan.
Duszpasterz niewidomych diecezji bydgoskiej zwrócił uwagę na „wyciąganie przez Władysława Winnickiego niewidomych z pewnych schematów oraz ich społecznej nieakceptacji”. – Obalał twierdzenie, że niewidomy to żebrak przed kościołem. Dawał im możliwość wykształcenia, pracy zawodowej, podnosząc niejako poczucie własnej wartości – dodał ks. Buczkowski.
Coroczne uroczystości są swego rodzaju powrotem do pewnych korzeni bydgoskiej szkoły, a działalność Władysława Winnickiego wpisuje się w szeroko rozumiane duszpasterstwo, które istniało w tej placówce nieprzerwanie, nawet w trudnym okresie komunistycznym. – Jestem dumny z tego, że tyle osób spotkało się nad grobem mojego dziadka. To nauczyciele, dzieci, młodzież – pewien owoc działalności tego niezwykłego człowieka. Oni pamiętają o jego życiu, walce z ciężkim kalectwem, ale przede wszystkim o zaangażowaniu dla innych – podkreślił wnuk Władysława Winnickiego.
Ten wielki przyjaciel niewidomych zmarł po długich i ciężkich cierpieniach 9 listopada 1961 r. Jego pogrzeb był prawdziwą manifestacją żalu środowiska niewidomych.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 45/2011