Logo Przewdonik Katolicki

Krok od stolicy

Łukasz Kaźmierczak
Fot.

Niektórzy twierdzą, że Mazowsze to serce Polski, a mazowiecki pejzaż stanowi kwintesencję polskiego krajobrazu. Ale żeby się o tym przekonać, trzeba koniecznie wyjechać poza Warszawę.

 
Zapomnijmy więc na chwilę o kuszących atrakcjach turystycznych stolicy Polski. Na to zawsze będzie czas. Albo inaczej – potraktujmy Warszawę jako znakomitą bazę wypadową w mazowiecki plener. Nie pożałujemy tej decyzji – całe województwo jest wręcz stworzone do krótkich, jedno, dwudniowych rodzinnych wycieczek w nieznane. Spróbujmy zatem wyruszyć z Warszawy w cztery strony świata, aby odkryć na nowo uroki Mazowsza. 
 
Na zachód
Ten region można zwiedzać na dziesiątki różnych sposobów. Ot, choćby podróżując muzealnym składem Sochaczewskiej Kolei Wąskotorowej, która zawiezie nas do Kampinoskiego Parku Narodowego z relaksującą prędkością 20 km/h. Po drodze miniemy jedyny w Polsce kościół obronny w Brochowie, z wieżami do złudzenia przypominającymi zamkowe baszty. To tutaj wzięli ślub rodzice Fryderyka Chopina i to tutaj ochrzcili przyszłego wielkiego polskiego kompozytora. Wędrówka śladami Chopina to zresztą jeden z najlepszych kluczy do poznawania Mazowsza. Na tym szlaku nie może oczywiście zabraknąć Żelazowej Woli – będącej chyba najwspanialszym przykładem polskiego, wiejskiego budownictwa szlacheckiego, wyraźnie dominującego w mazowieckim krajobrazie.
Stacją końcową sochaczewskiej kolejki jest Puszcza Kampinoska. To ewenement na skalę światową; zaledwie krok od ludnej Warszawy żyją tu łosie, dziki, rysie, bobry i wiele gatunków chronionych ptaków. Plus najlepiej zachowany w Europie zespół wydm śródlądowych i bagien. Mało? No to popatrzmy jeszcze na przykłady oryginalnej puszczańskiej architektury – siedzibę Nadleśnictwa Kampinos, zbudowaną w stylu narodowym, czy otoczony imponującymi dębami budynek Ośrodka Dydaktyczno-Muzealnego KPN.
Możemy też wybrać zwiedzanie bardziej „na miejsko”, zaglądając np. do Żyrardowa – zachwycającego rozmachem miasta z czerwonej cegły, zbudowanego w XIX w. jako przykład robotniczego „miasta idealnego” z pałacami, ulicami, domami dla robotników i urzędników oraz całą niezbędną infrastrukturą ze szkołą, szpitalem i łaźnią miejską włącznie. Na miłośników średniowiecznej atmosfery czeka Płock – nazywany starszą siostrą Warszawy – z malowniczą wiślaną skarpą i Wzgórzem Tumskim, nad którym wznoszą się  charakterystyczne gotyckie wieże XIV-wiecznego Zamku Książąt Mazowieckich i katedry płockiej z grobami królów Władysława Hermana i Bolesława Krzywoustego.
 
Na północ
Najlepiej charakterystyczny pejzaż Mazowsza widać na północ od Warszawy. Znajdziemy tam szerokie mazowieckie pola, pachnące ziołami łąki, kręte piaszczyste dróżki, a między nimi perełki architektury, takie jak Pułtusk – ze starówką wpisaną w malownicze zakole rzeki Narew i górującym nad okolicą XV- wiecznym zamkiem biskupów płockich. Pułtusk szczyci się także najdłuższym w Polsce, ponad 400-metrowym rynkiem oraz sławą napoleońskiego miasta, którego nazwa uwieczniona jest na paryskim Łuku Triumfalnym.
Z kolei Ostrołęka kusi licznymi pamiątkami po powstaniu listopadowym – miejscami powstańczych walk, pomnikiem szarży artylerii konnej ppłk. Józefa Bema, grobem gen. Ludwika Kickiego oraz wielką panoramą Bitwy pod Ostrołęką, znajdującą się w zbiorach Muzeum Kultury Kurpiowskiej. Sama placówka jest najlepszym miejscem do poznania unikatowej kultury Kurpiów – słynnych „Ludzi Puszczy”. Miasto leży zresztą w
bezpośrednim sąsiedztwie potężnej Puszczy Zielonej, a okoliczne wsie pełne są pamiątek i dowodów na żywotność kurpiowskiej kultury.
Rejon Ostrołęki to jednak przede wszystkim niepodzielne królestwo rzeki Narwi – jedynej w Europie i jednej z trzech na świecie rzek warkoczowych, które płyną siecią rozgałęziających się i łączących ze sobą koryt. Rejs statkiem spacerowym to obowiązkowy punkt wizyty nad rzeką, która dzięki swoim rozlewiskom, licznym wysepkom i wartkiemu nurtowi zyskała miano „polskiej Amazonki”.
Prawdziwą gratką dla koneserów zabytków historycznych w rozmiarze XXL jest zwiedzanie twierdzy Modlin – potężnego kompleksu XIX-wiecznych fortów, stanowiących światowe osiągnięcie fortyfikacji bastionowych. A wszystko to w malowniczym zbiegu trzech rzek: Wisły, Narwi i Wkry.
 
Na wschód
Podróż na wschód jest zarazem niejako wyprawą w burzliwe dwudziestolecie międzywojenne. Na trasie czeka na nas Sulejówek – kolejny mazowiecki dwór na polską modłę, w którym trwałe piętno odcisnął jego gospodarz, marszałek Józef Piłsudski – oraz Ossów – najsłynniejsze pole Bitwy Warszawskiej i cudu nad Wisłą z 1920 r.
Na trasie naszej wschodniej wędrówki nie może również zabraknąć wizyty w Siedlcach, nazywanych Bramą w dolinę Bugu. Miasto może poszczycić się jedną z największych na świecie pamiątek związanych z osobą Jana Pawła II, zgromadzonych w miejscowym muzeum, oraz jedynym w Polsce obrazem słynnego El Greco, Ekstaza św. Franciszka. Przede wszystkim jednak Siedlce stanowią wyborny punkt wypadowy w dolinę dzikiego i nadal nieuregulowanego nadgranicznego Bugu. To kraina nieskażonej przyrody, pozwalająca poczuć namiastkę atmosfery dawnych polskich Kresów.
Niezapomniane emocje gwarantuje także spływ Liwcem – jedną z najczystszych i najbardziej malowniczych polskich rzek. Siedząc w kajaku, możemy rozkoszować się oglądaniem typowego mazowieckiego krajobrazu „od środka” – z perspektywy rzeki meandrującej wśród bezmiaru lasów, łąk i pól. Liwiec skręca co kilkanaście metrów, omija przeszkody, nieustannie meandruje – tu nie ma miejsca na nudę. Po drodze sycimy oczy oszałamiającą zielenią mazowieckiej przyrody i zabytkami architektury, na czele z charakterystycznymi ruinami gotyckiego zamku obronnego książąt mazowieckich w Liwie i śladami po gigantycznym grodzisku z XI w., o rozmiarach porównywalnych z powierzchnią Wawelu.
 
Na południe
Posmak czarującej podróży w przeszłość odnajdziemy także podczas spacerów uliczkami podwarszawskich miasteczek uzdrowiskowych i dawnych przedwojennych letnisk. Są wśród nich miasta-ogrody, takie jak Podkowa Leśna, są monumentalne „republiki willowe” wśród sosnowych lasów, na czele ze wspaniałymi rezydencjami Konstancina (koniecznie trzeba tu  zajrzeć do słynnej tężni solankowej i wiekowego Muzeum Papiernictwa!). Z kolei Otwock, Świder oraz Józefów kuszą atmosferą rodem z powieści Czechowa, z charakterystycznymi drewnianymi willami, których eklektyczny styl został żartobliwie ochrzczony przez Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego mianem „świdermajera”. Wszystkie te miejsca łączy jedna cecha: unikatowy mikroklimat miast, w środku których szumią wspaniałe, wysokie sosny, a płuca sycą się krystalicznym, żywicznym powietrzem.
Rolniczy klimat południowej części Mazowsza podkreślają także niewielkie miasteczka, takie jak Góra Kalwaria czy Warka – miejsce urodzin Kazimierza Pułaskiego. Nie można również zapominać o Radomiu – drugim pod względem wielkości mieście w regionie, ze świetnie zachowanym dawnym układem urbanistycznym – od wczesnośredniowiecznego grodziska do XIX-wiecznego centrum – oraz zabytkami średniowiecznego Miasta Kazimierzowskiego.
Na zwiedzających czeka także Muzeum Wsi Radomskiej, z lekcjami wypieku chleba, lepienia z gliny i nigdy nie kończąca się atmosferą sielskiej polskiej świąteczności. Radom słynie także z plenerowych imprez, z największymi w tej części Europy Międzynarodowymi Pokazami Lotniczymi Air Show na czele.
Stąd też już tylko rzut kamieniem do Czarnolasu, kolebki polskiej poezji, gdzie żył i tworzył Jan Kochanowski. I do dziesiątków innych interesujących miejsc oraz czarujących zakątków. Piękno Mazowsza kusi i wabi. Wystarczy tylko zrobić jeden, maleńki krok…
 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki