Wyschłe szkielety

Prorokuj nad tymi kośćmi i mów do nich: Wyschłe kości, słuchajcie słów Pana. Tak mówi Pan Bóg: Oto Ja wam daję ducha, byście ożyły. Chcę was otoczyć ścięgnami i sprawić, byście obrosły ciałem, i przybrać was w skórę... (Ez 37, 46)
Czyta się kilka minut

Prorokuj nad tymi kośćmi i mów do nich: „Wyschłe kości, słuchajcie słów Pana. Tak mówi Pan Bóg: Oto Ja wam daję ducha, byście ożyły. Chcę was otoczyć ścięgnami i sprawić, byście obrosły ciałem, i przybrać was w skórę...” (Ez 37, 4–6)

 
Stoi wyprostowany nad rozległą równiną. Jego spojrzenie jest nieruchome, przerażone. Widok, który roztacza się przed jego oczami, przedstawia padół okryty całunem szkieletów. Tym człowiekiem, jedynym żyjącym w dolinie umarłych, jest prorok Ezechiel (VI w. przed Chr.), a odmalowana przez niego scena to jedna z jego najbardziej niezapomnianych i surrealistycznych wizji. Przedstawiony w niej porządek jest, na pierwszy rzut oka, absurdalny. Prorok ma przemawiać do kupy wysuszonych kości. Jego przesłanie zaś ma być jeszcze bardziej absurdalnym rozkazem: „ożyjcie, stańcie się na nowo żywymi istotami, z ciałem, kośćmi, nerwami, ścięgnami, skórą…!”
To, co niemożliwe, staje się; wystarczy tchnienie boskiego stwórczego ducha wezwanego przez Ezechiela, aby „powstał szum i trzask i kości jedna po drugiej zbliżyły się do siebie (…) powróciły ścięgna i wyrosło ciało, a skóra pokryła je z wierzchu”. Brak im jedynie życiodajnego oddechu; trzeba jeszcze, by duch przeszedł nad tymi bezwładnymi ciałami, aby zmarli „ożyli, stanęli na nogach – wojsko bardzo, bardzo wielkie” (37, 7–10).
Prorok pragnął za pomocą tej poruszającej sceny ukazać wyczekiwane odrodzenie Izraela, który wówczas był jakby martwy na wygnaniu i w niewoli „nad rzekami Babilonu” (Ps 137, 1), dokąd został uprowadzony po nakazanym przez Nabuchodonozora zburzeniu Świątyni Jerozolimskiej w 586 r. przed Chr. Jednak późniejsza tradycja uczyniła z tej sceny celebrację ostatecznego zmartwychwstania.
Takie znaczenie ma jej pierwsze malarskie przedstawienie z III w. po Chr. w synagodze (kościele judeochrześcijańskim) w Dura Europos w Syrii (obecnie w Muzeum Narodowym w Damaszku). Jest to przykład sztuki chrześcijańskiej, podobnie jak freski, które stworzył Luca Signorelli w kaplicy San Brizio katedry w Orvieto. Widzenie Ezechiela znalazło oddźwięk również w muzyce, na przykład w utworze De visione resurrectionis Waltera Jacoba czy w Livre d’orgue Oliviera Messiaen. Jest to zatem wizja, która łączy sztukę i teologię.
Tak, bowiem punktem wyjścia jest w niej pewność, że „Stwórca świata, który ukształtował człowieka i zamyślił początek wszechrzeczy, w swej litości ponownie odda wam tchnienie i życie”, jak mówi matka siedmiu męczenników, ofiar syro-helleńskich prześladowań w II w. przed Chr. (2 Mch 7, 23). Zmartwychwstanie jest przecież nowym stworzeniem: wyschłe kości są jak proch ziemi, a tchnienie ducha to ten sam życiowy pierwiastek, który Bóg składa w stworzeniu, jak czytamy w Księdze Rodzaju (2, 7). Izajasz śpiewał: „Ożyją Twoi umarli, zmartwychwstaną ich trupy, obudzą się i krzykną z radości spoczywający w prochu, bo rosa Twoja jest rosą światłości, a ziemia wyda cienie zmarłych” (26, 19).
 
Tłumaczenie Dorota Stanicka-Apostoł
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 42/2011