Logo Przewdonik Katolicki

Czas konkretów

Łukasz Kaźmierczak
Fot.

Informowanie Czytelników okolejnych aktach przemocy wobec chrześcijan to dziś kolportowanie przestarzałych wiadomości. Bo kiedy piszę te słowa, właśnie umiera gdzieś nowy męczennik za wiarę.

Informowanie Czytelników o kolejnych aktach przemocy wobec chrześcijan to dziś kolportowanie przestarzałych wiadomości.  Bo kiedy piszę te słowa, właśnie umiera gdzieś nowy męczennik za wiarę.


 

Koniec i początek roku to już, niestety, tradycyjnie czas, kiedy dochodzi do krwawych zamachów na chrześcijan: pamiętne Boże Narodzenie w Orisie, krwawe Pasterki w Iraku i Nigerii, a teraz noworoczna masakra Koptów w egipskiej Aleksandrii, podczas której zginęły 23 osoby.

Do tej pory ataki na chrześcijan spotykały się raczej ze słabą reakcją ze strony zachodnich państw. Poprzestawano zazwyczaj na nieśmiałych protestach i niezbyt głośnych wyrazach oburzenia. Coś się jednak zaczyna pod tym względem zmieniać i niektórzy prominentni politycy chcą wreszcie podjąć „jakieś” działania w tej sprawie. Problem zaczyna już nawet dostrzegać, niczego do tej pory „niewidząca i niesłysząca”, Unia Europejska.

Najmocniej na ostatnie krwawe masakry na Bliskim Wschodzie zareagowała włoska dyplomacja. „Nadszedł czas zdecydowanej i jednomyślnej politycznej odpowiedzi ze strony wszystkich rządów, którym bliskie są prawa jednostki z ich fundamentalnym składnikiem –  wolnością wiary. Unia Europejska, która z wyższości praw indywidualnych uczyniła podstawę swych konstytucyjnych zasad, powinna stanąć w pierwszej linii tej batalii. I o to właśnie dzisiaj Włochy proszą Unię” - oświadczył włoski minister spraw zagranicznych Franco Frattini.

Zamach na koptyjski kościół w Aleksandrii został potępiony również przez prezydenta Francji Nicolas Sarkozy’ego (narażającego się po raz kolejny na zarzut łamania „świętej” zasady laickości państwa wysuwany przez lewicowych postępowców), który stwierdził: „nie możemy godzić się na to, co coraz bardziej przypomina szczególnie perwersyjny plan czystek religijnych, a tym samym ich ułatwiać”.

Najbardziej konkretnym wymiarem „nowej jakości” w unijnym podejściu do problemu prześladowań za wiarę jest jednak list ministrów spraw zagranicznych Polski, Francji, Węgier i Włoch do Catherine Ashton, szefowej dyplomacji Unii Europejskiej. Jego sygnatariusze apelują o większe niż do tej pory zainteresowanie się UE sytuacją prześladowanych chrześcijan oraz podjęcie w tej sprawie „konkretnych kroków”. Już najwyższy czas wyjść „poza stadium, kiedy tylko wyrażaliśmy swoje zaskoczenie i swoją żałobę” – słusznie zauważyła francuska minister spraw wewnętrznych Michèle Alliot-Marie.

O jakie działania mogłoby chodzić? „Unia Europejska ma wszelkie instrumenty nacisku na kraje trzecie. I powinna je wykorzystywać do obrony praw człowieka. (…) Instrumentem, który może wykorzystać Unia, jest przede wszystkim nacisk polityczny w ramach polityki sąsiedztwa. (…) . Wszelkie umowy, zacieśnianie więzów ekonomicznych czy politycznych powinny być warunkowane działaniami ochronnymi wobec mniejszości chrześcijańskich w tym kraju” – wyliczał niedawno w rozmowie z portalem internetowym „Fronda” polski europoseł Konrad Szymański – jeden z najbardziej zaangażowanych w obronę bliskowschodnich chrześcijan europejskich polityków.

Teraz piłka znalazła się więc po stronie samej baronessy Catherine Ashton. Jeśli Wysoka Przedstawiciel Unii Europejskiej do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa podejmie zdecydowane działania, ma szansę zamknąć usta swoim oponentom, wytykającym jej dawne lewackie ciągoty i prokomunistyczne sympatie. Nade wszystko jednak może wreszcie pokazać, że  unijna dyplomacja nie musi być wcale fasadową instytucją bez większego znaczenia praktycznego. Reakcja na prześladowanie chrześcijan będzie więc pierwszym, prawdziwym testem dobrej woli, determinacji i faktycznych możliwości działania Ashton oraz podległego jej urzędu. A także określeniem – być może na wiele lat – priorytetowych zasad i dogmatów, jakimi powinna kierować się raczkująca dziś unijna dyplomacja.

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki