Nie zrobiłem żadnych postanowień w tym roku. Co prawda, powiedziałem moim znajomym o marzeniach, które chciałbym, aby się spełniły w tym roku, ale żadnych przyrzeczeń nie składałem. Po prostu kupiłem nowy kalendarz, który już teraz zaczął zapełniać się datami spotkań i „ostatecznych” terminów, które i tak przełożę kilka razy.
I tak sobie żyję.
Rokrocznie, około 20 stycznia, na twarzach kolekcjonerów postanowień widoczne jest spięcie, a sztukę zmiany tematu opanowują oni do perfekcji. Chyba jeszcze bardziej żenujące są ciche wyścigi pod hasłem “komu bardziej się udało”: nie jeść słodyczy, nie sięgnąć po papierosa, nie patrzeć krzywo na żonę i nie dokuczać sąsiadowi.
Nie będąc malkontentem, powiem, że to dobrze, kiedy ludzie wyznaczają sobie jakieś cele.
Super, że chcą być lepsi. Sygnał ostrzegawczy włącza się we mnie wtedy, gdy ważniejszy od założonego celu staje się sposób jego realizacji. Gdy ustalimy sobie plan, który musi być spełniony w każdym punkcie, bo jeśli nie, to dojdzie do jakiejś kosmicznej katastrofy. Nie twierdzę, że cel należy osiągać, idąc po przysłowiowych trupach, ale czy naprawdę musimy się zniewalać metodami, zamiast działać według mądrej zasady? Najlepszym przykładem są cud-diety. Człowiek zamęcza się i traktuje je jak magiczne zaklęcie. Zadręcza się, że zamiast jeść tylko zielone warzywa, na śniadanie skonsumował plasterek pomidora. A tłuszczyk jak był, tak jest… i ma się dobrze.
Jesteśmy mistrzami w chciejstwie i wybieraniu pozornych rozwiązań. Zamiast wziąć się do roboty: postaram się, spróbuję. Zamiast być oryginalnym, lepiej wzorować się na innych, wszystkich, większości. I życie staje się polem minowym, bo „do trzech razy sztuka”. A ja myślę, że guzik prawda, i podpisuję się pod słowami płk. Moora z filmu Byliśmy żołnierzami: „Nie tylko do trzech raz sztuka. Zawsze można dać z siebie więcej”.
Dlatego koniec z chwilowymi postanowieniami, słusznymi planami i cud-dietami. Wszystko po to, by dawać z siebie więcej – zawsze.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.











