Rodzice mający synów i córki często widzą różnice w sposobie zabawy swych dzieci. Podstawowa różnica polega na tym, że chłopcy preferują zabawy typu „przepychanki". Rzeczywiście, niemal w każdej kulturze mali mężczyźni są zachęcani do zabaw, w których mogą ćwiczyć swą siłę. Ale czy to tylko sprawa wychowania?
Obserwuję rozwój chłopca i dziewczynki w identycznym wieku – czyli moich bliźniąt. Pierwszym słowem Łucji było „mama", pierwszym słowem Marcelka było „auto". Łucja lubi bawić się misiami, wozi je wózkiem i przykrywa kołderką. Marcel uwielbia samochody. Rozpędza je, jednak równie często uderza nimi w drzwi lub w inną dobrze rezonującą płaszczyznę. Skąd to się bierze?
Pełne teksty artykułów "Przewodnika Katolickiego" w Internecie ukazują się po 10 dniach od daty wydania drukiem.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.











