Logo Przewdonik Katolicki

Śladami starszych braci: kirkuty

Monika Białkowska
Fot.

Dialog z judaizmem wydaje nam się bardzo teoretyczny. Mało kto wie, że na co dzień chodzimy po ziemi ważnej dla wyznawców judaizmu...

 

 

Każdy dialog rozpocząć trzeba od wzajemnego poznania. Co wiemy o Żydach? O ich świętych miejscach? Po poszukiwaniu starych synagog przyszedł czas na kirkuty, czyli żydowskie cmentarze na terenie archidiecezji gnieźnieńskiej.

 

Cmentarz

Cmentarz, nazywany po hebrajsku „domem wieczności” jest dla wyznawców judaizmu miejscem świętszym niż synagoga – przestrzenią sacrum, związaną jednak z nieczystością. Jako miejsce nieczyste nie był odwiedzany na co dzień, a przy wyjściu znajdowała się studnia do rytualnych obmyć. Jednocześnie był miejscem świętym i niezniszczalnym, na którym ciała zmarłych miały oczekiwać na przyjście Mesjasza. Dla Żydów nie istnieje więc pojęcie likwidacji cmentarza czy grobu – jeśli na danym cmentarzu nie było miejsca na kolejne pochówki, nie likwidowano starych grobów, ale usypywano na nich warstwę ziemi, tworząc miejsce na kolejne.

Szacunek dla zmarłych zabraniał wykonywania  na cmentarzu tego wszystkiego, co jest dla zmarłych niedostępne, a więc jedzenia, picia i wnoszenia Tory. Konieczne było również noszenie nakrycia głowy. Na cmentarzu oprócz ludzi zakopywano również to, co zawierało w sobie imię Boga, więc nie mogło być zniszczone – a nie nadawało się już do użytku, na przykład stare zwoje Tory.

Pobożni Żydzi chowani byli w pozycji siedzącej, z twarzą zwróconą ku wschodowi, owinięci w całun lub w trumnie z surowego drewna. U wezgłowia nagrobka stawiano macewę, przypominającą kształtem kamienną tablicę. Na macewie nie umieszczano postaci ludzkich, zdjęć i podobizn zmarłych ani ich daty urodzenia. Tekst na macewie i bogata, symboliczna ornamentyka miały na celu charakterystykę zmarłego: opowiadały o jego imieniu, wykonywanym zawodzie, roli pełnionej w społeczności, cechach charakteru. Na grobie lekarzy znaleźć można węża Eskulapa, u osoby znanej z dobroczynności – skarbonkę,  u kobiet – świece lub świecznik, u rabinów – koronę i zwoje Tory, na grobie człowieka słynącego ze sprawiedliwości – jednorożca.

 

Ocaleni przez młodych

Dużo o kirkutach dowiedzieć się można w Wągrowcu. Pierwsi Żydzi pojawili się tu z połowie XVIII wieku, a w 1847 roku było ich już ponad ośmiuset. Na początku XIX wieku założyli cmentarz na wzgórzu. W 1940 r. zniszczono synagogę i zdewastowano cmentarz, którego ostatecznej likwidacji dokonano w latach sześćdziesiątych. Macewy wyrzucono do rzeki, część wykorzystano jako płyty chodnikowe albo umocnienie brzegów jeziora. Teren dawnego cmentarza przeznaczono na skansen rybacki, następnie rosarium.

Nowa historia wągrowieckiego kirkutu rozpoczęła się w 2001 r., kiedy to młodzież z miast partnerskich: Wągrowca, Gyula (Węgry) i Adendorf (Niemcy) wydobyła macewy z rzeki i jeziora. Przy pomocy władz i miejscowych firm macewy te zostały oczyszczone i zrekonstruowane, a następnie przeniesione z powrotem na teren dawnego cmentarza. W ten sposób w listopadzie 2001 r. w Wągrowcu powstało lapidarium z ocalałymi macewami i pamiątkową tablicą. Na tablicy umieszczono napis w języku polskim, hebrajskim i niemieckim: „Żydom polskim, przez wieki współtworzącym to miasto”.

 

Mosty budowane na nowo

Cmentarz żydowski można odwiedzić również w Czerniejewie. Był on zniszczony, ale w mieście zachowały się części macew. Sam teren cmentarza przez długie lata był zapomniany i zaniedbany. Jego pierwotną funkcję upamiętniał jedynie głaz z napisem „W tym miejscu znajdował się cmentarz wyznania mojżeszowego”. Dopiero w 2009 r. przeprowadzono tu prace porządkowe. Wydobyto fragmenty macew z fundamentów remizy strażackiej. Ustawiono również pomnik z napisem: „W tym miejscu znajduje się cmentarz, na którym spoczywają członkowie społeczności żydowskiej Czerniejewa”. Podczas uroczystości odsłonięcia pomnika przewodnicząca Gminy Żydowskiej w Poznaniu, Alicja Kobus mówiła:  Między nami istnieje poczucie pewnej wspólnoty, kulturowych więzi, które w wyniku gwałtownych zakrętów historii zniknęły. Każde spotkania i rozmowa prowadzą do szacunku wobec narodu tragicznie dotkniętego na przestrzeni wieków, do budowania mostów łączących narody. Zburzone przez okrucieństwa historii, na nowo winny być zbudowane. Takie spotkania mają wymiar nie tylko religijny, ale i ogólnoludzki, wyznaczający miarę naszego człowieczeństwa.

 

Macewy z jeziora i drogi

Wągrowiec i Czerniejewo to nie jedyne miejsca, gdzie ocalała część macew z żydowskich cmentarzy. 24 macewy ocalały w Pobiedziskach. Tamtejszym cmentarz powstał w XVIII wieku. Podobnie jak inne kirkuty był zniszczony podczas wojny – cegłę z otaczającego go muru zabrali niemieccy osadnicy, z macew ułożono pomost w stronę jeziora, część wrzucono do jeziora, z niektórych zrobiono nagrobki na katolickim cmentarzu. Cmentarz otwarto ponownie w 2002 r. – zaczęło się od nurkowania w jeziorze i przypadkowego znalezienia macewy. Potem wydobyto kolejne i przeniesiono na cmentarz, dziś ogrodzony i zadbany. Znajdujące się na nim pochodzące z XIX wieku macewy są dobrze zachowane.

W Pyzdrach osiemnastowieczny cmentarz żydowski również został zniszczony podczas wojny – macew użyto do budowy dróg i wału wzdłuż Warty oraz do naprawy mostu, część z nich posłużyła również jako kamień brukowy. W 1993 r. część macew odzyskano i przeniesiono na powrót na teren cmentarza, gdzie powstało lapidarium.

W Rogoźnie zachowały się natomiast nie tylko fragmenty macew, użytych do budowy dróg (przechowywane są obecnie w muzeum regionalnym), ale i ruiny żydowskiego domu pogrzebowego. Tam też znaleziono kilka kłódek, które mogą być śladem żydowskiego zwyczaju wkładania kłódek do grobów, na deskę trumienną na wysokości ust – w ten sposób symbolicznie „zamykano” usta zmarłego, żeby nie przekazywał tego, co dzieje się na ziemi, a jego grób pozostał zamknięty po wieczne czasy.

W całości dwa żydowskie groby zachowane zostały w Zagórowie. Choć tamtejszy cmentarz, podobnie jak inne, został poważnie zniszczony podczas wojny, w bardzo dobrym stanie ocalał grób Maurycego Nelkena, młynarza i właściciela gorzelni, zmarłego w 1923 r.

 

Płyty chodnikowe

Dzięki staraniom lokalnych społeczności część macew z żydowskich cmentarzy odzyskano w Słupcy, Wrześni i w Inowrocławiu. Inowrocławski cmentarz przy obecnej ul. Staszica powstał już w XIV wieku – wiadomo, że przed wybuchem II wojny światowej znajdował się jeszcze na nim nagrobek niejakiego Izraela, pochodzący z 1591 r. W XIX w. powstał drugi cmentarz z domem przedpogrzebowym, wozownią i domem grabarza. Po tym drugim cmentarzu do dziś zachował się zarówno ów dom, jak i kilka rozbitych nagrobków. Wiele nagrobnych płyt wkomponowano w chodnik przed Liceum im. św. Jadwigi i przy dworcu PKS. Jesienią 2010 r. część macew wydobyto podczas prac remontowych na Skwerze Obrońców Inowrocławia.

 

Niewidoczne dla oczu

Wiele cmentarzy żydowskich przepadło bez śladu, nie pozostały po nich nawet pojedyncze macewy – choć według zasad judaizmu grobu zniszczyć nie wolno. Nie ma już śladu po kirkucie w Mieścisku. W Murowanej Goślinie kirkut upamiętniono pomnikiem, a na jego miejscu stoi gimnazjum. W Chodzieży w miejscu cmentarza jest boisko sportowe i osiedle domków jednorodzinnych, w Gnieźnie – komenda straży pożarnej, szkoła i blok mieszkalny, w Gniewkowie – kort tenisowy, w Kruszwicy – cukrownia, w Mogilnie – osiedle mieszkaniowe, w – Pakości teren prywatny, w Żninie – sklep, osiedle i boisko. Nie ma śladów po kirkutach w Trzemesznie, Witkowie. W Strzelnie zachowało się kilka odłamków płyt nagrobnych, trwają prace nad wpisaniem terenu cmentarza do rejestru zabytków i nad odzyskaniem macew od mieszkańców miasta. Pomniki przypominające pierwotną funkcję terenu nekropolii stoją w Janowcu, Barcinie i Szamocinie. Są niemym wyrzutem sumienia: bo choć burzenie żydowskich cmentarzy nie było dziełem Polaków, to zobowiązani jesteśmy pamiętać – w imię wspólnej wiary w Boga Jedynego i w imię bycia człowiekiem.

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki