Logo Przewdonik Katolicki

Nowocześnie i pobożnie

Magdalena Woźniak

Katechizm na iPada, SMS z nieba, Biblia na komórkę to tylko niektóre z dostępnych aplikacji. Programiści wciąż prześcigają się w pomysłach.

Słuszność wykorzystywania nowoczesnych technologii do ewangelizacji jest sprawą
dyskusyjną. Niektórzy uważają, że Kościół powinien bronić swojej tradycji, unikając innowacyjnych rozwiązań. Zwolennicy nowych trendów odpierają ten argument, twierdząc, że jest to nowe pole działania, na którym Kościół powinien być obecny. Fakty są jednak takie, że proces ekspansji wiary za pomocą urządzeń XXI w. już się zaczął i raczej nie da się tego zatrzymać. Bez względu na to, czy więcej jest przeciwników czy zwolenników.
 
Kościół w sieci
W wirtualnym świecie Kościół jest obecny od dawna. Zarówno księża, jak i osoby świeckie starają się co rusz szukać nowych narzędzi ewangelizacji. Powstają blogi, filmy na You Tube, witryny internetowe i fora. Nawet papież Benedykt XVI zaangażował się w kilka podobnych inicjatyw, bo jak twierdzi, „im bardziej intensywne związki tworzą nowoczesne technologie i im bardziej rozszerza się świat cyfrowy, tym bardziej będzie wymagać się od księdza, by duszpastersko zajął się tą tematyką i zwiększył swoje zaangażowanie, by zaprząc media do służby Słowu”.
W internecie nie trzeba się wysilać, by znaleźć chrześcijańskie serwisy informacyjne czy fora tematyczne dla katolików. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę odpowiednie słowo i zaraz pojawiają się tysiące witryn. To jednak nie wszystko, z czego możemy obecnie skorzystać. Dzisiejsze pokolenie jest już bardziej wymagające. Stąd też znalazły się osoby, które pragną sprostać tym oczekiwaniom.
 
Na komórkę
Nowe systemy operacyjne telefonów komórkowych stworzyły szereg ciekawych możliwości. Chrześcijańscy programiści zaczęli tworzyć aplikacje ułatwiające ciągły kontakt ze słowem Bożym. Jedną z pierwszych takich aplikacji była Biblia na komórkę. Wystarczy przegrać odpowiedni program na swój telefon i już po kilku minutach mamy „pod ręką” Pismo Święte. Twórca programu zastrzega jednak, że powinno się ściągać tylko takie wydanie Biblii, którego jesteśmy posiadaczami w wersji książkowej.
Inną możliwością elektronicznego obcowania ze słowem Bożym jest zapisanie się na listę osób odbierających SMS-y z… nieba. Aktywacja usługi polega na wysłaniu SMS-a pod podany na stronie internetowej www.smsznieba.pl numer. Od tego momentu codziennie będziemy dostawać krótkie wiadomości tekstowe, które zawierać będą fragment z Pisma Świętego, myśl świętego i news. Pomysłodawcy tej inicjatywy, przez internautów nazywani Bożymi Listonoszami, podają, że każdego dnia wysyłają ok. 20 tys. wiadomości.
Miłośnicy projektu wierzą, że naprawdę czuwa nad tym Duch Święty. – „SMS z nieba” jest dla mnie nieraz odpowiedzią na jakąś wątpliwość i bardzo często przychodzi w odpowiednim momencie. Niesamowite jest dla mnie też to, że nie od jakiejś maszyny zależy to, czy dostanę wiadomość, ale od kogoś, kto sam chce dzielić się słowem Bożym – pisze na forum Jerka.
Dzięki takim systemom operacyjnym, jak np. Android czy iOS (w telefonach iPhone), poszerzyło się pole do działania. Dzisiejsze telefony komórkowe nie służą już tylko do dzwonienia i odbierania wiadomości. W stanie Indiana w USA powstała na przykład aplikacja A Roman Catholic App mająca zachęcić użytkowników do praktykowania spowiedzi. Program zawiera rachunek sumienia, przewodnik, jak skorzystać z tego sakramentu, akt skruchy i modlitwę.
Propagatorzy naturalnego planowania rodziny natomiast stworzyli aplikację zawierającą kalendarz, gdzie wpisuje się wskaźniki dni płodnych. W wyszukiwarkę wystarczy wpisać „period”, a od razu pojawi się kilka programów oferujących kalendarz obserwacji cyklu.
Na szczęście nie wszystkie programy na smartfony są obcojęzyczne. Jednym z polskich jest choćby aplikacja msze.pl, która po zainstalowania pokaże nam kościoły znajdujące się w naszej okolicy i wyświetli godziny odprawianych Mszy św.
 
Tablety
Telefon komórkowy ma dziś prawie każdy młody człowiek. Teraz nastąpił kolejny rozkwit nowoczesnych urządzeń przydatnych w życiu codziennym. Mowa o iPadach, tabletach czy też e-czytnikach. Stwarzają one kolejne wyzwanie dla chrześcijaństwa i dają nowe możliwości. Dzięki połączeniu internetowemu w tym sprzęcie możemy ściągać książki i inne publikacje. Dzięki temu wchodząc np. na stronę www.katechizm.opoka.org.pl, mamy dostęp do pełnej wersji Katechizmu Kościoła Katolickiego. Podobnie przeglądać możemy też Biblię Tysiąclecia dostępną pod adresem internetowym www.biblia.deon.pl. 
Internet i nowoczesna technologia to jednak nie wszystko. Innowacyjne narzędzia mają tylko pomagać w rozwijaniu i pogłębianiu wiary. Nic jednak nie zastąpi kapłanów na ambonie, osobistej modlitwy i katechezy. I nawet jeśli otoczymy się mnóstwem urządzeń z aplikacjami dla katolików, to i tak nie zastąpi to osobistego dialogu z Bogiem. 
 
 
 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki