Logo Przewdonik Katolicki

Wyłącz ten telefon!

Magdalena Woźniak
Fot.

Jeszcze dobrych parę lat temu pomysł spędzenia dnia bez telefonu komórkowego nie byłby dla nas niczym dziwnym. Dziś, kiedy liczba telefonów komórkowych w Polsce przekroczyła liczbę jej mieszkańców, 24 godziny bez komórki wydają się nie lada wyzwaniem.

Nieformalny Światowy Dzień bez Telefonu Komórkowego, przypadający 15 lipca, został kilka lat temu ustanowiony przez internautów, którzy metodą „łańcuszkową” rozesłali apel o wyłączenie na dobę swojego telefonu. Nikt wówczas się nie spodziewał, że inicjatywa zyska taką popularność. Trudno jednak ustalić, kiedy dokładnie powstał ten pomysł.

 
Nomofobia
Nasze uzależnienie do przenośnej słuchawki jest już tak ogromne, że za wszelką cenę usprawiedliwiamy swoją nierozłączność z tym urządzeniem. Nigdy bowiem nie wiadomo, czy ktoś nie będzie chciał do nas zadzwonić w ważnej sprawie. A nuż nasza rodzina będzie w niebezpiecznej sytuacji, znajomy będzie miał wypadek albo kurier nie będzie mógł dostarczyć przesyłki. Nawet w błahych sytuacjach bez telefonu tracimy panowanie nad codziennością. Cóż bowiem zrobić, gdy telefon pozostawimy w domu, a my spóźnimy się na spotkanie? Zapewne wysłalibyśmy SMS, a w takiej sytuacji, nie mając nawet numeru telefonu (coraz mniej osób używa dziś notatników z kontaktami), stajemy się totalnie bezradni. Hiszpańscy naukowcy udowodnili, że brak zasięgu czy rozładowanie baterii powoduje w człowieku uczucie osamotnienia, ponieważ budzi się w nas świadomość braku kontaktu z bliskimi. Choroba uzależnienia od komórki ma już nawet swoją nazwę – nomofobia, czyli nerwicowe podejście do komórki i lęk przed brakiem łączności. O zgrozo, ponoć już ponad połowa „mobilomaniaków” cierpi na tę przypadłość.
 
Zdrowie
Dzień bez telefonu komórkowego może być dla nas nie tylko testem silnej woli, ale także chwilą na podreperowanie naszego zdrowia.
Od kilkunastu lat naukowcy badają wpływ telefonów komórkowych na człowieka. Specjaliści różnych dziedzin naukowych co rusz odkrywają kolejne zagrożenia. Światowej sławy neurochirurg dr Vini Khurana uważa, że po 10 latach użytkowania komórki jej posiadacz podwaja ryzyko zachorowania na nowotwór mózgu. Natomiast naukowcy z Wydziału Neurochirurgii Lund University po eksperymentach na szczurach dowiedli, że promieniowanie emitowane przez telefony komórkowe upośledza pamięć. Do niedawna Światowa Organizacja Zdrowia nie potwierdzała ani nie zaprzeczała słuszności wyników badań. Ponad miesiąc temu, po długich oczekiwaniach na konkretne stanowisko w tej sprawie, opublikowano raport WHO, w którym 30 ekspertów ostrzegło, że używanie telefonów komórkowych należy uznać za „być może rakotwórcze dla człowieka”. Szef grupy roboczej Jonathan Samet oznajmił, że „istnieją dość mocne dowody, (…) wobec czego powinniśmy zwracać baczną uwagę na związek między telefonami komórkowymi i ryzykiem zachorowania na raka”.
 
Wygoda
W ogromną ekspansję telefonów komórkowych już chyba nikt nie wątpi. Liczba likwidowanych telefonów stacjonarnych, w miejsce których ludzie zaopatrują się w telefony komórkowe, wciąż rośnie. Komórka jest w końcu wygodna – można ją zabrać do pracy, na spacer i na wakacje. Trzymamy ją kurczowo, by tylko nie stracić kontaktu ze światem. Wysyłamy MMS-y i krótkie wiadomości tekstowe, odbieramy i wysyłamy e-maile, surfujemy po sieci i sprawdzamy konta bankowe. Nasze mobilne biuro stało się nie tylko świetną zabawką z możliwością dzwonienia, ale też źródłem dostępu do naszych danych. Naukowcy z Uniwersytetu w Pensylwanii ostrzegają, że jest to niebezpieczne. Użytkownicy telefonów z ekranem dotykowym pozostawiają odciski palców. Według badaczy ślady te mogą być wykorzystane przez złodziei w celu kradzieży poufnych informacji.
W obliczu wielu zagrożeń, przed jakimi ostrzegają naukowcy, trudno jednak już wyobrazić sobie życie bez telefonu komórkowego. Pomaga ona w kontaktach z bliskimi, daje poczucie bezpieczeństwa w sytuacjach kryzysowych, pozwala kontrolować plan spotkań. Traktujemy ją jako niezbędny dodatek do naszej garderoby. Zakładamy kurtkę i automatycznie wkładamy telefon do kieszeni. Pomysł dnia bez komórki to wspaniała idea. Czy jednak jesteśmy w stanie walczyć ze słabością, jaką jest przywiązanie do telefonu? A nuż ktoś zadzwoni…
 
 

 
CZY WIESZ, ŻE...
 
Prototyp telefonu komórkowego, wykonany w 1956 r. przez firmę Ericsson, ważył 40 kg i kształtem przypominał… walizkę! Zakup takiego urządzenia był raczej poza zasięgiem zwykłego człowieka, gdyż kosztował tyle co samochód. O wiele lżejszy telefon komórkowy, ważący 0,8 kg i bardziej przypominający późniejsze modele, w 1973 r. wyprodukowała firma Motorola. Na rynek komórka ta trafiła dopiero 10 lat później.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki