Oto początek Bożej “Symfonii Nowego Świata”. Tak pewien uczony określił dwa ostatnie rozdziały Apokalipsy, księgi, która opisuje wprawdzie surowy sąd nad złem historii, ale jest również, i przede wszystkim, obrazem ostatecznej nadziei. Możemy wyobrazić sobie te ostatnie stronice jako wzniesienie, na którym rozciąga się “Miasto Święte – Jeruzalem Nowe (...) zstępujące z nieba od Boga” (21, 2). Nastaje brzask dnia pełnego odkupienia, świt oczekiwany w nocy lęku i ucisku, w której srożyły się Smok, Bestia, Nierządnica i Babilon, piekielne miasto.
Z tych biblijnych stron wyjęliśmy słynną proklamację, w której pojawia się Bóg-Emmanuel, Ten, który jest z nami, stawszy się obywatelem Nowego Jeruzalem. Rusza On ulicami miasta, by spotkać wszystkich cierpiących, których twarze żłobią łzy. Jak głosił tymi samymi słowami prorok Izajasz (25, 8), Pan otrze łzy i przywoła uśmiech na usta wszystkich nieszczęśliwych.
Z tych samych ulic wygnani zostaną smutni i posępni obywatele zamieszkujący teraz nasze dzielnice, a noszący imiona: śmierć, żałoba, krzyk, trud. Należą oni do starego świata, w którym jesteśmy jeszcze zanurzeni, bo także teraz, gdy czytacie te słowa, w waszym ziemskim mieście czy wiosce ktoś umiera, jakąś rodzinę dotyka cierpienie, jakiś mężczyzna albo jakaś kobieta skarżą się w samotności, jest ktoś utrudzony i przygnieciony ciężarem istnienia.
Ostateczne przesłanie, które płynie z Biblii, jest zatem następujące: historia nie znajduje się w rękach chaosu czy przypadku, ani nie jest skazana na otchłań nicości, ale ponieważ wyszła z rąk Stwórcy, zostanie też przez Niego zamknięta i odbudowana w nowej harmonii, w Jego doskonałości i pełni. Stary świat, pogrążony w zamęcie, naznaczony niesprawiedliwością i obrazem Bestii – by użyć słynnego określenia Apokalipsy – ustąpi odnowionemu stworzeniu, w świetle i radości. Już prorok Izajasz głosił: “Nie wspominajcie wydarzeń minionych, nie roztrząsajcie w myśli dawnych rzeczy” (43, 18).
Oczekując, musimy podać dłoń Bogu, Budowniczemu nowego Jeruzalem. Nie dajmy się zniechęcić ani skusić iluzjami ucieczki od rzeczywistości. Nadzieja jest sprawcza i zakorzeniona w obecności, nawet jeśli ta jest pełna min i cierni, jak zresztą naucza Apokalipsa we wszystkich wcześniejszych rozdziałach. “Gdybym wiedział, że świat skończy się dzisiaj – mawiał podobno Luter – sadziłbym to samo drzewko jabłoni”. Trzeba nadal budować, sadzić, rodzić, działać w dobru, sprawiedliwości i prawdzie, nie odrywając wzroku od świetlistego celu. Albowiem: “Mówi Ten, który o tym zaświadcza: «Zaiste, przyjdę niebawem». Amen. Przyjdź, Panie Jezu!” (A 22, 20).
Tłum. Dorota Stanicka-Apostoł
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













