Z ks. prałatem płk. Józefem Kubalewskim – nowym proboszczem parafii Świętych Polskich Braci Męczenników w Bydgoszczy, rozmawia Marcin Jarzembowski
W Księdza przypadku jest to swoisty powrót do parafii Świętych Polskich Braci Męczenników w Bydgoszczy. Tym razem w zupełnie nowej roli…
– Przede wszystkim to dla mnie wielkie zaskoczenie. Nie planowałem takiego „powrotu” ani się go nie spodziewałem. Ktoś kiedyś żartobliwie powiedział: „Chcesz Pana Boga rozśmieszyć, to powiedz Mu o swoich planach…”. Odczytuję to jako pewien Boży znak. Prawie dwadzieścia lat temu wyruszałem z tej parafii, z wikariatu w nową drogę kapłańskiej służby – do odradzającego się Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego. Teraz wracam, więc w jakimś sensie historia zatoczyła koło. Oczywiście, występuję już w innym charakterze – trzeba będzie umiejętnie kontynuować dziedzictwo ks. prałata Romualda Biniaka, podjąć wyzwania – i to nie tylko duszpasterskie. Wola Boża, wyrażona wolą Kościoła, jest naprawdę dużym wyzwaniem. Trudno było tak od razu powiedzieć „tak”. Jednak zrobiłem to z nadzieją i ufnością, ale i z pokorą, by zmierzyć się z obowiązkami i oczekiwaniami.
Jak Ksiądz patrzy na dziedzictwo duchowe parafii? Myślę o męczennikach naszych czasów, chociażby o bł. Jerzym Popiełuszce.
– To niełatwe pytanie. Na pewno trzeba patrzeć przez pryzmat wiary. Męczennicy uczą nas jej i ukazują, jak istotne jest oczekiwanie, pragnienie spotkania z Chrystusem. Uczą nas, że podobnie musi być i w naszym życiu, które jest przecież nieustannym adwentem. Dla księdza prałata ten życiowy adwent dobiegł końca w przeddzień pierwszej niedzieli Adwentu, ja przychodzę jako proboszcz w końcówce tego okresu, tuż przed świętami. To dla mnie pewien bardzo istotny znak.
Ksiądz Jerzy przyjechał do tej parafii z posługą słowa i tu czas się dla niego wypełnił. To przesłanie „Zło dobrem zwyciężaj” było ostatnim akordem jego doczesnego życia. Stąd wyruszył w swoją ostatnią drogę. Wtedy – w zamyśle kard. Stefana Wyszyńskiego – zrodziła się myśl, by miejsce, w którym się znajdujemy, stało się w przyszłości sanktuarium wszystkich polskich męczenników. Także tych bezimiennych, niewyniesionych na ołtarze. Wszyscy oni zło dobrem zwyciężali. Wciąż trzeba nam o tym pamiętać.
Ważnym zadaniem proboszcza tej wspólnoty jest prowadzenie hospicjum. Jak rozumie Ksiądz to szczególne wyzwanie?
– To rzeczywiście wyjątkowe miejsce, gdzie ludzie przygotowują się do tej ostatniej – najważniejszej, a zarazem najtrudniejszej życiowej drogi. Oni poprzez cierpienie w hospicjum stoją w przedsionkach nieba. Istotna jest sama kwestia oddziaływania na chorych, jak i na ich otoczenie, by temu przejściu mimo bólu, cierpienia, nieuchronności nie towarzyszyła świadomość przegranej, porażki, ale przeciwnie – nadzieja. Budzenie nadziei – tak odczytuję to zadanie.
Mundur zawiśnie w szafie?
– Na razie mundur noszę i proszę go ze mnie nie zdejmować!
Co ten czas pobytu w wojsku wniósł w Księdza kapłańskie życie?
– Trudno to tak podsumować. Na pewno nie znalazłbym się w wojsku, gdyby nie wcześniejsze, dwuletnie doświadczenie służby wojskowej. Odbywałem ją jako kleryk. Podobnie jak ks. prałat Romuald Biniak, który też jako kleryk pełnił służbę wojskową. To w jakiś sposób mnie zahartowało. Otworzyło oczy na potrzeby duszpasterskie wśród ludzi w mundurach. To dało mi pełniejsze doświadczenie Kościoła. Na pewno z wojska wyniosłem pewne uporządkowane myślenie. Bo wiadomo – rozkaz to nie gazeta. Trzeba go wykonać. Zatem zadania, które przynosi życie, są po to, by je wypełniać, rozwiązywać i od nich nie uciekać. Nawet jeśli są trudne. Trzeba je podejmować z pokorą, ze świadomością, że wszystko można w Tym, który nas umacnia.
Decyzją biskupa Jana Tyrawy urząd proboszcza bydgoskiej parafii Świętych Polskich Braci Męczenników objął ks. płk Józef Kubalewski.
Kapłan urodził się 11 marca 1956 r. w Kcyni, a wyświęcony został 5 czerwca 1982 r. W roku 2002 mianowano go proboszczem parafii wojskowej w Bydgoszczy. Od 2007 r. ks. Józef Kubalewski pełni m.in. funkcję dziekana Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych RP.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!











