Dłoń bez broni

Wyciągnięcie ręki dawno temu było znakiem przyjacielskich intencji pokazywało, że nie ma się w niej ukrytej broni, dziś natomiast jest podstawową grzecznością w relacjach międzyludzkich.
Czyta się kilka minut

 

Wyciągnięcie ręki dawno temu było znakiem przyjacielskich intencji – pokazywało, że nie ma się w niej ukrytej broni, dziś natomiast jest podstawową grzecznością w relacjach międzyludzkich.

 

Dawny obyczaj okazywania pokojowych intencji przemienił się w społeczny rytuał, obecny w całym niemal świecie. Warto jednak pamiętać, że w kulturze Zachodu podawaniem ręki na powitanie (a czasem też pożegnanie) rządzi cały system zasad. Podstawowa z nich stanowi o tym, kto komu pierwszy podaje rękę. Pierwsza dłoń podaje kobieta mężczyźnie, osoba starsza – młodszej, przełożony – podwładnemu. Niestety, niekiedy panie zapominają o swoim przywileju i odchodzą później rozczarowane, gdy rozmówca – mężczyzna – nie podał im ręki – tymczasem postąpił on zgodnie z zasadą, że inicjatywa w tym zakresie leżała po stronie kobiety i to on raczej mógłby czuć się urażony. Warto jednak pamiętać, że i od tej „płciowej” zasady istnieją odstępstwa – np. starszemu profesorowi młoda studentka raczej nie powinna podawać ręki jako pierwsza. Wydawałoby się, że tak prosta kwestia nie powinna przysparzać problemów, a tymczasem wystarczy bardziej oficjalne spotkanie towarzyskie, by skonsternowane dwie pary stojące naprzeciw siebie nie bardzo wiedziały, kto komu powinien uścisnąć dłoń jako pierwszy. Przybywając na przyjęcie, witają nas gospodarze i to oni jako pierwsi podają rękę. Najpierw witają się ze sobą kobiety, następnie kobiety z mężczyznami i dopiero na końcu mężczyźni między sobą. Jeśli mężczyźni mają – zgodnie z zasadą – kobiety po swojej prawicy, nie dojdzie dzięki temu do krzyżowania się rąk przy powitaniu. Niestety nader często mężczyźni biegną ku sobie jako pierwsi, podając sobie dłoń i zostawiając obok panie, które witają się same. Różne są opinie na temat podawania ręki przy pożegnaniu – przy większości spotkań jest to zbędne, stosuje się taki uścisk niemal wyłącznie przy spotkaniach ważnych, oficjalnych albo takich, na których podjęto jakieś decyzje. Z całą pewnością nie trzeba podawać sobie dłoni, gdy codziennie rano spotykamy się w miejscu pracy.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 6/2010