Trochę o solidarności

31 sierpnia, 1 września. Za nami dwie kolejne rocznice wielkich wydarzeń w historii Polski. Tradycyjnie w naszym kraju odbyły się uroczystości, spotkania, apele...
Czyta się kilka minut

 

Wspominano wydarzenia, które przecież miały miejsce nie tak dawno temu. Mam na myśli zwłaszcza 30. rocznicę podpisania tzw. porozumień sierpniowych. W mediach i przemówieniach mnóstwo wzniosłych haseł: patriotyzm, Ojczyzna, wierność, niepodległość, odwaga, poświęcenie, solidarność... Zawsze, ilekroć słyszę zestawienie tych słów, zastanawiam się nad ich znaczeniem. I nie mam, rzecz jasna, na myśli ich definicji. Poszukuję raczej związku pomiędzy tymi wartościami a współczesnością. Czy dzisiejsi Polacy potrafią nieść słodkie brzemię niepodległości czy solidarności? Może zwłaszcza solidarności, o której w przeciągu ostatnich trzydziestu lat tak wiele się mówiło. Zacznijmy jednak od definicji.. Szukając w słowniku hasła „solidarność”, zazwyczaj znajduję dwa wyjaśnienia. Najpierw opisuje się solidarność jako poczucie współodpowiedzialności i wspólnoty, które wynika ze zgodności przekonań i dążeń. Czy więc w kraju, w którym od 1989 r. rozwija się pluralizm poglądów, jest miejsce na solidarność? Czy mamy jakieś wspólne cele, które nas jednoczą? Wydaje się, że owszem. Jednak rzeczywistość czasem pokazuje, że nie do końca. Potrafimy się zjednoczyć w obliczu trudnych momentów, jak choćby ostatnie powodzie, jednak kiedy rozmawiamy o Polsce i jej problemach, okazujemy się być skłonni raczej do podziałów niż do jedności. Wygląda więc, że jesteśmy inni od tych, którzy trzydzieści lat temu zapoczątkowali czas przemian w naszym kraju.

Druga definicja kładzie nacisk na odpowiedzialność wspólnoty za całość zobowiązania, które wszyscy podjęli. Solidarność to zaangażowanie na rzecz grupy. Ile więc jest w nas solidarności, a ile egoizmu. Gdyby Polacy nie byli w przeszłości solidarni, wówczas nie byłoby Grunwaldu, Westerplatte, Monte Cassino czy porozumień sierpniowych. Jako osoba będąca częścią wspólnoty biorę osobistą odpowiedzialność za nasze zobowiązania.

 Niech więc minione rocznice nie będą wyłącznie sentymentalnym powrotem do przeszłości, ale pobudzają nas do myślenia o przyszłości.

 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 38/2010