Życiowy problem

To nie jest przypadek. Dość systematycznie na stronach ogólnopolskich serwisów informacyjnych pojawiają się artykuły na temat wieku inicjacji seksualnej, okoliczności przelotnych przygód i związanych z nimi wpadek.
Czyta się kilka minut

 

To nie jest przypadek. Dość systematycznie na stronach ogólnopolskich serwisów informacyjnych pojawiają się artykuły na temat wieku inicjacji seksualnej, okoliczności przelotnych przygód i związanych z nimi „wpadek”.

Naturalnie grono specjalistów wypowiada się o zabezpieczeniach przed największym nieszczęściem, jakie może być na świecie, czyli przed dzieckiem. Życie zagraża życiu! Nie wiem jak do tej całej promocji antykoncepcji odnoszą się ludzie, którzy za wszelką cenę, za wszelką, chcą mieć dziecko, czyli pary starające się o potomstwo w wyniku zapłodnienia in vitro. Jedni mogą mieć dzieci, a robią wszystko, by ich nie mieć, drudzy nie mogą, ale szafują życiem bezbronnych dzieci, by mieć swoje. Jeśli do tego wszystkiego dołączymy konflikt między ludźmi pragnącymi za wszelką cenę przedłużyć witalność a tymi, którzy chcę legalizacji eutanazji, to powstaje naprawdę niezła karuzela.

     Dlaczego początek nowego życia ma być tragedią? Czy można jej uniknąć? Pewnie tak, jednak należałoby rozpocząć od okoliczności, w jakich dwoje ludzi wyraża sobie miłość. Ha. Miłość wyraża. Chyba to jednak nie miłość, bo miłość nie zabija! Skoro nie miłość, to co? Odnoszę wrażenie, że do istotnych spraw czasami zabieramy się od niewłaściwej strony. Tak jest łatwiej, tylko co z konsekwencjami? Ano można je wykluczyć. Jednakże w imię czego?! Co jest ważniejsze niż ten podstawowy, fundamentalny i fenomenalny dar, jakim jest życie człowieka?

     Ta batalia o godność człowieka od poczęcia do śmierci trwa od wieków i pewnie będzie trwała jeszcze długo. Zresztą jest to również spór o jakość starości i o sens ludzkiej egzystencji. Czy jesteśmy wartościowi tylko jako piękni i sprawni, czy człowieczeństwo i geniusz osoby ludzkiej to coś znacznie więcej? Dziwi fakt, że ludzie, którzy deklarują się jako wierzący, czyli opowiadający się za Jezusem Chrystusem, jedynym Panem życia i śmierci, potrafią z takim zaangażowaniem bronić swoich racji w dziedzinie polityki, a w zasadniczej kwestii życia i śmierci milkną jak potulne baranki lub beczą jak barany bez pasterza.

 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 31/2010