Logo Przewdonik Katolicki

Czasami drożej znaczy taniej

Renata Krzyszkowska
Fot.

Polska jest jedynym krajem w UE, który nie zapewnia swoim diabetykom refundacji długodziałających analogów insuliny. Pacjenci muszą miesięcznie płacić za nie 200-300 zł. Ci, których nie stać, skazani są na tańsze, mniej skuteczne terapie.

Polska jest jedynym krajem w UE, który nie zapewnia swoim diabetykom refundacji długodziałających analogów insuliny. Pacjenci muszą miesięcznie płacić za nie 200-300 zł. Ci, których nie stać, skazani są na tańsze, mniej skuteczne terapie.

 

Długodziałające analogi insuliny (z ang. long acting analog, w skr. LAA) mają ogromny wpływ na jakość życia pacjentów z nieuleczalną chorobą, jaką jest cukrzyca. We wszystkich krajach Unii Europejskiej leki te są refundowane. Ale nie w Polsce, pomimo licznych obietnic. Tymczasem warto skrupulatnie liczyć pieniądze, bo cukrzyca generuje wysokie koszty leczenia ze względu na postępujący charakter oraz dotkliwość powikłań.

Szacuje się, że całkowite koszty leczenia cukrzycy w UE pochłaniają około 10 proc. wszystkich wydatków na opiekę zdrowotną, w Polsce jest to około 11 proc. Dzięki zmniejszeniu liczby hipoglikemii u pacjentów stosujących długodziałające analogi insuliny, możliwe jest lepsze wyrównanie cukrzycy, co przyczynia się do ograniczenia występowania powikłań. W efekcie przyniosłoby to znaczące oszczędności dla systemu ochrony zdrowia w Polsce, o mniejszym cierpieniu chorych nie wspominając. Niestety już od ośmiu lat polscy pacjenci czekają na refundację analogów długodziałających. Deklaracje na ten temat wielokrotnie padały z ust przedstawicieli resortu zdrowia, niezależnie od rządzącej opcji politycznej. Bez rezultatów.

Naukowcy są zgodni, że modyfikacja szybkości wchłaniania podawanej insuliny jest jednym z głównych wyzwań diabetologii. Celem jest realizacja kluczowego postulatu terapeutycznego – skutecznego hamowania wzrostu poziomu glukozy we krwi po posiłku i utrzymanie prawidłowego poziomu między posiłkami i w nocy. Byłaby to najdoskonalsza symulacja mechanizmów zdrowego organizmu, który normalnie radzi sobie z poziomem cukru we krwi.

Najnowszymi i bardzo skutecznymi preparatami są uzyskane metodą rekombinacji DNA właśnie analogi insulin. Są one pochodnymi insuliny, uzyskanymi w zaawansowanych procesach biotechnologicznych. Od insuliny ludzkiej różnią się jednym lub kilkoma aminokwasami. Analogi insuliny umożliwiają lepsze leczenie cukrzycy poprzez zapobieganie wzrostowi poziomu cukru po posiłku, tzw. glikemii poposiłkowej i lepsze pokrycie zapotrzebowania na insulinę przez całą dobę.

Leki te są szczególnie ważne dla chorych z cukrzycą typu I dotykającą głównie dzieci i młodzież oraz chorych z cukrzycą typu II, którzy podczas leczenia insulinami ludzkimi mają, groźne dla życia i zdrowia, spadki poziomu cukru w nocy. W terapii cukrzycy skuteczne zastosowanie ma zarówno insulina ludzka, jak i analogi długodziałające. Ostateczną decyzję, który lek zastosować, podejmuje indywidualnie lekarz i pacjent.

W skali Polski potencjalne zapotrzebowanie na LAA dotyczy 10-15 proc. spośród 2,5 mln diabetyków w Polsce, a więc 250-375 tys. pacjentów. Mogą oni korzystać z refundowanych długodziałających insulin ludzkich, które tym się różnią od analogów, że po 13-16 godzinach od wstrzyknięcia kończą swoje działanie. Ludzką insulinę trzeba podawać zatem ponownie, co pogarsza komfort życia pacjentów.

 

Stosowanie długodziałających analogów insuliny, przy zlimitowaniu do najtańszej insuliny (limit dla wszystkich insulin na poziomie 100,49 zł) może przynieść znaczące oszczędności dla budżetu Narodowego Funduszu Zdrowia:

- ok. 15 mln zł rocznie (dla 50 tys. pacjentów leczonych LAA) dzięki zmniejszeniu ilości zażywanej przez pacjentów insuliny długodziałającej w porównaniu do mieszanek insulin, które podawane są około półtora do dwóch razy na dobę, a długodziałający analog tylko raz na dobę;

- ok. 29 mln zł rocznie dzięki zmniejszeniu o 66 proc. wydatków NFZ na refundację pasków cukrzycowych w grupie pacjentów przyjmujących LAA;

- 3,2 mln – 8,4 mln zł w ciągu pięciu lat dzięki redukcji liczby hipoglikemii (koszty hospitalizacji).

 

 


Postępy w leczeniu cukrzycy

 

Z prof. Władysławem Grzeszczakiem, kierownikiem Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych, Diabetologii i Nefrologii Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, prezesem Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego rozmawia Renata Krzyszkowska.

 

Panie Profesorze, jaka jest różnica między leczeniem chorych na cukrzycę dziesięć lat temu a dziś?

- Zmieniło się bardzo wiele, choć to przecież krótki czas. Chorzy na cukrzycę leczeni są dziś nowymi lekami, z grup leków doustnych, są też nowe metody insulinoterapii.

Dużo mówi się o analogach insuliny. Pacjenci, którzy je stosują, twierdzą, że ich życie zmieniło się na lepsze. Znacznie łatwiej utrzymać właściwy poziom cukru we krwi, co jest podstawą leczenia. Analogi krótkodziałające nie wymagają tak rygorystycznego kontrolowania czasu między podawaniem insuliny a posiłkiem, długodziałające dają spokojne noce i poranki oddalając obawy o groźne dla życia spadki cukru we krwi.

- Analogi insuliny, a mam tu na myśli przede wszystkim te długodziałające, są lekami szczególnie korzystnie działającymi u chorych, którzy mają tzw. hipoglikemie nocne. Chorzy mają wtedy często spadki poziomu cukru, które są niebezpieczne dla życia. Dlatego w tej grupie chorych najlepiej zastosować insulinę analogową długodziałającą, zapewniającą stały poziom stężenia insuliny we krwi. Daje to najkorzystniejszy efekt terapeutyczny.

Rada Konsultacyjna Agencji Oceny Technologii Medycznych ponownie wydała pozytywną rekomendację w sprawie bezpieczeństwa stosowania analogów długodziałających. Czy może ona zostać uwzględnione przy aktualizacji list refundacyjnych w połowie br.

- Chciałbym podkreślić, że podobną opinię, jeśli chodzi o meritum sprawy, wydało Polskie Towarzystwo Diabetologiczne. Zawsze podkreślaliśmy, że analogi długodziałające służące utrzymaniu stałego stężenia insuliny we krwi przez 24 godziny są bezpieczne dla pacjenta. Są one potrzebne praktycznie wszystkim chorym na cukrzycę typu I. Tymi, którzy mogą szczególnie na nich zyskać, są dzieci i młodzież oraz chorzy z cukrzycą typu II, którzy mają groźne dla zdrowia i życia spadki poziomu cukru we krwi w nocy. W terapii cukrzycy typu II skuteczne zastosowanie ma zarówno insulina ludzka, jak i analogowa. 

Póki analogowa insulina długodziałająca nie będzie refundowana, nie będzie można mówić o dostępie do tych leków nawet wówczas gdy jest to jednoznacznie wskazane ze względów medycznych. Przeciętnego Kowalskiego na to nie stać...

- Polskie Towarzystwo Diabetologiczne wielokrotnie postulowało o włączenie długodziałajacych analogów insuliny do leków refundowanych, tak jak jest to we wszystkich krajach unijnych. To lekarz specjalista powinien mieć możliwość decydowania, który rodzaj insuliny u chorego zastosować. Decyzję należy oddać w ręce tych specjalistów, którzy mają duże doświadczenie w leczeniu cukrzycy i wdrażaniu nowych terapii, w tym przypadku długodziałających analogów insuliny. Pacjent natomiast powinien mieć zagwarantowaną dostępność do takiej terapii. W polityce lekowej nie należy kierować się tylko ceną leków. Doraźność nie popłaca. Powikłania wynikające ze źle leczonej cukrzycy powodują wiele osobistych dramatów. Rosną także wówczas koszty leczenia cukrzycy (hospitalizacja, zwolnienia lekarskie, dodatkowe leki, trwałe inwalidztwo).

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki