Logo Przewdonik Katolicki

Płciowość

kard. Gianfranco Ravasi
Fot.

Odbywało się wesele w Kanie Galilejskiej i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa (J 2, 1-2)

 

“Odbywało się wesele w Kanie Galilejskiej i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa” (J 2, 1-2)

 

“Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę" (Rdz 1, 27). W tym fundamentalnym dla opowiadania o stworzeniu mężczyzny i kobiety stwierdzeniu płciowa dwubiegunowość znajduje swoją teologiczną interpretację: płodzenie postrzegane jest jako udział w akcie stwórczym Boga. Jego "obrazem" jest tu nie tylko mężczyzna, jak chciała późniejsza tradycja judaistyczna, czego odzwierciedlenie znajdziemy także u św. Pawła (Kor 11, 7); są nim mężczyzna i kobieta w relacji miłości, którą wysławiać będzie kolejny rozdział  Księgi Rodzaju.

Tu bowiem przypomniane zostanie, że mężczyzna i kobieta "stają się jednym ciałem" (2, 24) i to nie tylko dlatego, iż oboje mają tę samą ludzką tożsamość, którą podkreśla mężczyzna: "ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mojego ciała" (2, 23). Są "jednym ciałem" również w akcie płciowym i we wspólnocie życia i miłości. W tym świetle wzajemne zmysłowe pragnienie kobiety i mężczyzny jest, jak mówi średniowieczna tradycja, "pięknym darem Boga". Daleko tu do spirytualistycznej wizji greckiej postrzegającej ciało jako upodlający duszę ciężar, a seks jako rzeczywistość niską, która to koncepcja przeniknęła nawet do historii chrześcijaństwa.

Tymczasem wystarczy przeczytać poetycki klejnot, jakim jest Pieśń nad Pieśniami. Ukazuje on płciowość w całej jej sile, chociaż już opromienioną pięknem i czułością (zob. rozdz. 4, 5, 7). Do seksu, który jest sferą życia również zwierzęcą i instynktowną, dołącza się eros będący domeną ludzką obejmującą uczucie i fascynację. Ale trzeba pójść jeszcze dalej; uczy tego kobieta z Pieśni nad Pieśniami powtarzająca: "Mój miły jest mój, a ja jestem jego [...] Jam miłego mego, a mój miły jest mój" (2, 16; 6, 3). Z seksem i erosem musi zatem spleść się miłość, która jest całkowitym i wzajemnym oddaniem się drugiemu.

Rozumiemy teraz, dlaczego małżeństwo staje się wielkim symbolem, gdy mowa jest o Bogu. Ludy otaczające Izrael, zwłaszcza rdzenni mieszkańcy ziemi obiecanej, Kanaejczycy, pojmowali bóstwo przez pryzmat płci: u boku głównego boga stała bogini; burza była ich szczytowaniem, deszcz – boskim nasieniem zapładniającym ziemię; ludzka seksualność stawała się płodna poprzez rytuały o charakterze seksualnym, które obejmowały stosunki z kapłankami, wcieleniami boskości. Prorocy surowo potępią tę sakralizację płciowości, proponując odwrotny tok myślenia.

Miłość pary ludzkiej i życie staną się znakami mówiącymi o miłości Boga do ludzkości, tak jak zdrada i cudzołóstwo – symbolami naszej niewierności wobec Boga przez bałwochwalstwo (Oz 1-3; Ez, 16). W ten sposób kształtuje się moralność płciowości, która niekiedy posługuje się pojęciami przystającymi do epoki i kultury z przeszłości, ale troszczy się również o odniesienie miłości mężczyzny i kobiety do jej funkcji znaku teologicznego. To właśnie z mocą wyrazi Chrystus, żądając, by małżeństwo było nierozerwalne, by było przejawem pełnej i całkowitej miłości, a św. Paweł powie: "tajemnica to wielka, a ja mówię w odniesieniu do Chrystusa i do Kościoła" (Ef 5, 32).

 


Wino - winorośl jest jedną z najbardziej typowych upraw regionów śródziemnomorskich, dlatego obecność wina na stołach ludu hebrajskiego jest znacząca. Wysławiane jako źródło radości, gdyż towarzyszy świętom (Ps 104, 15; J 2, 1-12), staje się symbolem mesjańskim (Iz 25, 6). Przesada w jego konsumpcji jest jednak wyraźnie napiętnowana jako przywara (Prz 23, 29-35).

 

Glossolalia - Apostoł Paweł wspomina niekiedy o "darze języków" (albo o "rozmaitych językach"). Nie chodzi tu tyle o znajomość języków obcych, starożytnych czy sekretnych, ile raczej o zdolność wiernego do posługiwania się w modlitwie czy w chrześcijańskim świadectwie językiem mistycznym, natchnionym i skutecznie oddziałującym również na innych.

 

Tłum. Dorota Stanicka-Apostoł

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki