Rozmawia Błażej Tobolski
Instytut, którym Ksiądz kieruje, wykonał świetną robotę dla polskich migrantów, ale i dla turystów.
– Wszystko dla Boga i Polonii zagranicznej! To zawołanie chrystusowców zobowiązuje nas do działania. Pragniemy, aby nasz instytut, oprócz propagowania znajomości problematyki emigracyjnej i zajmowania się badaniem tego zjawiska, spełniał również bardziej praktyczną funkcję. Dlatego w ostatnim czasie rozpoczęliśmy systematyczne zbieranie informacji na temat wszelakiej działalności rektorów Polskich Misji Katolickich, duszpasterzy polonijnych pracujących na całym świecie. Dzięki temu stworzyliśmy bazę danych dotyczącą polskojęzycznego duszpasterstwa przede wszystkim w Europie, ale także na innych kontynentach. Wciąż zresztą ją aktualizujemy i uzupełniamy. Dzięki temu każdy Polak wyjeżdżający za granicę do pracy czy choćby tylko na wakacje nie powinien mieć problemów ze znalezieniem podstawowych informacji dotyczących duszpasterstwa polonijnego w miejscu swojego pobytu. W wielu sytuacjach okazuje się bowiem, że kiedy wcześniej się do tego przygotujemy, można tak zorganizować swój wyjazd, aby na jego trasie znalazł się w niedzielę kościół, w którym odprawiana jest Msza św. po polsku, albo chociaż świątynia rzymskokatolicka. Takich informacji poszukują również młodzi, którzy wyemigrowali w celach zarobkowych lub podjęli zagraniczne studia. Są oni skłonni pokonać nawet większe odległości po to, by uczestniczyć we Mszy św. w swoim ojczystym języku czy wyspowiadać się po polsku.
W ostatnich latach zjawisko emigracji zarobkowej Polaków bardzo się nasiliło. Jakie są nowe wyzwania duszpasterskie z nim związane?
– Na świecie działa wiele ośrodków duszpasterstwa polonijnego mających długoletnią tradycję i dobrze zorganizowane struktury. Jednak obecnie Polacy najczęściej masowo wyjeżdżają w poszukiwaniu pracy do krajów, w których takie struktury nie istniały, bo dotąd nie było takiej potrzeby, albo nie były na tyle rozwinięte, aby „obsłużyć” nowych emigrantów. Dlatego należało zintensyfikować działania duszpasterskie chociażby na Wyspach Brytyjskich. Jednocześnie trzeba zdać sobie sprawę, że nie sposób zapewnić opieki polskich kapłanów wszystkim emigrantom, ze względu na ich liczbę – szacuje się, że poza granicami Polski mieszka obecnie w sumie blisko 20 milionów naszych rodaków, co stanowi około 10 procent wszystkich migrantów na świecie – oraz rozproszenie. Poza tym emigrację dotyka również powszechne dziś zjawisko globalizacji. W poszukiwaniu pracy ludzie, zwłaszcza młodzi, potrafią przemieszczać się w razie potrzeby nawet tysiące kilometrów. W dobie kryzysu gospodarczego, który dotknął Europę, wielu wykształconych i doświadczonych już Polaków z Wysp Brytyjskich przeniosło się do krajów Skandynawskich, a obecnie szukają zatrudnienia nawet w Australii, gdzie są dla nich miejsca pracy. W tej sytuacji Kościół musi starać się nadążyć za nimi ze swoją posługą duszpasterską.
Zagadnieniu migracji w dobie globalizacji poświęcony był również ostatni Światowy Kongres Duszpasterstwa Migrantów i Uchodźców, w którym uczestniczył Ksiądz w listopadzie ubiegłego roku.
– Stanowił on podsumowanie pięcioletniego okresu od wydania przez Papieską Radę ds. Duszpasterstwa Migrantów i Podróżujących specjalnej instrukcji „Erga migrantes caritas Christi”, poświęconej tematyce migracji i zawierającej przepisy prawno-duszpasterskie związane z tym zagadnieniem. Podczas kongresu Benedykt XVI wyraźnie określił sposób postrzegania zjawiska migracji przez Kościół. Imigranci nie powinni być postrzegani jako problem czy zagrożenie, przed którym trzeba się bronić, ale jako „bogactwo, które należy docenić” oraz „okoliczność sprzyjająca zrozumieniu między narodami”. Wezwał jednocześnie wszystkich wiernych, by otworzyli swoje serca dla migrantów i ich rodzin oraz umożliwili im stopniową integrację z miejscowym społeczeństwem. Warto w tym miejscu podkreślić, że Kościół stawia właśnie na integrację, a nie asymilację, wchłonięcie przybyszów. Migranci powinni bowiem włączać się w życie miejscowego Kościoła z całą swoją tożsamością narodową, kulturą i językiem, które stanowią również bogactwo dla przyjmującej ich społeczności.
Kościół dostrzega jednak również zagrożenia z tym związane. Jeśli bowiem migranci jednocześnie nie otworzą się szerzej na rzeczywistość goszczącego ich kraju, istnieje ryzyko zamknięcia się w narodowościowym getcie, co prowadzi do ich marginalizacji w życiu społecznym. Z kolei przymusowa asymilacja, która poniża człowieka i jego kulturowe dziedzictwo, prowadzi w końcu do buntu i rodzi przemoc. Stąd bardzo ważne jest uświadamianie tych zagrożeń, ale przede wszystkim szansy, jaką stanowi migracja, zarówno przybyszom, jak i gospodarzom. Wielką pomocą jest tu na pewno dobrze prowadzone duszpasterstwo emigracyjne.
Odwiedził Ksiądz ponad pięćdziesiąt krajów świata, spotykając się z Polonią i pracującymi wśród niej kapłanami. Jak z tymi współczesnymi wyzwaniami i zagrożeniami radzi sobie duszpasterstwo polonijne?
– Polacy swoją wiarą i religijnością, będącą także w jakiś sposób częścią ich narodowego dziedzictwa, wprowadzają nierzadko ożywienie do miejscowych wspólnot katolickich, stanowiących w wielu krajach mniejszość. Jednak na emigracji stają też przed problemami, których najczęściej nie doświadczali w ojczyźnie. Jest to chociażby konieczność dojazdu do nieraz bardzo odległego kościoła. I to czasami nawet nie takiego, w którym sprawowana jest Msza św. w języku polskim, ale jakiegokolwiek kościoła rzymskokatolickiego. Są też sytuacje, w których miejscowy kapłan prowadzi duszpasterstwo dla wielu, choć niezbyt licznych, grup migrantów z różnych krajów. Pamiętajmy, że nie ma on obowiązku spełniać wszystkich lokalnych zwyczajów pobożności ludowej każdej z tych grup narodowych. Są one przecież często
nieznane w innych krajach. Natomiast żądanie Polaków, aby na przykład ksiądz w Wielką Sobotę, kiedy miejscowa wspólnota przygotowuje się intensywnie do Liturgii Paschalnej, zajął się święceniem dla nich potraw na stół wielkanocny jest w tej sytuacji nie na miejscu. Owszem, gościnność i otwartość na kulturę przybyszów jest bardzo ważna, ale nie może się ona wiązać z postawą roszczeniową emigrantów.
Zdarza się, że Polacy będący za granicą wręcz żądają od polskiego księdza, aby był dla nich dostępny w każdym czasie, dojeżdżając do każdej niemal miejscowości, w której przebywają. Natomiast zupełnie nie mają świadomości, że są współodpowiedzialni za to, aby takiemu księdzu zapewnić jakiekolwiek utrzymanie. W Polsce nie widzimy tego problemu, bo wiernych liczy się w milionach. Inaczej jest na emigracji, kiedy dobrowolne ofiary nie pokrywają nawet kosztów związanych z dojazdem kapłana na niedzielne Msze św. do kilku, nieraz odległych od siebie, miejsc.
Polscy księża żyjący wśród emigrantów włączają się w duszpasterstwo miejscowych parafii, z których świątyń korzystają także Polacy. Dlatego trudno od nich oczekiwać, aby na przykład w kilkunastotysięcznej wspólnocie, w której nie ma tylu duchownych, co w Polsce, odprawiał każdego dnia Mszę św. i nabożeństwa dla liczącej kilkadziesiąt osób Polonii.
Z drugiej strony niezmiernie ważne jest, aby polscy kapłani wyjeżdżając do pracy wśród Polonii byli do tego przygotowani. Powinni znać język kraju, do którego jadą, jego zwyczaje i specyfikę oraz nauczanie Kościoła na temat duszpasterstwa migrantów. Ostatnim takim niezmiernie istotnym dokumentem, przetłumaczonym zresztą na język polski, jest wspomniana watykańska instrukcja „Erga migrantes caritas Christi”. Inaczej bowiem istnieje duże zagrożenie, że nieprzygotowani do tej posługi duszpasterze zaczną tworzyć, nawet nieświadomie, zamknięte getta społeczno-religijne dla Polaków, taki Kościół w Kościele. A nie tędy droga.
Jak znaleźć polski kościół w obcym kraju?
Tego można najłatwiej dowiedzieć się ze strony Instytutu Duszpasterstwa Emigracyjnego (IDE): www.tchr.org/ide, które zgromadziło ogromną, wciąż uaktualnianą, bazę informacyjną o duszpasterstwie polonijnym na świecie. Znajdziemy tam adresy Polskich Misji Katolickich, parafii oraz polskich duszpasterzy w poszczególnych krajach i miastach na wszystkich kontynentach. Na stronie dostępne są również teksty modlitw i obrzędy Mszy św. w 13 językach. Dowiemy się z niej także, gdzie najbliżej naszego miejsca pobytu (niezależnie, czy wyjechaliśmy za granicę tylko na krótko, na wakacje, czy też na dłużej, do pracy) znajduje się kościół, w którym będziemy mogli uczestniczyć w liturgii sprawowanej w języku polskim.
Sam IDE został powołany w 1984 r. w Towarzystwie Chrystusowym dla Polonii Zagranicznej, utworzonym przez Sługę Bożego kard. Augusta Hlonda (1881-1948) w celu sprawowania duchowej opieki nad Polakami, którzy opuścili swoją ojczyznę.
Ośrodki polonijne na świecie
Afryka
Egipt (kościół) – 1
Kenia (kościół) – 1
RPA (kościół) – 2
Ameryka Południowa
Brazylia (flaga), (kościół) – 5
Argentyna (flaga), (kościół) – 1
Ameryka Północna
Kanada (kościół) – 38
USA (flaga), (kościół) – 221
Australia
Australia i Nowa Zelandia (flaga), (kościół) – 62
Azja
Chiny (kościół) – 2
Cypr (kościół) – 4
Japonia (kościół) – 1
Turcja (kościół) – 4
Oprac. na podstawie danych IDE
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













