„Każdy powinien spróbować w swoim życiu narkotyków. Wszystko jest dla ludzi, trzeba jednak korzystać z nich rozważnie”. Ten popularny cytat często pojawia się w dyskusjach i na różnorakich forach, na których młodzi, prawie niczym Hamlet, pytają: „Próbować czy nie próbować - oto jest pytanie”.
Nie chcę rozprawiać o szkodliwym działaniu narkotyków. Na ten temat powstało tyle publikacji, że w niejednej bibliotece zabrakłoby półek, by je pomieścić. Pragnę się za to skupić na wspomnianym zdaniu stanowiącym zachętę do narkotykowych prób. Zastanawiam się bowiem, czy wypowiadający je ludzie są do końca pewni tego, co mówią i w co usilnie starają się wierzyć.
Zacznijmy od końca. Co znaczy, że z „narkotyków należy korzystać rozważnie”? Tylko na imprezie? Gdy mamy na to ochotę? Może działka amfetaminy przed wytężoną nauką na egzamin? Z czystej ciekawości?
Sądzę, że każdy zaczyna brać, usprawiedliwiając to w podobny sposób – czy to dziewczyna prostytuująca się za gram heroiny, czy chłopak, który miał zapaść po „kwasie", czy wreszcie młodzik leżący na cmentarzu po przedawkowaniu. Może pomyślisz, że byli słabi, nie dali rady. Ja z pewnością dam! Jestem pewny, że i oni myśleli podobnie. Przecież nikt nie planuje, że skończy na ulicy, w szpitalu na oddziale beznadziejnych przypadków bądź w trumnie.
Bo przecież wszystko jest dla ludzi! Ale czy na pewno? Jeśli tak, to może ludzie powinni zacząć wciągać nosem proszek do prania? Choć ten do pieczenia wygląda trochę lepiej... i pewnie oba zawierają mniej chemii niż „ścieżka” amfetaminy!
Nie wszystkiego trzeba spróbować. To właściwy wybór świadczy o tym, że jesteś człowiekiem i jesteś prawdziwie wolny. Wybierając środek, którego destrukcyjny wpływ na człowieka jest powszechnie znany i został dowiedziony naukowo, wybierasz źle. Spójrz na szczury. Jeden bierze trutkę i pada. Reszta nie popełni tego samego błędu. Człowiek, który zaczyna brać, jest osobą, która w przeciwieństwie do szczura nie potrafi wyciągać wniosków. A uważa się za człowieka, któremu wszystkiego wolno spróbować. Wykazuje absolutną głupotę decydując się, by wziąć, i sądzi, że będzie w stanie korzystać z tego mądrze. To niemożliwe. Ktoś taki może jedynie liczyć na to, że w życiu będzie miał więcej szczęścia niż rozumu.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













