Z astmą da się żyć

Na astmę cierpi na świecie ok. 300 mln osób, w Polsce - 3 mln. U źle leczonych pacjentów towarzyszące chorobie ataki duszności i kaszlu mogą występować nawet codziennie. Astmy nie można wyleczyć, ale można spowodować, że będzie ona przebiegać bezobjawowo i dożyjemy z nią sędziwego wieku.
Czyta się kilka minut

 

Rozmowa z dr Piotrem Dąbrowieckim, Kierownikiem Oddziału Ratunkowego Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie, Prezesem Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP

 

Czym jest astma?

Astma to stan zapalny układu oddechowego, wywołany przez alergeny wnikające wraz z powietrzem do układu oddechowego lub przez przewlekające się infekcje. Wśród alergenów najczęściej występujące to: roztocza kurzu domowego, pyłki roślin, grzyby pleśniowe czy sierść zwierząt. Wywołują one stan zapalny w układzie oddechowym: rumień, obrzęk błony śluzowej oskrzeli powodując skurcz oskrzeli i nadmiar wydzieliny. Chory odczuwa duszności, kaszel, musi odkrztuszać nadmiar śluzu wydzielanego przez zapalnie zmienione oskrzela.

Czy astma zawsze wiąże się z alergią?

Istnieją dwa rodzaje astmy: alergiczna i niealergiczna. W tej drugiej czynnikiem wywołującym chorobę jest przewlekłe drażnienie układu oddechowego kolejnymi infekcjami bakteryjnymi lub wirusowymi. W rezultacie pojawia się zjawisko nadreaktywności oskrzeli – czyli nadmierna wrażliwość oskrzeli na czynniki drażniące (zimne powietrze, wysiłek fizyczny, dym tytoniowy). Astma alergiczna dotyka zarówno dzieci jak i dorosłych, astma niealergiczna ujawnia się późno, z reguły po 40 roku życia.

Jak wcześnie może ujawnić się astma alergiczna?

Już od okresu niemowlęcego. Statystycznie najczęściej astma pojawia się w wieku szkolnym. Często choroba jest zbyt późno rozpoznawana. Bywa, że rozpoznaje się ją dopiero w wieku dorosłym.

Unikając alergenów – unikamy astmy?

Jak najbardziej, osoba świadoma swoich alergii powinna unikać niekorzystnych czynników drażniących. Im mniej alergenów, tym mniejsze niebezpieczeństwo wystąpienia pełnoobjawowej alergii i astmy.

Niektórzy boją się sterydów, podstawowego leku w tej chorobie. Czy słusznie?

Bez sterydów nie ma możliwości leczenia astmy oskrzelowej. Niestety, w Polsce 50 proc. chorych na astmę leczy się bez sterydów, a jedynie za pomocą leków rozszerzających oskrzela, które działają krótkotrwale i doraźnie – maksymalnie do 12 godzin. Te środki mogą nawet uratować życie w przypadku napadu duszności, ale nie chronią przed nawrotami. Tak zwana „steroidofobia” nie ma podstaw. Leki na astmę są to bezpieczne środki wziewne, stosowane bezpośrednio na błonę śluzową układu oddechowego w minimalnych, ale skutecznych dawkach. Pacjent prawidłowo leczony na astmę przyjmuje sterydy i tylko z rzadka leki rozkurczowe, co oznacza stabilność choroby. Ataki nie pojawiają się.

Stosuje się także leczenie skojarzone – sterydy w jednej dawce z lekami rozkurczającymi.

I to jest dla mnie rozwiązanie genialne, ponieważ pozwala ono na walkę ze „steroidofobią”. Pacjent z objawami duszności  i kaszlu dostaje lek łączony, który zawiera steryd – zmniejszający stan zapalny oskrzeli i beta2- mimetyk działający rozkurczowo – znoszący uczucie duszności. To już nie jest tylko leczenie objawowe. Można spowodować, że pacjent będzie żył bez objawów choroby, zaś o astmie będzie świadczył tylko wpis w historii choroby.

Źródło: materiał prasowy Stowarzyszenia Dziennikarze dla Zdrowia

 

 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 32/2009