Nieposłuszny pęcherz

Szacuje się, że w ok. 6 milionów Polaków ma kłopoty z kontrolą pęcherza. Najpierw jest to drobne popuszczanie kropelek moczu podczas śmiechu, kaszlu, czy kichnięcia, z czasem może pojawić się nawet niezależne od woli wyciekanie moczu. Dolegliwości prowadzą do izolacji, zażenowania, osłabienia poczucia godności, nastrojów depresyjnych, rezygnacji z wielu interesujących, lub nawet bardzo ważnych obszarów zajęć. Choroba dwa razy częściej dotyka kobiety niż mężczyzn. Niekiedy są to osoby bardzo młode, które z powodu dolegliwości rezygnują z pracy, gdyż nie mogą swobodnie wykonywać swych obowiązków.
Czyta się kilka minut

 

Nietrzymanie moczu, to choroba społeczna, ale znaczna część pacjentów wstydzi się o niej mówić, ukrywa objawy, zwleka z pójściem do lekarza, bo niesłusznie uważa, że dolegliwości nie da się wyleczyć. Jak się ocenia zaledwie ok. 20 proc. chorych szuka pomocy medycznej. Do przyczyn nietrzymania moczu można zaliczyć na przykład infekcje układu moczowego, kamicę bądź choroby prostaty. Jedną z najczęstszych jest jednak osłabienie cewki moczowej. Chorobie sprzyjają zaburzenia hormonalne towarzyszące przekwitaniu.

Nietrzymanie moczu nie jest trudne do zdiagnozowania, leczenie nie musi być inwazyjne. Często najbardziej skuteczną możliwością terapeutyczną jest farmakoterapia. W przypadku niewielkich zaburzeń wystarczy zwykłe ćwiczenie mięśni dna miednicy, tzw. mięśni Kegla. Nie jest to trudne i polega na zwykłym zaciskaniu cewki moczowej - trzy razy dziennie po kilkadziesiąt razy. Efekt uzyskuje się już po mniej więcej miesiącu.

 

Profesor Jan Kotarski, prezes Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego:

– Kłopoty z nietrzymaniem moczu mogą przybierać różną postać. Jedną z nich jest wysiłkowe nietrzymanie moczu, które powoduje niekontrolowane popuszczanie moczu, mogące się pojawiać przy nagłym wysiłku fizycznym (np. w czasie podnoszenia czegoś ciężkiego, kaszlu lub śmiechu). Inną postacią jest nietrzymanie moczu z parcia (pęcherz nadreaktywny), czyli wycieku moczu niezależnie od woli, pojawiającego się w skutek niepohamowanego parcia na mocz. Istnieje też typ mieszany, łączący elementy zarówno wysiłkowego nietrzymania moczu, jak również pęcherza nadreaktywnego. Pacjentki uczą się żyć ze swoimi dolegliwościami i znajdują metody umożliwiające im zapobieganie lub maskowanie utraty moczu przez ograniczenie płynów i życia płciowego, zabieranie bielizny na zmianę, siadanie w przejściach tak by zapewnić sobie jak najszybsze dojście do toalety, noszenie odzieży maskującej gubienie moczu lub pieluchy.

Na problem nietrzymania moczu medycyna znalazła już rozwiązania, nie jedno, lecz kilka różnych, w zależności od stopnia zaawansowania dolegliwości i jej charakteru. Jak w większości innych chorób, należy się szybko zwrócić o pomoc do lekarza ginekologa lub urologa, aby lekami, zabiegami operacyjnymi lub innymi sposobami znacznie zmniejszyć lub całkowicie usunąć dokuczliwe dolegliwości.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 14/2009