Wchodząc do gabinetu wicerektora Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie, w oczy od razu rzuca się umiejscowiona wzdłuż ścian pokaźnych rozmiarów makieta kolejowa. Patrząc na nią, ma się wrażenie, że żyje własnym życiem. Krzątający się ludzie po stacjach kolejowych, samochody, wreszcie pociągi zatrzymujące się przed semaforem z czerwonym światłem, ruszające dostojnie, gdy kolor zmienia się na zielony. Inne suną w tym czasie w alpejskich tunelach (fot. 3). A każdy detal odwzorowany jest wręcz perfekcyjnie...
Garnizon w budowie
Pytam zatem ks. Macieja Olczyka, gospodarza gabinetu, jak tworzy się takie cuda? – Najpierw zaopatruję się w literaturę, wiedzę też uzupełniam o informacje z modelarskich forów internetowych. Później przystępuję do projektu, często inspirowanego czymś, co widzę lub widziałem w rzeczywistości, bo bardzo lubię obserwować kolej, jej szlaki, stacje. Gdy jakiś zakątek wybitnie mi się spodoba, po prostu chcę go mieć u siebie – tłumaczy ks. Maciej. Projekt makiety w mieszkaniu ks. wicerektora powstawał kilka dni (skala N, 1:160), makieta dwa lata, a i tak jeszcze nie jest skończona.
– Najpierw jest plan torów, podłączeń elektrycznych, które trzeba skonstruować tak, by kolej jeździła. Tabor nabywam gotowy, budowle kupuję w częściach i sklejam, cały projekt realizuję natomiast za pomocą drewna, sklejki, styropianu, na który nakładam gips modelarski – wyjaśnia. Najlepiej można to sobie wyobrazić, patrząc na nieskończony segment kolei niemieckiej, w którym oko przykuwa od razu fragment taboru wojskowego (fot. 4). – To część historyczna z czasów II wojny światowej, tu stoi pociąg pancerny z czasów III Rzeszy, do którego doczepione są wagony ze sprzętem wojskowym, dalej mamy czołg Tygrys na platformie. A tam wciąż w budowie wojskowy garnizon i grupa żołnierzy – pokazuje ksiądz Olczyk.
Retycka perełka
Miejsca, które przedstawia potężna makieta, zdają się dziwnie znajome.
– W istocie. Odwzorowuje krajobrazowo obszar między Niemcami, Szwajcarią – a tam malowniczą stacyjką St. Niclaus – i Włochami, z wymyśloną stacją Vicentina (fot. 2), oddającą klimat dziesiątek podobnych w tym rejonie Europy. A wszystko to w przepięknym alpejskim krajobrazie – mówi jej twórca.
Jak zapewnia kapłan, wszystko to powstaje ze wspomnień, dzięki którym pracuje się łatwiej. Olbrzymie nagromadzenie najmniejszych nawet detali wymaga, żeby je wszystkie skomponować w harmonijną całość. Trzeba do tego nie lada cierpliwości. Tą musi wykazywać się ksiądz podwójnie, bo makietę jeszcze większych rozmiarów (skala H0 i H0m, 1:87) wciąż rozbudowuje w rodzinnym domu w Bydgoszczy.
– Tamta posiada perełkę mojej kolekcji – szwajcarską linię kolei retyckiej (RhB, fot. 1), o węższym rozstawie osi, którą zresztą miałem okazję podróżować w rzeczywistości – mówi z satysfakcją.
W kolejarskiej kamizelce
Z czego jeszcze jest dumny ksiądz Maciej? – Z tego, że na przestrzeni 20 lat udało mi się, w dużej mierze dzięki przyjaciołom z Niemiec i Włoch, skompletować pokaźnych rozmiarów tabory kolejowe, bo zawsze marzyłem, aby mieć te koleje, które suną przez Alpy. Teraz mam je na makiecie i kiedy podnoszę wzrok zza biurka... jestem właśnie w Alpach – rozmarza się wicerektor, który obok duszy romantyka ma też olbrzymie pokłady poczucia humoru i zdrowego dystansu do własnej osoby. – Pamiętam, jak klerycy znając moją pasję, przy okazji andrzejek wyciągnęli mnie na scenę, wręczyli kamizelkę kolejarską i kazali recytować „Lokomotywę” Tuwima. Innym razem wyrysowali tory kolejowe ze znakiem informującym o tym, że tylko po nich mogę się poruszać na terenie seminarium – wspomina ze śmiechem, dodając, że przez swoją pasję chciałby też pokazać, że dobre hobby to najlepsze antidotum na odreagowanie codziennych problemów. Trudno się z tym nie zgodzić...
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













