Logo Przewdonik Katolicki

Flintstonowie czy Raport?

Michał Bondyra
Fot.

Dziękujemy za ponad pół tysiąca wydań Puls Raportu tymi słowami pożegnali się kilkanaście dni temu z widzami dziennikarze, którzy o tym, że jest to ostatni program informacyjny, dowiedzieli się zaledwie kilka godzin wcześniej. To wielka strata, ale trudno mi oceniać tę decyzję mówi o. Jan Szewek, rzecznik krakowskiej...









Dziękujemy za ponad pół tysiąca wydań „Puls Raportu” – tymi słowami pożegnali się kilkanaście dni temu z widzami dziennikarze, którzy o tym, że jest to ostatni program informacyjny, dowiedzieli się zaledwie kilka godzin wcześniej. – To wielka strata, ale trudno mi oceniać tę decyzję – mówi o. Jan Szewek, rzecznik krakowskiej prowincji franciszkanów, gościnnie, acz cyklicznie występujący w TV Puls. Wrażenie straty dominuje też wśród telewidzów. Jaka więc była przyczyna tego, że systematycznie umacniający się na serwisowym rynku program (według AGB Nielsen Media Research główne wydanie „Puls Raportu” oglądało średnio 67 tys. widzów) z dnia na dzień przestał istnieć? – Powodem był rachunek ekonomiczny. Rada nadzorcza doszła do wniosku, że na tym etapie rozwoju naszej stacji, kontynuacja nadawania programów informacyjnych „na żywo” jest niestety niemożliwa, z powodu bardzo wysokiego kosztu ich przygotowania, a co za tym idzie, braku możliwości zapewnienia dalszego finansowania tego typu działalności – wyjaśnia Dariusz Dąbski, prezes zarządu TV Puls.


Jesień weryfikacji?


 Ale czy myśląca o dalszym rozwoju komercyjna stacja, do tego o profilu społeczno-katolickim (głównym udziałowcem obok amerykańskiej News Corps są oo. franciszkanie) może pozwolić sobie na to, by istnieć bez własnego serwisu „na żywo”? – Naszą strategią jest dostarczanie widzom szerokiego spektrum programów o tematyce rodzinnej, co oznacza m.in. filmy, rozrywkę, ale i publicystykę oraz informację, którą chcemy rozwijać, choć w innej formie. Wierzę, że oferta programowa, którą przygotowujemy na jesień zyska uznanie widzów oraz aprobatę rady nadzorczej – tłumaczy Dąbski. Miejmy zatem nadzieję, że zastąpienie nowocześnie tworzonego programu informacyjnego animowanym serialem dla dzieci „The Flintstones” (w przypadku głównego wydania), teleturniejem „Tylko Ty” (serwis w dni powszednie) i serialem „Wszyscy kochają Raymonda” (wydanie o 22.00) to tylko zabieg tymczasowy. Tym bardziej że całą sprawą zainteresowała się Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, która jak po- daje magazyn „Press”, sprawdzi, czy po obcięciu ok. 7 godzin programu informacyjnego TV Puls nadal spełnia warunki koncesyjne dla telewizji komercyjnej, uniwersalnej (przed rokiem jeszcze społeczno-religijnej).


Dziennikarze dziennikarzom


 Zanim jednak o planach i spekulacjach co do przyszłości, dziś pozostaje problem dwustu pracujących przy tworzeniu programu dziennikarzy, techników i realizatorów. Czy zostaną zatem z dnia na dzień wyrzuceni na bruk? – Niestety, reorganizacja związana z rezygnacją z nadawania programów informacyjnych „na żywo” będzie wiązała się z utratą pracy przez część z nich – mówi prezes zarządu TV Puls. W obronie zwolnionych dziennikarzy list otwarty zdążyło już napisać Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. W liście sygnowanym podpisem prezes SDP Krystyny Mokrosińskiej czytamy m.in.: „Rezygnacja z przyczyn biznesowych z programów informacyjnych przez właścicieli TV Puls, a co za tym idzie – zwolnienie z dnia na dzień zespołu, który ten program stworzył, realizował i osiągnął już wymierne, chociażby wynikami oglądalności sukcesy, jest niebezpiecznym precedensem, który może stać się powodem ograniczania wolności słowa i niezależności dziennikarskiej”. Pod tym ostrym stwierdzeniem członkowie stowarzyszenia pozyskują podpisy coraz to nowych osób.


Światełko w tunelu?


 Co zatem stanie się z ponad setką ludzi z „Puls Raportu”? Może okazać się, że zaświeci się dla nich światełko w tunelu. Jak podała „Rzeczpospolita”, TV Puls nie rezygnuje z tworzenia nowych stacji na potrzeby cyfrowej telewizji naziemnej. Chodziłoby o dwa kanały tematyczne, w tym jeden informacyjny. Miałyby one początkowo trafić do sieci kablowych oraz satelitarnych platform cyfrowych. Nadawca zapewnia, że nie będzie to kalka amerykańskich stacji koncernu New Corps potentata medialnego Ruperta Murdocha, posiadającego 35 proc. udziałów w TV Puls. – Rozważamy różne opcje rozwoju, zdecydowanie interesuje nas skorzystanie z cyfrowej rewolucji – zapewnia prezes Dariusz Dąbski. – Jeśli faktycznie myśli się o stworzeniu kanału informacyjnego, to mam nadzieję, że zwolnieni z „Puls Raportu” w pierwszej kolejności uzyskają zatrudnienie – mówi franciszkanin o. Szewek, dodając, że stworzenie kanału informacyjnego z prawdziwego zdarzenia wymagać będzie zatrudnienia jeszcze wielu dziennikarzy, „bo dziś, żeby robić dobrą informację, być na czasie, trzeba mieć wiele ośrodków, telewizyjnych ekip”. Optymizm studzi za to prezes zarządu Dąbski: „Aktualnie nie jest możliwe, aby móc planować przeniesienie osób zatrudnionych w TV Puls do kanału informacyjnego, który nie istnieje, gdyż byłyby to decyzje przedwczesne”.


Dobrzy dziennikarze = dobre newsy


Choć ogłaszanie powstania nowego kanału informacyjnego jest przedwczesne, to czy kolejny po TVP Info, TVN24 czy Polsat News jest faktycznie potrzebny? – Zwykle konkurencja służy odbiorcom, w tym wypadku widzom, bo każda ze stacji chce zaoferować jak najlepszy produkt, dzięki temu możemy oglądać lepsze rzeczy – uważa o. Szewek, dodając, że „trzy stacje informacyjne na tak mały kraj jak Polska to naprawdę dużo”. A co z katolickim charakterem „Pulsu” i ewentualnie jego nowego dziecka w postaci stacji informacyjnej? – Porównując różne serwisy, często 90 proc. informacji w nich zawartych ma zabarwienie negatywne. Wypadki, morderstwa, cierpienia, o tym łatwo mówić, taki materiał łatwo zmontować. Trudniej zrobić dobrą informację, zainteresować nią widza. Tę ostatnią mogą robić tylko naprawdę dobrzy dziennikarze – mówi franciszkanin. – Wszystkie nasze programy powinny szanować wartości chrześcijańskie i być przyjazne rodzinie oraz całemu społeczeństwu – wtóruje mu Dąbski. Czy zatem dobrzy dziennikarze z „Puls Raportu” już niebawem stworzą dobrą, chrześcijańską telewizję? Zweryfikuje życie.






Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki