Logo Przewdonik Katolicki

Młodzi budowniczy Kościoła

Wojciech Nowicki
Fot.

Patrząc na młodych, którzy przyjechali do Sydney z różnych zakątków świata, trudno było nie odnieść wrażenia, że mimo różnic w narodowości, rasie, wieku, płci, wykształceniu czy mentalności tworzą oni jedną wielką rodzinę Bożą. Podkreślał to zresztą wielokrotnie sam Papież. Już podczas przemówienia powitalnego Benedykt XVI wyliczał regiony...

Patrząc na młodych, którzy przyjechali do Sydney z różnych zakątków świata, trudno było nie odnieść wrażenia, że mimo różnic w narodowości, rasie, wieku, płci, wykształceniu czy mentalności tworzą oni jedną wielką rodzinę Bożą. Podkreślał to zresztą wielokrotnie sam Papież. Już podczas przemówienia powitalnego Benedykt XVI wyliczał regiony świata, z których młodzi przybyli, by wspólnie z Następcą św. Piotra przeżywać Światowe Dni Młodzieży; wyliczenie to zakończył słowami: „Nieważne skąd jesteśmy, najważniejsze, że jesteśmy w końcu tutaj w Sydney. Jesteśmy tu na tym świecie razem, jako wielka Boża rodzina, jako uczniowie Chrystusa umocnieni Jego Duchem, aby świadczyć wszystkim o Jego miłości i prawdzie!” A podczas niedzielnej Mszy św. Papież mówił do młodych: „Zobaczyliśmy Kościół takim, jakim naprawdę jest: Ciało Chrystusa, żyjąca wspólnota miłości, rozumiejący się ludzie z każdej rasy, kraju, języka, każdego czasu i miejsca, w jedności zrodzonej z naszej wiary w zmartwychwstałego Pana”.

Obecność młodzieży w Sydney i reakcje na słowa Papieża nie pozostawiają złudzeń: młodzi pragną trwania we wspólnocie wiary. Aby jednak życie we wspólnocie Kościoła przynosiło konkretne owoce domaga się zrozumienia istoty Kościoła, a co za tym idzie zrozumienia posłannictwa Jezusa Chrystusa i pokochanie Go jako Tego, w którym objawił się sam Bóg. Chrystus jest bowiem kamieniem węgielnym budowli Bożej. Jak napisali ojcowie soborowi w konstytucji dogmatycznej Lumen gentium: „Na tym fundamencie Apostołowie budują Kościół, od Niego też bierze on swą moc i spoistość” (Lumen gentium, 6). A zatem, aby zrozumieć i pokochać Kościół, trzeba zrozumieć i pokochać Boga w Jezusie Chrystusie. Boga odkrywamy zaś w modlitwie – codziennej, osobistej w ciszy serca i przed Najświętszym Sakramentem oraz w modlitwie liturgicznej w sercu Kościoła, jak zaznaczył w homilii Benedykt XVI.

Wszystko to byłoby jednak niemożliwe, gdyby nie łaska, jakiej Bóg Ojciec udziela nam poprzez działanie Ducha Świętego. Skoro św. Paweł pisze, że „nikt nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: «Panem jest Jezus»” (1 Kor 12, 3b), to tym bardziej bez pomocy Ducha Świętego nie da się zgłębiać nauki Jezusa Chrystusa, dawać świadectwa wierze, trwać na modlitwie czy budować wspólnotę Kościoła. Duch Święty, którego Jezus w jedności z Ojcem zesłał na Apostołów w Dniu Pięćdziesiątnicy, nieprzerwanie obecny jest w Kościele i przenika go. Jak powiedział Papież, „moc Ducha nieustannie napełnia Kościół życiem”. A dzięki sakramentom świętym, których Kościół jest szafarzem, ta moc staje się także naszym udziałem. Ta moc Ducha Świętego jest nam potrzebna do wewnętrznego oczyszczenia, oderwania się od złudy światowości, do pokonania wszelkich naszych słabości, zwłaszcza duchowego znużenia i egoizmu, który uniemożliwia trwanie we wspólnocie.

Jednak, jak zauważył Benedykt XVI podczas sobotniego czuwania, człowiek łatwo ulega pokusie poszukiwania recept na szczęśliwe życie poza Kościołem. Historia zna „wiele przykładów takiego usiłowania ominięcia czy przejścia ponad ludzkimi słabościami czy upadkami, by stworzyć jakąś doskonałą jedność i duchową utopię”. Sprowadzają się one do podważania jedności wspólnoty chrześcijańskiej i są w gruncie rzeczy zdradą Boga, który stworzył Kościół jako świątynię Ducha Świętego, który jest dla nas dawcą życia, zdrojem żywym, żarem ognia, miłością, radością, orzeźwieniem, pocieszycielem, dawcą siedmiorakich darów, najświętszą światłością. Dlatego Papież zachęca też, by nie szukać sensu życia poza Kościołem, ale we wspólnocie Kościoła korzystać z mocy Ducha Świętego: „Kościół  musi wzrastać w jedności, musi umacniać się w świętości, musi zostać odmłodzony, musi być ciągle odnawiany.  Ale według czyich kryteriów? Kryteriów Ducha Świętego! Droga młodzieży, zwracajcie się ku Niemu, a odnajdziecie prawdziwy znaczenie odnowy”.

  

Wojciech Nowicki

 


 

 

Niech miłość jednocząca będzie waszą miarą, trwała miłość waszym wyzwaniem, a miłość bezinteresowna waszą misją!

Benedykt XVI

 

 

 

Pielęgnujmy jedność!

 

Jedność i pojednanie nie mogą być osiągnięte jedynie za pomocą naszych wysiłków. Bóg stworzył nas jednych dla drugich i tylko w Bogu i w Jego Kościele możemy znaleźć tę jedność, której szukamy. Jednakże, wobec niedoskonałości i rozczarowań tak indywidualnych jak i instytucjonalnych, jesteśmy kuszeni, aby czasami sztucznie budować wspólnotę „doskonałą”. I nie jest to pokusa nowa. Historia Kościoła zawiera wiele przykładów takiego usiłowania ominięcia czy przejścia ponad ludzkimi słabościami czy upadkami, by stworzyć jakąś doskonałą jedność i duchową utopię.

 

Takie próby stworzenia jedności w rzeczywistości ją podważają. Oddzielić Ducha Świętego od Chrystusa obecnego w strukturze instytucjonalnej Kościoła podważyłoby jedność wspólnoty chrześcijańskiej, która jest właśnie darem Ducha. Zdradziłoby to naturę Kościoła jako żywej świątyni Ducha Świętego. To Duch Święty jest w istocie Tym, który kieruje Kościołem na drodze pełnej prawdy oraz jednoczy go w komunii i dziełach posługi. Niestety pokusa, aby „podążać naprzód samemu” trwa. Niektórzy mówią o ich wspólnocie lokalnej jak o czymś co jest oddzielone od tak zwanego Kościoła instytucjonalnego, opisując tę pierwszą jako elastyczną i otwartą na Ducha, a tę drugą jako surową i pozbawioną Ducha.

 

Jedność przynależy do istoty Kościoła; jest darem, który powinniśmy poznać i docenić. Tego wieczoru módlmy się, aby naszym postanowieniem było pielęgnowanie jedności: angażowanie się w nią i pokonywanie wszelkich pokus odejścia od  niej. To właśnie taką szeroką i rozległą wizję naszej wiary – mocną i zarazem otwartą, trwałą i zarazem dynamiczną, prawdziwą i jednocześnie otwartą na jeszcze głębsze poznanie – powinniśmy ofiarować naszemu światu.

 

Benedykt XVI

Czuwanie z młodzieżą, Sydney, 19 lipca 2008 r.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki