Powstanie Radia Wolna Europa (RWE) wiąże się ściśle z rywalizacją prowadzoną ze sobą, od końca lat 40. XX wieku,...
Dla władz PRL było przysłowiową solą w oku, dla społeczeństwa polskiego – źródłem obiektywnych informacji o kraju i świecie. W latach 1950–1994 Radio Wolna Europa współkształtowało poglądy milionów osób oraz historię Polski.
Powstanie Radia Wolna Europa (RWE) wiąże się ściśle z rywalizacją prowadzoną ze sobą, od końca lat 40. XX wieku, przez dwa światowe mocarstwa - Stany Zjednoczone i Związek Radziecki. Konfrontacja, która do historii najnowszej przeszła pod nazwą zimnej wojny, obok wielu wymiarów przyjęła także wyraźny charakter wojny psychologicznej. Radio powołane zostało do życia z inicjatywy Komitetu Wolnej Europy – amerykańskiej organizacji pozarządowej, skupiającej wpływowych polityków i finansistów, jak gen. Dwight Eisenhower, Allen Dulles, Frank Altschul, powiązanych z Departamentem Stanu i Centralną Agencją Wywiadowczą. Jednym z najważniejszych celów Komitetu była pomoc emigracyjnym przywódcom Europy Środkowo-Wschodniej w ich aktualnej działalności politycznej, w tym w docieraniu „na falach eteru” do swoich narodów za żelazną kurtyną. Do realizacji tego ambitnego zadania miało właśnie posłużyć RWE.
Pierwsze półgodzinne audycje sekcji polskiej RWE powstawały w Nowym Jorku, jednak już w 1952 r. rozgłośnia przeniosła się do Monachium. Kierownictwo sekcji polskiej objął wtedy Jan Nowak Jeziorański, w czasie okupacji kurier Armii Krajowej, współpracownik powstańczego radia „Błyskawica”, członek organizacji „Niepodległość i Demokracja”, rekomendowany Amerykanom na to stanowisko przez Radę Polityczną skupiającą polskie partie polityczne na emigracji. 3 maja 1952 roku na antenie radia przedstawił on misję kierowanej przez siebie rozgłośni: „(...) Będziemy mówili wam prawdę o wypadkach rozgrywających się w świecie, którą sowiecki reżim chce przed wami ukryć, by zabić w was resztki nadziei”.
W skład zespołu radiowego weszli przedwojenni dziennikarze Polskiego Radia, Polskiej Agencji Telegraficznej, redaktorzy czasopism, aktorzy i reżyserzy.
Fenomen Wolnej Europy polegał nie tylko na tym, iż opisywała i komentowała ona aktualne wydarzenia, ale że wpływała także na sytuację polityczną w kraju. Radio stało się naturalnym sprzymierzeńcem wszystkich, którzy kontestowali narzucony system. Niektóre informacje odgrywały rolę „politycznego dynamitu”. Za taką można uznać audycję z udziałem zbiegłego z Polski wicedyrektora X Departamentu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, który jako jeden z najlepiej poinformowanych członków PZPR odsłaniał na antenie RWE kulisy zbrodniczych metod bezpieki, roli sowieckich doradców oraz akcji wymierzonych w Kościół katolicki. Mimo rosnącego wpływu rozgłośni na świadomość społeczeństwa, dziennikarze radia tego nie nadużywali. Gdy podczas powstania robotniczego w Poznaniu w czerwcu 1956 roku powstańczy tłum zniszczył urządzenia zagłuszające, Radio nie zachęcało do konfrontacji, nie podburzało do walki, w myśl zasady, że nawet najlepsza audycja nie jest warta jednego życia ludzkiego.
W całym okresie swojego istnienia Radio Wolna Europa utrzymywało linię programową konstruktywnej opozycji, kierowało się realizmem politycznym.
W całym okresie Polski Ludowej Radio Wolna Europa stanowiło ulubiony cel aparatu propagandy wyrażającej się w licznych publikacjach, plakatach, audycjach, zjazdach PZPR. „Pawiany z Monachium”, „Monachijska menażeria”, „Szczekaczka”, „Dinozaury maccartyzmu” to jedne z wielu epitetów wyrażanych pod adresem rozgłośni. Temat RWE pojawiał się stale w wypowiedziach partyjnych dygnitarzy, którzy starali się ją na wszelkie sposoby zdyskredytować. „Wolna Europa judziła i judzi nadal na dziesiątki sposobów, aby tylko wzniecić w Polsce konflikt, zachęcić Polaków do jakiejkolwiek desperacji” – przekonywał do znudzenia rzecznik rządu Jerzy Urban.
Gdy w następstwie przemian demokratycznych zniesiono cenzurę, misja Wolnej Europy dobiegła końca. I chociaż na początku lat 90. RWE zdążyło jeszcze otworzyć swoją redakcję w Warszawie, w nowej rzeczywistości nie odgrywało ono już swojej wyjątkowej roli. W krótkim czasie Amerykanie podjęli decyzję o zakończeniu jego działalności.
26 czerwca 1994 roku w Poznaniu miało miejsce niecodzienne wydarzenie - uroczyste pożegnanie z rozgłośnią. Na koncert w Auli Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, transmitowany przez Telewizję Polską i Polskie Radio, przybyli członkowie radiowej redakcji, władze państwowe i lokalne oraz liczni słuchacze. Wśród zgromadzonych dominowały uczucia wzruszenia i poczucia dobrze spełnionego obowiązku. Najsilniejszy był chyba jednak naturalny żal. Żegnano przecież Radio, które stało się częścią życia milionów Polaków. Z charakterystycznym dla siebie optymizmem Jan Nowak Jeziorański przekonywał jednak, że zamknięcie RWE jest momentem radosnym, bo przecież po wielu latach przywrócona została wreszcie wolność słowa.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!












