Logo Przewdonik Katolicki

Dom spełnionych marzeń

Michał Tuchowski
Fot.

Troska o dziecko, jeszcze przed jego narodzeniem (...), jest pierwszym i podstawowym sprawdzianem stosunku człowieka do człowieka. (fragment przemówienia Jana Pawła II wygłoszonego w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ w Nowym Jorku, 2.10.1979 r.) Na zachód od Poznania, nad brzegiem malowniczego Jeziora Kierskiego, Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia prowadzi Dom Samotnej Matki. Dzięki...

Troska o dziecko, jeszcze przed jego narodzeniem (...), jest pierwszym i podstawowym sprawdzianem stosunku człowieka do człowieka.
(fragment przemówienia Jana Pawła II wygłoszonego w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ w Nowym Jorku, 2.10.1979 r.)


Na zachód od Poznania, nad brzegiem malowniczego Jeziora Kierskiego, Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia prowadzi Dom Samotnej Matki. Dzięki pełnej poświęcenia posłudze sióstr zakonnych samotne matki z dziećmi otrzymują tu niezbędną pomoc oraz odzyskują nadzieję na lepszą przyszłość.


W 1986 roku Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Kiekrzu podjęło nowe dzieło, dając schronienie i wsparcie kobietom samotnie wychowującym dzieci. - Pomoc potrzebującym, szczególnie tym najsłabszym i bezbronnym, wypływa z charyzmatu naszego zgromadzenia polegającego na ukazywaniu tajemnicy Miłosierdzia Bożego w życiu człowieka. Widoczna na co dzień opieka Opatrzności Bożej sprawia, że pomimo wielu problemów dzieło to rozwija się i obejmuje coraz więcej osób - mówi siostra Dolorosa Sowa, dyrektor Domu Samotnej Matki w Kiekrzu. Dzięki gestom miłosierdzia wielu ludzi i instytucji, 15 sierpnia 1999 r. samotne matki wprowadziły się do nowego przestronnego i nowoczesnego budynku.

Kręta droga życia


Najczęstszym powodem kryzysu w ich życiu jest niewłaściwe postępowanie. Do domu w Kiekrzu trafiają w różny sposób. Kierowane są tu przez Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie, Fundację Pomocy Samotnej Matce Pro Vita, bezpośrednio ze szpitali lub przez pomoc sąsiedzką. Często po bardzo ciężkich przejściach, poranione, z depresjami, potrzebują nie tylko pomocy materialnej w postaci żywności, ubrań, dachu nad głową, ale przede wszystkim pomocy psychologicznej, pedagogicznej i duchowej. Część przyjmowanych matek jest jeszcze w ciąży, przeważają jednak te z małymi dziećmi. - Przypadek każdej matki i jej dziecka lub dzieci jest rozwiązywany indywidualnie. Wychowanki mają zapewnioną całodobową opiekę. Oprócz pomocy prawnej i psychologicznej mają też możliwość uczestnictwa w rekolekcjach, rozmowy z księdzem kapelanem domu - wyjaśnia siostra Dolorosa.

Pomoc dla samopomocy


Matki z dziećmi wraz z pięcioma zakonnicami pracującymi w domu tworzą dużą wspólnotę. Panuje w niej dobra atmosfera. Dla przebywających w niej dzieci siostra dyrektor jest "babcią", a pozostałe siostry "ciociami". Mieszkanki włączane są w dyżury w kuchni i prace porządkowe, dzięki czemu uczą się prowadzenia gospodarstwa domowego oraz współodpowiedzialności za wspólnotę. Z myślą o mamach, które znalazły już pracę, stworzono przedszkole. - Okres pobytu kobiety z dzieckiem w domu wynosi sześć miesięcy. W tym czasie pomagamy jej w znalezieniu mieszkania, pracy, podejmujemy mediacje z rodzinami, staramy się uregulować prawnie sprawy rodzinne. Cieszymy się z każdej usamodzielnionej osoby. Często jest tak, że mama, która przychodzi do nas dosłownie z dwoma siatkami, idzie na swoje z "ciężarówką" sprzętów domowych, które podarowali dobrzy ludzie - śmieje się siostra dyrektor. Kobiety, które odzyskały samodzielność życiową, odwiedzają miejsce, gdzie podano im niegdyś pomocną dłoń. - Cieszymy się, że nie zapominają, a przede wszystkim, że udało się im wyjść na prostą - dodaje s. Dolorosa.

Wielkie serca zwykłych ludzi


Dom w Kiekrzu może funkcjonować dzięki wsparciu ludzi i instytucji. Są wśród nich m.in. Caritas Archidiecezji Poznańskiej oraz firmy prywatne. Istotnym wsparciem są także dotacje z Urzędu Miasta Poznania, z którym zgromadzenie podpisało niedawno trzyletni kontrakt. Najcenniejszy jednak jest "wdowi grosz", ofiarowany przez wielu często anonimowych darczyńców. Stanowi on podstawę egzystencji placówki. Wzruszająca jest postawa społeczności lokalnej Kiekrza, która wspiera zgromadzenie i jego podopiecznych. - Przynoszą ubranka dla dzieci, wózki dziecięce, łóżeczka i jedzenie. Ludzie mają naprawdę wielkie serca - mówi jedna z matek, mieszkanek domu.

Marzenia się spełniają


Za rok dom w Kiekrzu będzie obchodzić dwudziestolecie swojego istnienia. Przez ten okres udało się pomóc bardzo wielu kobietom i ich dzieciom, które odzyskały godność oraz wróciły z powrotem do społeczeństwa. Dla wielu z nich dom w Kiekrzu stał się domem spełnionych marzeń.
Zbliżająca się okrągła rocznica skłania do refleksji i podsumowań, ale także do robienia planów na przyszłość. - Kobiet dźwigających samodzielnie ciężar macierzyństwa jest coraz więcej. Dlatego marzy mi się w najbliższej przyszłości powstanie jeszcze jednego domu dla matek. Byłby to dom szczególnie dla tych mam, które nie są w stanie wrócić do społeczeństwa po sześciu miesiącach, np. z powodu niepełnosprawności czy chorób. Mieszkałyby w nim także pracujące samotne matki, które ponosiłyby częściowo ciężar swojego utrzymania. Najlepiej, gdyby nowy dom był zlokalizowany również w Kiekrzu. Wierzę, że i ty razem Opatrzność Boża nie zawiedzie i wesprze realizację pomysłu - mówi siostra dyrektor.

Dr med. Andrzej Grzybowski przewodniczący Komisji Rodziny, Polityki Społecznej i Zdrowia Publicznego Rady Miasta Poznania

- Domy dla samotnych matek to piękne i niezwykle potrzebne dzieła. Rzadko dziś pamięta się, że wiele tego typu instytucji wywodzi się z ruchów obrony życia, jak np. Fundacja Pomocy Samotnej Matce Pro Vita. Samotne wychowanie dziecka jest z natury rzeczy niezwykle trudne, bowiem pozbawione naturalnej i prawidłowej obecności obojga rodziców. Często, na dodatek, okupione jest dramatem i cierpieniem związanym z niedostatkami materialnymi, np. brakiem dachu nad głową. Dzieła te stanowią świadectwo naszej troski o życie i wychowanie dzieci, których los w innych warunkach mógłby być zagrożony. Dbałość o dobro dziecka i jego prawidłowy rozwój jest również doskonałą inwestycją społeczną, zapobiega bowiem wszelkim dysfunkcjom, na które byłoby ono narażone, a w zamian pomaga wykształcić pełnowartościowego obywatela.
www.andrzejgrzybowski.pl

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki