Wybudowano go po zakończeniu drugiej wojny światowej, na wypadek atomowego ataku państw zachodnich na Polskę Ludową.
Gdyby zimna wojna przerodziła się wkonflikt zbrojny, co wlatach 40. i50. było brane pod uwagę, pracownicy strategicznych Zakładów im. H. Cegielskiego wPoznaniu mieli znaleźć schronienie między innymi wtym miejscu. Do konfliktu...
Wybudowano go po zakończeniu drugiej wojny światowej, na wypadek atomowego ataku państw zachodnich na Polskę Ludową.
Aby dostać się do Schronu Kultury Europa należy zejść sześć metrów poniżej poziomu piwnic. Stali bywalcy żartują, że czują się jak w kopalni, choć może nie głębinowej, lecz odkrywkowej.
Zwiedzanie zaczynam od kawiarni, w której codziennie spotykają się mieszkańcy. Zajmuję miejsce przy jednym ze stolików, rozmawiam z panią Janką i szykuję się do nagrania, kiedy nagle, ze zdziwieniem zauważam, że trafiłem do... Wenecji.
„Wenecja”, jako nazwa kawiarenki, nie jest oczywiście przypadkowa i wiąże się z wodą. Przed kilkoma laty w kamienicy zalęgły się komary. Lokatorzy doszli do wniosku, że za atak uciążliwych insektów winna jest wilgoć gromadząca się w piwnicach. Wezwano właściwe służby, piwnice zostały osuszone, ale komarów nie zwalczono. Wówczas, w piwnicy pod kamienicą przy Rolnej 24, trafiono na schodki prowadzące w dół pomieszczenia. Tajemniczym zejściem odkrywcy dotarli do mocarnych i przez lata nie otwieranych drzwi. Po ich sforsowaniu okazało się, że to schron zalany wodą na głębokość jednego metra. Przy okazji natrafienia na zalany ślad historii, całkiem przypadkowo udało się wyjaśnić plagę komarów. Po osuszeniu schronu poznański malarz, Jerzy Łuczak, wykonał freski przedstawiające najczęściej zalewane miasto świata, czyli Wenecję.
– Do „Wenecji” można przyjść, napić się kawy, porozmawiać... – opowiada pani Janka.
Schron Kultury Europa działa już od ponad dwóch lat i jest miejscem ciekawych wydarzeń społeczno-kulturalnych. Dzięki licznym wystawom, koncertom i wielu innym inicjatywom miejsce to staje się powoli kulturalnym sercem poznańskiej Wildy. Mieszkańcy, przy wsparciu spółdzielni mieszkaniowej, wyremontowali i wyposażyli pomieszczenia. O rewolucji, jaka dokonała się w schronie w ciągu ostatnich lat, może świadczyć krótka anegdota o panu Bronku, niezwykle zasłużonym lokatorze, który mieszka przy Rolnej od 1948 roku.
– Kiedy odkryto schron, zaprosiłem pana Bronka, mówiąc, że pokażę mu coś, czego jeszcze na pewno nie widział – opowiada prezes Spółdzielni Rolna Roman Kawecki.
Kiedy panowie weszli do już osuszonego, ale wciąż zaniedbanego i surowego wnętrza, pan Bronek podrapał się po głowie i zapytał: „A co tu teraz będzie, panie prezesie?”. „Panie Bronku, tu będzie dom kultury!”. Staruszek uśmiechnął się. „Panie prezesie, tu nikt nie przyjdzie!...” – skwitował.
Pan Bronek, który początkowo nie wierzył, że schron stanie się domem kultury z prawdziwego zdarzenia, dziś przychodzi tu regularnie. Jest najstarszym uczestnikiem spotkań w Schronie Kultury Europa, w którym w przyszłym roku odbędą się huczne obchody jego dziewięćdziesiątych urodzin.
– Przyszedłem, żeby poćwiczyć, żeby usprawnić swoje kończyny – opowiada. – Staram się codziennie przychodzić.
Strzał w dziesiątkę!
Ojciec Adam Błyszcz CR, proboszcz parafii zmartwychwstańców, mieszka na poznańskiej Wildzie od dwóch lat i jak mówi, dopiero zaczyna poznawać specyfikę tej dzielnicy. Pochodzi z rodziny robotniczej i wychowywał się na podobnym „fyrtlu”, dlatego rozumie problemy i potrzeby mieszkańców tej dzielnicy. – Ta inicjatywa to strzał w dziesiątkę w naszej lokalnej społeczności – mówi ojciec Adam. – Czas transformacji ustrojowej doprowadził niestety do tego, że jest to dzielnica ludzi starszych i samotnych.
Ojciec Adam zauważa, że starsze osoby są nierzadko skazane jedynie na siebie, ponieważ ich dzieci i wnuki są zajęte pracą w Polsce i nie mają czasu, albo opuściły nasz kraj w poszukiwaniu lepszych warunków życia. Dlatego tak ważne są takie miejsca jak Schron Kultury Europa, zwłaszcza na terenie Wildy, którą niektórzy określają jako kulturalnie poszkodowaną. Na szczęście takie opinie przechodzą powoli do historii...
Po wizycie w Schronie Kultury Europa, którego militarna przeszłość przerodziła się w kulturalną codzienność, trudno nie zauważyć, że miejsce to daje możliwość jednoczenia lokalnej społeczności wokół ciekawej i pożytecznej zarazem inicjatywy.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













