"Niewiasto, oto syn Twój - oto matka Twoja"
Adam Suwart
Fot.
Jezu,
w bolesnej godzinie rozstania Ona stała niezłomnie u stóp Twego Krzyża. Jej łzy, spadające na ziemię, wstrząsały jej posadami, choć ludzie nie odczuwali tych wstrząsów zagłuszał je wrzask zła obecnego w człowieku.
Ona jednak stała, wpatrzona w umierające Ciało swego Syna. Tu, pod Krzyżem, znalazły swoje zwieńczenie wszystkie Jej ziemskie wysiłki macierzyństwa,...
Jezu,
w bolesnej godzinie rozstania Ona stała niezłomnie u stóp Twego Krzyża. Jej łzy, spadające na ziemię, wstrząsały jej posadami, choć ludzie nie odczuwali tych wstrząsów – zagłuszał je wrzask zła obecnego w człowieku.
Ona jednak stała, wpatrzona w umierające Ciało swego Syna. Tu, pod Krzyżem, znalazły swoje zwieńczenie wszystkie Jej ziemskie wysiłki macierzyństwa, tu stała się w pełni Matką. Do końca spełniła swą rolę, przepowiedzianą przez Anioła Bożego tyle lat wcześniej.
Mówimy dziś o Niej: „Stabat Mater Dolorosa” – „Stała Matka Boleściwa”. Rzeczywiście, stała pod Krzyżem zbolała Niewiasta, na oczach której mordowali Syna. Ale nie stała tam w imieniu swego własnego, samotnego bólu – Jej obecność pod Krzyżem była dana w naszym imieniu. To za nas Maryja ofiarowała swego Syna. To za nas powierzyła się w zupełności woli Boga Ojca. W ten sposób stała się Matką wszystkich żyjących: teraz, wczoraj i na wieki. W ten sposób stała się Matką Kościoła i Matką całego pokolenia Ewy, zmagającego się nieustannie z odwieczną walką między wężem a Synem Niewiasty.
Powiedziałeś, Panie, do swej Matki: „Oto syn Twój”, wskazując na jednego ze swych uczniów. Czuję, że te słowa dotyczą także mnie. Modlę się więc przez Twą Najświętszą Mękę o łaskę bycia Twym godnym i wiernym uczniem; o stałe orędownictwo Twej Matki, Najświętszej Maryi Panny, która podaje mi wytrwale dłoń w mej mozolnej drodze przed Twój Krzyż, gdzie usłyszę od Ciebie te święte słowa: „Ecce Mater Tua!”.