Logo Przewdonik Katolicki

Dwa bieguny wiary

Adam Suwart
Fot.

Z księdzem Bogdanem Wojtusiem, biskupem pomocniczym archidiecezji gnieźnieńskiej, rozmawia Adam Suwart Czytanie na dzisiejszą niedzielę z Ewangelii wg św. Łukasza (Łk 5,1-11) ukazuje nam przypowieść o nauczaniu z łodzi i obfitym połowie. Jeszcze raz przypomina nam o kruchości ludzkiej wiary, nawet w obliczu nauczania samego Jezusa. Dziś także wiara wielu z nas jest powierzchowna....

Z księdzem Bogdanem Wojtusiem, biskupem pomocniczym archidiecezji gnieźnieńskiej, rozmawia Adam Suwart


Czytanie na dzisiejszą niedzielę z Ewangelii wg św. Łukasza (Łk 5,1-11) ukazuje nam przypowieść o nauczaniu z łodzi i obfitym połowie. Jeszcze raz przypomina nam o kruchości ludzkiej wiary, nawet w obliczu nauczania samego Jezusa. Dziś także wiara wielu z nas jest powierzchowna. Jak współczesny katolik powinien ją na co dzień wzmacniać?
– Dla wzmocnienia wiary konieczne jest najpierw jej właściwe zrozumienie. Trzeba więc uzmysłowić sobie i zawsze pamiętać o tym, co najbardziej doniosłe i zarazem niezwykłe. A doniosłe i niezwykłe jest to, iż Bóg ukryty, mieszkający w niedostępnej światłości, wyszedł ze swego ukrycia i objawił się ludziom. Zbliżył się i daje się poznać przez swoje słowa i czyny. Objawia nam nie tylko to, że jest, ale i to, że jest Bogiem z nami, zapraszającym nas i przyjmującym do wspólnoty z sobą. Co więcej, chce zgromadzić ludzi w jeden Lud i uczynić go światłością narodów. Objawienie jest zatem drogą Boga do człowieka, a wiara jest drogą człowieka do Boga.

Według Biblii wiara posiada dwa bieguny. Pierwszy z nich to akt intelektualny, czyli wysiłek umysłu, którym człowiek dociera – poprzez zasłonę słów oraz znaków – do niewidzialnej rzeczywistości Bożej. Drugim biegunem jest zaangażowanie całej osoby, która z ufnością i w zdecydowany sposób powierza się tak poznanemu Bogu. Przecież nie dochodzimy do wiary poprzez zrozumienie, ale przez wiarę zmierzamy do zrozumienia. Poznawszy miłość Boga ku człowiekowi, nie możemy odpowiedzieć na nią inaczej aniżeli miłością.

Sobór Watykański II nauczając o ,,posłuszeństwie wiary” podkreśla, że przez wiarę „człowiek z wolnej woli cały powierza się Bogu, okazując «pełną uległość rozumu i woli wobec Boga objawiającego» i dobrowolnie uznając objawienie przez Niego dane. By móc okazać taką wiarę, trzeba mieć łaskę Bożą (…) oraz pomoce wewnętrzne Ducha Świętego” (Konstytucja dogmatyczna o Objawieniu Bożym nr 5).

Z prawdy tej wynika jasno, że wiara jest odpowiedzią na objawienie się Boga. Jest darem oświecającej łaski Bożej. Jest także aktem wolnym. Wiara, jak poucza św. Paweł: ,,rodzi się z tego, co się słyszy” (Rz 10,17). Dlatego dziś, w świecie o coraz bardziej zsekularyzowanym obliczu, gdzie niejednokrotnie wiara jest wprost kwestionowana, każdy chrześcijanin musi umacniać i pogłębiać swoją wiarę przez słuchanie słowa Bożego, modlitwę, życie sakramentalne i odważne jej wyznawanie.

Przytoczony fragment Ewangelii zawiera też swoisty testament, jaki Jezus skierował do Szymona-Piotra: „Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił” (Łk 5,10). To przecież szczególnie wymowne dla biskupów orędzie Chrystusowe. Jak jest ono realizowane na progu XXI wieku w Kościele?
– „Nie bój się”. Chrystus jest znakiem sprzeciwu. Tym znakiem sprzeciwu jest też Jego Ewangelia. Nie trzeba się więc dziwić, że ci, którzy wierzą w Chrystusa i głoszą Jego Dobrą Nowinę, spotykają się ze sprzeciwem, prześladowaniem, męczeństwem. Chrystus jest jednak z nimi, daje im moc i odwagę.

„Odtąd ludzi łowić będziesz” – słowa te oznaczają pozyskiwanie ludzi dla Chrystusa, czyli objęcie ich ewangelizacją i troską duszpasterską. Mając na uwadze to ważne zdanie, jakie staje ciągle przed całym Kościołem, uświadamiamy sobie, że nasze duszpasterstwo powinno być dziś nakierowane najpierw na wewnętrzną formację człowieka. Polska woła dziś nade wszystko o ludzi sumienia. Być człowiekiem sumienia, to znaczy przede wszystkim słuchać swojego sumienia w każdej sytuacji i słuchać Jego głosu w sobie i nigdy nie zagłuszać, choć jest on nieraz trudny i wymagający.

Równie ważnym wyzwaniem chwili obecnej jest pogłębianie duszpasterstwa masowego inicjatywami o charakterze personalizującym. Pan Bóg wzywa przecież każdego człowieka „po imieniu” i obdarza go miłością jako kogoś jedynego i niepowtarzalnego. Ewangelizacja wymaga autentyzmu chrześcijańskiego świadectwa, a w tym świadectwie „największa jest miłość” (1 Kor 13,13). „Mogą was inni wyprzedzić albo ubiec w wielu sprawach, ale nikt nie może powstrzymać Kościoła w głoszeniu Ewangelii miłości, w upominaniu się o tych, o których nikt się nie upomina” (Jan Paweł II).

Konieczne jest także ożywienie dynamizmu misyjnego. Duszpasterstwo prawdziwie misyjne nie czeka biernie, lecz wyrusza na poszukiwanie zagubionych owiec. Trzeba szukać tych wszystkich, którzy odchodzą lub odwracają się na skutek moralnego zagubienia, doznanych zawodów czy rozczarowań. Ich droga powinna stać się dziś szczególną troską wszystkich pasterzy.

Ksiądz biskup Bogdan Wojtuś urodził się 4 lipca 1937 roku. 20 maja 1961 r. został wyświęcony na kapłana, a 8 października 1988 r. konsekrowany na biskupa. Jego tytularną stolicą jest Vassinassa. Jest doktorem teologii, wikariuszem generalnym archidiecezji gnieźnieńskiej. Był członkiem Komisji Episkopatu Polski ds. Seminariów Duchownych oraz Komisji Episkopatu Polski ds. Rodzin – jako przewodniczący sekcji kształcenia kadr. Jest profesorem teologii moralnej Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie, którego był też rektorem.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki