Dzień Wszystkich Świętych przypomina nam, że zastępy świętych są znacznie liczniejsze, niż wynikałoby to ze spisów tych, którzy zostali oficjalnie kanonizowani. Władającego Kościołem w latach 1592-1605 Italczyka z Toskanii, Ippolito Aldobrandiniego, który przyjął imię Klemensa VIII, na próżno szukalibyśmy w spisach świętych. A jednak wart jest wspomnienia, bo był tym następcą św. Piotra, któremu udało się uwolnić papiestwo od dominacji hiszpańskiej. Zgodnie z postanowieniami soboru trydenckiego, zarządził wydanie edycji klementyńskiej Wulgaty – czyli skorygowanej wersji Pisma Świętego – oraz poprawionego ceremoniarza: pontyfikału, brewiarza i Mszału rzymskiego, a także rozszerzonego Indeksu Ksiąg Zakazanych. To także jemu zawdzięczamy bullę „Magnus Dominus”, która stanowiła o powstaniu w Polsce Kościoła unickiego. Na łono Kościoła przyjęto wówczas, 31 grudnia 1599 r., blisko milion prawosławnych, którym zezwolono na zachowanie obrządku. Zanim zasiadł na tronie Piotrowym, gościł w Polsce jako legat papieski i prowadził mediacje z królem Zygmuntem III Wazą.
W latach jego pontyfikatu biskupi postulowali, aby papież ogłosił zakaz picia kawy. Obawiano się bowiem, że ów napój może skłonić część wiernych do zbyt długiego przesiadywania w kawiarniach. Nie dość, że kawa zdawała się wymysłem pogańskim – wszak smak i aromat małej czarnej odkryli Saraceni – to na dodatek jej kolor wskazywał, że to iście „diabelski napitek”. W krajach muzułmańskich – gdzie głoszono, że Mahomet otrzymał ją od Archanioła Gabriela w chwili, gdy przysypiał podczas długich modłów – w domach kawy przesiadywały tłumy, a meczety pustoszały.
Klemens VIII zwołał więc „sąd nad kawą”, jednak wcześniej postanowił jej osobiście spróbować. A wówczas zachwycił się i podjął decyzję, że nie wyklnie kawy, lecz pobłogosławi ją. Uznał, że byłoby szkoda, aby takim smacznym napojem raczyli się wyłącznie niewierni. Natomiast na ziemie polskie kawa trafiła razem z wojskami Sobieskiego, powracającymi spod Wiednia.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









