Logo Przewdonik Katolicki

Listy do redakcji

PK
Fot.

Siła przyciągania (nr 1) Pragnę wyrazić swoją opinię na temat nowego Przewodnika. Uważam, iż jest bardzo dobry, gdyż zawiera dużo ciekawych informacji, które są pisane przystępnym językiem dla każdego. A to jest ważne. Wasz tygodnik ma niezwykłą siłę przyciągania, która sprawia, że chętnie po niego sięgam. W domu czytamy tylko Przewodnik Katolicki,...

Siła przyciągania
(nr 1)

Pragnę wyrazić swoją opinię na temat nowego „Przewodnika”. Uważam, iż jest bardzo dobry, gdyż zawiera dużo ciekawych informacji, które są pisane przystępnym językiem dla każdego. A to jest ważne. Wasz tygodnik ma niezwykłą siłę przyciągania, która sprawia, że chętnie po niego sięgam.

W domu czytamy tylko „Przewodnik Katolicki”, innych gazet nie kupujemy, ponieważ nas nie interesują. Natomiast na „Przewodnik” czekamy z niecierpliwością do piątku.

Wiem, ile pracy Was to kosztuje, ale owoce tego wysiłku są widoczne. Robicie wspaniałą rzecz dla innych ludzi. Bóg zapłać za to.
Halina Zabłocka, Koło

Brutalne zdjęcie
(nr 1, str. 8-9)

Z całą życzliwością pozwalam sobie skierować do Państwa swoje spostrzeżenia dotyczące zdjęcia zamieszczonego w numerze wydanym na Niedzielę Chrztu Pańskiego (nr 1/2007 – przyp. red.). Znalazł się tam artykuł na temat dyktatora Saddama Husajna i jego ostatnich chwil życia, zaopatrzony zdjęciem dokumentującym ten czas. Właśnie do tego mam duże zastrzeżenia. Czy w „Przewodniku”, który jest katolicki, należało umieścić tak tragiczne w swoim przesłaniu i treści zdjęcie? Już samo słowo artykułu bardzo działa na wyobraźnię czytelnika, a zdjęcie to pogłębia.

Życie tu, na ziemi, obfituje w wiele smutnych wydarzeń. Uczestniczymy w nich wszyscy, ale jako ludzie Kościoła jesteśmy zobowiązani do innego spojrzenia, niż proponuje świat.

Zamieszczone zdjęcie już wcześniej obiegło kulę ziemską i nawet mimo woli wdarło się do naszej świadomości. Dlatego byłam bardzo poruszona, gdy w niedzielne przedpołudnie „mój Przewodnik” przypomniał mi o tragicznej rzeczywistości przez okrucieństwo uwidocznione na zdjęciu.
Hanna Jabkowska

Bezowocna kolęda
(nr 53, str. 23)

Chcę się podzielić moją refleksją na temat odwiedzin duszpasterskich. Kolęda jest po to, by porozmawiać z księdzem o życiu parafii, problemach. Niestety, w rzeczywistości kapłan przychodzi tylko na 5-10 minut, bo się spieszy. Pewnego razu podczas wizyty duszpasterskiej chciałam trochę porozmawiać z księdzem, ale on już w drzwiach powiedział, że nie ma czasu. To właściwie, po co te odwiedziny? Od przyszłego roku w mojej parafii kolęda będzie się odbywać co drugi rok. W takim wypadku człowiek w ogóle się nie spotka i nie porozmawia z kapłanem.
Stała czytelniczka

Kim była Maria Magdalena?
Bardzo często słyszy się, że Maria Magdalena była jawnogrzesznicą. Przeszukuję Ewangelie i nie znajduję potwierdzenia tej tezy. O ile można jeszcze zrozumieć, że głoszą ją ludzie świeccy, to chyba nie wypada, moim zdaniem, żeby takie rzeczy opowiadał kapłan. A będąc w niedzielę 7 stycznia na Mszy św., podczas homilii usłyszałem właśnie, że Maria Magdalena była kobietą sprzedającą swoje ciało. Jak to rzeczywiście jest z Marią Magdaleną? Myślę, że warto tę sprawę sprostować.
Lech Gasiński

Odpowiedź
Maria pochodząca z Magdali (stąd jej przydomek), miasta położonego nad brzegiem jeziora Genezaret, bywa mylona z Marią z Betanii, siostrą Łazarza, oraz błędnie utożsamiana z jawnogrzesznicą, obmywającą Zbawicielowi nogi w domu faryzeusza Szymona. W rzeczywistości była kobietą, która towarzyszyła Jezusowi po tym, jak wyrzucił On z niej siedem złych duchów, o czym pisze ewangelista Łukasz (Łk 8, 2). Ale to opętanie wcale nie musiało być konsekwencją cudzołóstwa! Także ta Maria Magdalena stała pod krzyżem i to jej pierwszej ukazał się zmartwychwstały Pan.

Zainteresowanych bliżej postacią Marii Magdaleny odsyłam do „Przewodnika” nr 30 z 24 lipca 2005 r. Tam szczegółowiej opisujemy tę niezwykłą kobietę, nazywaną „apostołem apostołów”.
Błażej Tobolski


Rozważania Ewangelii
Jestem stałą czytelniczką „Przewodnika Katolickiego”. Niezależnie, czy to w poprzedniej objętości, czy w poszerzonej o 16 stron, czytam go od pierwszej do ostatniej strony. Jestem jednak zaskoczona i zmartwiona tym, że w poszerzonych numerach gazety zabrakło miejsca na stronę rozważań liturgicznych na tydzień. Obecnie są tylko rozważania na niedzielę, a brakuje ich na poszczególne dni tygodnia. Jestem osobą starszą, słabosłyszącą i Ewangelia czytana w kościele nie zawsze do mnie dociera.

Może jestem jedyną osobą, która o tym pisze, ale myślę, że nie jestem w tej sprawie odosobniona. Bardzo proszę o wygospodarowanie miejsca na zamieszczenie chociaż w telegraficznym skrócie komentarzy do Ewangelii aktualnych na dany tydzień. Jestem pewna, że byłoby z tego powodu zadowolonych wiele osób starszych i słabosłyszących.
Stała czytelniczka

Obcować z poezją
Redakcja prosiła o wyrażenie opinii, uwag na temat czasopisma. Ośmielam się i ja zabrać głos.

Uważam, iż w „Przewodniku Katolickim” zabrakło miejsca na poezję. Szkoda, bo wielu czytelników lubi z nią obcować, a nawet ją tworzyć.
Bożena Jolanta Bąk

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki