Logo Przewdonik Katolicki

Niebezpieczne włókna

Agnieszka Góra
Fot.

Jadąc przez Polskę, mijając zabudowania, widzimy nowoczesne pokrycia dachowe z blachodachówki lub dachówki ceramicznej. Coraz więcej jest domów krytych strzechą ze słomy lub trzciny. Nadal jednak nie brak domów i zabudowań gospodarczych, których dach wykonany jest z falistych, szarych płyt z eternitu. Eternit jest popularną nazwą produkowanych w niedalekiej przeszłości falistych...

Jadąc przez Polskę, mijając zabudowania, widzimy nowoczesne pokrycia dachowe z blachodachówki lub dachówki ceramicznej. Coraz więcej jest domów krytych strzechą ze słomy lub trzciny. Nadal jednak nie brak domów i zabudowań gospodarczych, których dach wykonany jest z falistych, szarych płyt z eternitu.

Eternit jest popularną nazwą produkowanych w niedalekiej przeszłości falistych płyt cementowo-azbestowych (10-13 proc. azbestu). To niejedyny produkt zawierający azbest; przez dziesięciolecia wykorzystywano go do produkcji ok. 3 tys. wyrobów przemysłowych – w głównej mierze do produkcji materiałów budowlanych, lecz także w transporcie, przemyśle lotniczym i stoczniowym. Powszechność stosowania azbestu w gospodarce wynika z faktu, że jest on odporny na ogień i wysoką temperaturę, kwasy, zasady, wodę morską, przy tym jest lekki i łatwy w obróbce. W maju 2002 r. Rada Ministrów przyjęła „Program usuwania azbestu i wyrobów zawierających azbest stosowanych na terytorium Polski”. Powstał on w wyniku realizacji ustawy sejmowej z 1997 r. o zakazie stosowania wyrobów zawierających azbest, a także w wyniku potrzeby oczyszczenia terytorium Polski z tego surowca.

Nietrudno się domyślić, że skoro podjęto tak restrykcyjne działania, to wcześniej musiało dojść do jednoznacznych ustaleń, że materiały budowlane i inne wyroby z dodatkiem azbestu mają nie tylko zalety, ale przede wszystkim wywierają negatywny wpływ na zdrowie ludzi i zwierząt. I rzeczywiście: badania wykazały, że niewidoczne dla oczu włókna azbestu, które przedostają się do organizmu ludzkiego przez układ oddechowy, wywołują pylicę azbestową, raka płuc, a także nowotwory międzybłoniaka opłucnej. Najbardziej niebezpieczne są włókna długie i bardzo cienkie, przedostające się do dolnych dróg oddechowych. W organizmie pozostają na zawsze. Sam wyrób z dodatkiem azbestu, dopóki nic nie naruszy jego struktury, nie stanowi zagrożenia.

Niestety, mimo przepisów i wbrew rozsądkowi, nadal dość powszechne są praktyki demontażu i usuwania wyrobów zawierających azbest w sposób nieprawidłowy (drastyczna metoda zrzucania starych lub uszkodzonych płyt eternitowych na ziemię). Prace te powinny być wykonywane profesjonalnie, aby wyeliminować (lub w największym stopniu ograniczyć) dostawanie się pyłu azbestowego do środowiska. Pracownicy muszą być ubrani w pyłoszczelne kombinezony, maski i posługiwać się specjalistycznym sprzętem. Istnieją również szczegółowe przepisy odnośnie do transportu i unieszkodliwiania odpadów azbestowych. Zdaniem specjalistów, problem będzie w Polsce trwał jeszcze długo; jedną z przyczyn tego stanu rzeczy jest koszt zdjęcia i utylizacji pokrycia dachowego zawierającego azbest.

***


Azbest jest znany ludzkości od tysięcy lat: na podstawie wykopalisk archeologicznych prowadzonych w Finlandii stwierdzono, że stosowano go już ok. 2500 r. p.n.e; w Europie Południowej od ok. 500 r. p.n.e. W średniowieczu uważano, że minerał ten posiada właściwości magiczne. Nadawano mu różne nazwy, m.in. płótno niepalne, kamień bawełniany, len kamienny. Od XV do XIX w. azbest stosowano jako dodatek przy produkcji niepalnego papieru, knotów do świec, wyrobów tekstylnych itp. Pod koniec XIX w. zaczęto go wydobywać na skalę przemysłową; najpierw w Kanadzie, następnie w Rosji i Rodezji (obecnie RPA). Dziś w wielu krajach obowiązuje całkowity zakaz jego stosowania.

***


W encyklice „Redemptor Hominis” Ojciec Święty Jan Paweł II napisał: „Stan zagrożenia człowieka ze strony wytworów samego człowieka ma różne kierunki i różne stopnie nasilenia”. Natomiast w papieskim orędziu na XXIII Światowy Dzień Pokoju czytamy m.in.: „W obliczu powszechnej degradacji środowiska naturalnego ludzkość uświadomiła sobie, że nie można dłużej wykorzystywać zasobów ziemi w sposób taki, jak w przeszłości. Zjawisko to niepokoi opinię publiczną i polityków, podczas gdy specjaliści z różnych dziedzin nauki badają jego przyczyny. Kształtuje się w ten sposób świadomość ekologiczna, której nie należy tłumić, a przeciwnie – trzeba sprzyjać jej pogłębianiu i dojrzewaniu, tak aby mogła znaleźć wyraz w konkretnych programach i inicjatywach”.

Czy bierzemy sobie do serca nauczanie Ojca Świętego?

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki