Dla niemal trzech czwartych polskich nastolatków pierwszym w życiu wyrobem z nikotyną jest papieros elektroniczny. Inicjację nikotynową ma za sobą już co czwarty uczeń szkoły podstawowej. Jak wynika z przeprowadzonego w ubiegłym roku badania CBOS na zlecenie Polskiego Towarzystwa Postępów Medycyny – MEDYCYNA XXI, najczęściej do pierwszego zetknięcia z nikotyną lub tytoniem dochodzi w wieku 13 lat. Na taki wiek inicjacji wskazało około 35 proc. badanych. Co czwarty miał 12 lat, a co dziesiąty 11. Inicjacja nikotynowa dotyczy już nawet 8-latków, wśród których 5,6 proc. próbowało produktu zawierającego nikotynę. 73,3 proc. respondentów za pierwszym razem sięgnęło po e-papierosa. Dla porównania, papierosy tradycyjne jako pierwszy w życiu wyrób nikotynowy wymieniało 19,6 proc. uczniów. Ponad połowa badanych próbowała wyrobów z nikotyną z powodu ciekawości ich smaku. Równie istotne okazały się moda wśród rówieśników i przekonanie, że używanie wyrobów nikotynowych „fajnie wygląda”.
– W szkołach epidemia papierosów ustąpiła miejsca epidemii e-papierosów. Dziewięciu na dziesięciu uczniów, którzy obecnie używają nikotyny, używa jej, wapując e-papierosy. To rzeczywiście – jak powiedziała minister Izabela Leszczyna – „plaga” polskich szkół – wskazuje prof. dr hab. med. Krzysztof J. Filipiak, prezes Polskiego Towarzystwa Postępów Medycyny – MEDYCYNA XXI.
Około 83 proc. młodych najczęściej wybiera e-papierosy o smaku owocowym, słodyczy lub deserów. 63 proc. uczniów wskazuje, że to owocowe i słodkie smaki są głównym elementem przyciągającym je do wyrobów z nikotyną.
– W Polsce dużo się mówi o e-papierosach jednorazowych, ale mamy też e-papierosy wielorazowe na wymienne kapsułki z płynami, które stwarzają takie samo zagrożenie dla młodych, bo zawierają identyczne smaki. Problemem zatem są nie tyle urządzenia, ile atrakcyjne smaki płynów używanych w takich urządzeniach – dodaje prof. Filipiak.
Mordercza mieszanka
W styczniu Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH – Państwowy Instytut Badawczy skierował do licznych instytucji państwowych pismo, w którym przestrzega przed dużą szkodliwością wapowania, czyli korzystania z urządzeń określanych jako e-papierosy jednorazowe, waporyzatory, e-papierosy, czy też po prostu „jednorazówki” – bez względu na to, czy produkty te zawierają nikotynę, czy też nie. Podobnie jak Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), także NIZP PZH–PIB zwraca uwagę na zagrożenia związane z korzystaniem z tych urządzeń dla zdrowia, takie jak: choroby płuc, zatrucia, urazy, oparzenia, negatywne skutki dla układu sercowo-naczyniowego. Dlatego też NIZP PZH–PIB przekonuje o konieczności ograniczenia dostępności jednorazowych e-papierosów.
„Płyny stosowane do napełniania e-papierosów zawierają głównie dwa składniki: glikol propylenowy i glicerynę roślinną, które w drogach oddechowych wykazują działanie toksyczne. Poza tymi składnikami w płynie e-papierosa znajduje się szereg substancji, często o nieznanym pochodzeniu, a płyny często produkowane są przez nieoficjalnych producentów. (…) Brak zawartości nikotyny w żadnym wypadku nie oznacza bezpieczeństwa produktu. Wśród substancji zawartych w e-liquidach uszkadzających układ oddechowy znajdują się: środki zapachowe, alkohole, aldehydy, THC, CBD, olej z haszyszu butanowego. W składach znajdziemy również opioidy, kokainę, metamfetaminę czy mefedron. Mieszanie tych środków, zwłaszcza kupowanych od nielicencjonowanych producentów, prowadzi do powstania niezidentyfikowanych substancji o nieprzewidywalnym działaniu na organizm ludzki” – napisano w dokumencie.
Z przytoczonych badań naukowych wyraźnie wynika, że e-papierosy są źródłem wielu niebezpiecznych dla zdrowia substancji, w tym metali śladowych i ciężkich, które w przypadku długotrwałej kumulacji w organizmie mogą być przyczyną licznych chorób.
– Jest to poważny problem zdrowia publicznego, szczególnie że dotyczy używania przez dzieci i młodzież tych, jak wykazano, bardzo szkodliwych produktów. Produktów, które są relatywnie tańsze niż „tradycyjne” papierosy, umiejętnie i agresywnie promowane w internecie poprzez fankluby, pseudonaukowe kluby dyskusyjne, mnóstwo zachęcających informacji oraz poprzez ogromną ofertę sprzedaży – także sprzedaży detalicznej – wskazuje Andrzej Parafianowicz, zastępca dyrektora ds. analiz i strategii w zdrowiu publicznym NIZP PZH–PIB.
Sprzedaż rośnie
Sprzedaż e-papierosów w Polsce rośnie lawinowo. W 2022 r. było to około 32 mln sztuk, a w 2023 r. sprzedano już niemal 100 mln. Według szacunków Instytutu Prognoz i Analiz Gospodarczych aż 60 proc. tego rynku działa z naruszeniem polskiego prawa. Zgodnie z raportem Rynek jednorazowych e-papierosów w Polsce, „większość obrotu tymi produktami odbywa się w kanałach dystrybucji nie tylko niemonitorowanych, co wręcz zakazanych w ustawie o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych (…), która mówi o zakazie sprzedaży na odległość”. O szkodliwości jednorazowych e-papierosów najwyraźniej może świadczyć fakt, że ich główny producent, czyli Chiny, zakazał ich obrotu we własnym kraju.
– Mamy do czynienia z pozbawionym obecnie realnej kontroli, szeroko dostępnym – sprzedaż detaliczna, olbrzymia oferta internetowa i inne niemonitorowane kanały dystrybucji – atrakcyjnym cenowo oraz dodatkowo „modnym”, niezwykle szkodliwym zdrowotnie i społecznie zjawiskiem. Na osobną uwagę i pogłębioną analizę zasługuje także obserwowana działalność pseudolobbingowa i dezinformująca. Mam nadzieję, iż także ten aspekt rynku „jednorazówek” znajdzie się w obszarze zainteresowania właściwych instytucji – podsumowuje Andrzej Parafianowicz.
Sejm zmienia prawo
W lutym ubiegłego roku minister zdrowia Izabela Leszczyna zapowiedziała walkę z jednorazówkami – chodziło zarówno o te z nikotyną, jak i bez. Taki zakaz miał wejść jeszcze przed letnimi wakacjami w 2024 r. Mimo zapowiedzi, restrykcji nie udało się wprowadzić szybko. Prace nad nowym prawem mocno się przeciągnęły, ale ostatecznie w tym roku w lutym Sejm przyjął nowelizację ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych. Nowe przepisy zakazują wprowadzania do obrotu podgrzewanych wyrobów tytoniowych mających charakterystyczny aromat. Producenci i sprzedający dostaną dziewięć miesięcy na dostosowanie się do nowych przepisów.
Także w lutym Sejm przyjął nowelizację ustawy o podatku akcyzowym. Jej celem jest między innymi podniesienie opodatkowania jednorazowych e-papierosów. Oznacza to, że jeszcze w tym roku ceny e-papierosów pójdą w górę.
W Sejmie nadal trwają prace nad kolejnym rządowym projektem nowelizacji, tym razem tzw. ustawy tytoniowej, która ma ograniczyć sprzedaż e-papierosów. Projekt przygotowany przez resort zdrowia ma wprowadzić zakaz sprzedaży wszystkich rodzajów papierosów elektronicznych oraz pojemników zapasowych osobom poniżej 18. roku życia, bez względu na to, czy dany produkt posiada w swoim składzie nikotynę, czy jej nie posiada.
Ponadto używanie papierosów elektronicznych z płynem beznikotynowym (wydzielających parę niezawierającą nikotyny) będzie zakazane w miejscach publicznych, gdzie obecnie obowiązuje zakaz używania papierosów elektronicznych z płynem zawierającym nikotynę. Chodzi o takie miejsca, jak: szkoły i przedszkola, przystanki komunikacji publicznej, restauracje, place zabaw dla dzieci.
Zakazana ma też zostać sprzedaż woreczków nikotynowych osobom do lat 18 oraz ich sprzedaż na terenie podmiotów wykonujących działalność leczniczą, szkół i placówek oświatowo-wychowawczych, obiektów sportowo-rekreacyjnych, w automatach i systemach samoobsługowych. Projekt wprowadza także zakaz sprzedaży e-papierosów bez nikotyny i woreczków nikotynowych na odległość – w tym przez internet i zakaz ich reklamowania.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!











