Śladem Trzech Króli

Raz w roku katedra poznańska przeżywa oblężenie młodych muzyków. 13 stycznia już po raz 11. odbyło się kolędowe spotkanie flażoletowe. Może niektórym trudno w to uwierzyć, ale ruch flażoletowy w Wielkopolsce skupia kilka tysięcy muzykujących dzieci.

Do katedry przyjechało około 1500 osób z 50 miejscowości. Każdy z instrumentem w ręce. O tej liczbie zadecydowały ferie,...
Czyta się kilka minut

Raz w roku katedra poznańska przeżywa oblężenie młodych muzyków. 13 stycznia już po raz 11. odbyło się kolędowe spotkanie flażoletowe. Może niektórym trudno w to uwierzyć, ale ruch flażoletowy w Wielkopolsce skupia kilka tysięcy muzykujących dzieci.

Do katedry przyjechało około 1500 osób z 50 miejscowości. Każdy z instrumentem w ręce. O tej liczbie zadecydowały ferie, gdyż w ubiegłych latach w spotkaniach brało udział ponad 2tys. flażolecistów.

Kolędowaniu przewodniczył bp Grzegorz Balcerek, który zachęcał dzieci, aby poprzez granie niosły innym radość. Biskup siedząc pośród dzieci sam śpiewał kolędy. Wszyscy jednak pamiętamy obietnicę daną podczas ostatniego spotkania, że będzie też grał na flażolecie. Trzymamy za słowo.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 4/2007