Logo Przewdonik Katolicki

Posłani w niebezpieczne miejsca

Marcin Jarzembowski
Fot.

W bydgoskim kościele garnizonowym odbyła się modlitwa funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei. Mszy Świętej, w której uczestniczyły władze oraz strażnicy z całej Polski, przewodniczył naczelny kapelan Straży Ochrony Kolei, ks. ppłk Jan Osiński. Formacja, decyzją Konferencji Episkopatu Polski, od ubiegłego roku jest otoczona specjalistyczną opieką duszpasterską. Sekretarz biskupa polowego...

W bydgoskim kościele garnizonowym odbyła się modlitwa funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei. Mszy Świętej, w której uczestniczyły władze oraz strażnicy z całej Polski, przewodniczył naczelny kapelan Straży Ochrony Kolei, ks. ppłk Jan Osiński.

Formacja, decyzją Konferencji Episkopatu Polski, od ubiegłego roku jest otoczona specjalistyczną opieką duszpasterską. Sekretarz biskupa polowego Wojska Polskiego podkreślił szczególną misję, którą na co dzień spełniają strażnicy. – Nie jest to służba łatwa. Dlatego że funkcjonariusze, tak jak policjanci, są posłani w najbardziej niebezpieczne miejsca – tam gdzie nie ma oświetlenia, ruchu, a gdzie najczęściej dochodzi do kradzieży czy innych nadużyć dokonywanych przez bandytów. Ta modlitwa zachęca ich oraz uskrzydla do tego, aby dobrze wypełniali swoje zadania – powiedział ks. ppłk Jan Osiński. Kapłan uważa, że opieka kapelanów jest nieodłącznym elementem formacji strażników. – Każdy żołnierz, funkcjonariusz Straży Ochrony Kolei, jest człowiekiem, który wyrósł w odpowiednim klimacie domu polskiego. To wszystko, co z niego wyniósł, teraz realizuje w służbie zawodowej – dodał.

Zdaniem komendanta głównego Straży Ochrony Kolei, codzienna służba, aby była dobrze wypełniana, musi mieć odwołanie do Boga i podstawowych wartości. – Duszpasterstwo jest bardzo potrzebne. Ta formacja ma ponadosiemdziesięcioletnią tradycję. To Pan Bóg w dużej mierze kształtuje charaktery naszych funkcjonariuszy. Strażnik, wykonując swoje obowiązki, jest narażony codziennie na niebezpieczeństwo. Modlitwa jest dla niego umocnieniem – powiedział generał Józef Hałyk. Obecny w kościele garnizonowym komendant Komendy Regionalnej Straży Ochrony Kolei w Gdańsku podkreślił, że służba strażników jest porównywalna z posługą kapłanów. – Od roku wspólnie z naszymi duszpasterzami uczymy się bycia w duszpasterstwie. Jesteśmy ludźmi, którzy mają służyć drugiemu człowiekowi. Poświęcamy swój czas i serce dla innych – powiedział generał Wiesław Przybysz.

Starszy strażnik Mariusz Matuszak z Bydgoszczy w szeregach Straży Ochrony Kolei jest szósty rok. – Pomoc Boża jest istotna podczas różnych działań, ponieważ praca jest niebezpieczna. Czasy są trudne i należy liczyć się z uszczerbkiem na zdrowiu. Taka służba jak nasza powinna mieć swojego przedstawiciela w Kościele, który będzie dbał o naszą sferę duchową – stwierdził.

Święto funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei jest obchodzone każdego roku w pierwszych dniach września. Początki formacji sięgają 1918 roku. Po drugiej wojnie światowej w Warszawie powstała komenda główna oraz komendy okręgowe. Obecna nazwa obowiązuje od 1997 roku. Podstawowym zadaniem strażników jest troska o bezpieczeństwo pasażerów oraz o ład, porządek na dworcach kolejowych i w pociągach. W całej Polsce formacja liczy prawie 3,5 tysiąca funkcjonariuszy. Eucharystia była również transmitowana przez miejscowy oddział Telewizji Polskiej.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki