Logo Przewdonik Katolicki

Prowadziła ich Wspomożycielka Wiernych

Michał Gryczyński
Fot.

Zamordowani przed 65 laty w Dreźnie chłopcy z Poznańskiej Piątki wychowankowie salezjańskiego oratorium byli wielkimi czcicielami Maryi Wspomożycielki Wiernych. To Ona prowadziła ich w ostatnich chwilach życia. Pomimo młodego wieku żyli salezjańską duchowością, o czym świadczą ich listy pożegnalne. Uznali w nich za łaskę, że egzekucja ma miejsce 24...

Zamordowani przed 65 laty w Dreźnie chłopcy z „Poznańskiej Piątki” – wychowankowie salezjańskiego oratorium – byli wielkimi czcicielami Maryi Wspomożycielki Wiernych. To Ona prowadziła ich w ostatnich chwilach życia.

Pomimo młodego wieku żyli salezjańską duchowością, o czym świadczą ich listy pożegnalne. Uznali w nich za łaskę, że egzekucja ma miejsce 24 sierpnia, a więc dniu, w którym – każdego miesiąca – duchowe dzieci św. Jana Bosco oddają cześć Wspomożycielce Wiernych.

Zawierzyli Wspomożycielce Wiernych
Czesław Jóźwiak – nazywany przez kolegów „tatą” – w swoim ostatnim liście napisał m.in.: „Właśnie dzisiaj, tj. w dzień Matki Boskiej Wspomożycielki, dostałem Wasze listy. Przychodzi mi się rozstać z tym światem. (...) Wiem, że Maryja Wspomożycielka Wiernych, którą całe życie czciłem, wyjedna mi przebaczenie u Jezusa...”.

„O, dzięki Najłaskawszemu Zbawcy, że nas wysłuchał, że nie wziął nas nieprzygotowanych z tego świata, lecz po pokucie, zaopatrzonych Ciałem Jezusa w dzień Maryi Wspomożenia Wiernych. Dziękujcie Bogu za Jego niepojęte miłosierdzie. Dał mi pokój...” – to słowa „Edy”, czyli Edwarda Kaźmierskiego, skreślone na kilka godzin przed śmiercią.

Natomiast Franciszek Kęsy, w swoim liście spod gilotyny, napisał do najbliższych: „Nadeszła chwila pożegnania się z Wami i to właśnie w dniu 24 sierpnia, w dniu Maryi W.W. (Wspomożenia Wiernych). Och, jaka to radość dla mnie, że już schodzę z tego świata i tak, jak powinien umierać każdy. Byłem właśnie przed chwilą u Spowiedzi św., za chwilę zostanę posilony Najśw. Sakramentem. Bóg dobry bierze mnie do siebie...” .

Dlaczego święto?
Auxilium christianorum, czyli „Pomocnica chrześcijan” – tak brzmi po łacinie inwokacja z Litanii loretańskiej, tłumaczona na język polski jako „Wspomożenie wiernych”. Włączył ją do litanii Pius V, reformator liturgii w duchu soboru trydenckiego. W 1570 r. – gdy muzułmanie pod wodzą sułtana Selima II zaatakowali Stary Kontynent, rozdarty przez reformację – Ojciec Święty wezwał skłóconych władców europejskich do sojuszu przeciw wyznawcom Mahometa. Odpowiedzieli tylko mieszkańcy Wenecji i władca Hiszpanii Filip II, a na czele wojsk Ligi Świętej – pod sztandarem z wizerunkiem Dziewicy z Dzieciątkiem i z różańcami na szyjach – stanął Don Juan d’Austria. Kiedy morska potęga Turków została złamana, papież odśpiewał – razem z kardynałami, duchownymi i wiernymi – Litanię loretańską, a potem nadał Maryi tytuł Pani Zwycięskiej i ustanowił święta Różańca Świętego oraz Wspomożycielki Wiernych.

Jej liturgiczne święto przypada 24 maja, a ustanowił je w 1814 r. Pius VII, jako akt wdzięczności za łaskę swego uwolnienia z niewoli napoleońskiej – po pięciu latach uwięzienia w Fontainebleau – i powrotu na Stolicę Apostolską.

Orędowniczka chrześcijan
Tytuł ten jest streszczeniem wszystkich inwokacji błagalnych Litanii loretańskiej. „Wspomożenie” oznacza orędownictwo Maryi nie tylko w stosunku do każdego wiernego z osobna, ale przede wszystkim wobec całej wspólnoty chrześcijan, której Maryja jest dana dla obrony przed mocami ciemności.

Lud czcił Maryję jako Wspomożycielkę Wiernych już we wczesnym średniowieczu, ale rozkwit kultu nastąpił dopiero w XIX w. Wielkim czcicielem Wspomożycielki Wiernych był św. Jan Bosco, który w Turynie utworzył światowe centrum Jej kultu. W 1868 r. została tam konsekrowana bazylika Wspomożycielki Wiernych, a salezjanie upowszechnili w świecie nabożeństwo ku Jej czci. Czcicielami byli także prymasi Polski kardynałowie August Hlond i Stefan Wyszyński. Prymas Tysiąclecia wyjednał w 1959 r. u Jana XXIII zgodę na obchody święta przez Kościół w Polsce. Wcześniej, 26 maja 1946 r. – w dniu ingresu do katedry lubelskiej – napisał w liście pasterskim m.in.: „Ufam, że Oblubienica Ducha Świętego, Królowa Apostołów i Wspomożycielka Wiernych, Matka Jasnogórska będzie i dla mnie, i dla Was najmilsi, tarczą w walce, zwycięstwem i bramą niebios”.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki