Bez tchu

Jak wynika ze statystyk, co czwarty człowiek cierpiący na bezdech senny umiera na zawał. Najbardziej rozpowszechnioną odmianą bezdechu jest tzw. bezdech senny obstrukcyjny, czyli związany

z okresowym zapadaniem się górnych dróg oddechowych i zablokowaniem przepływu powietrza. Powoduje to częste zatrzymania oddechu, które mogą prowadzić do niedotlenienia krwi oraz niewyspania i przemęczenia....
Czyta się kilka minut

Jak wynika ze statystyk, co czwarty człowiek cierpiący na bezdech senny umiera na zawał. Najbardziej rozpowszechnioną odmianą bezdechu jest tzw. bezdech senny obstrukcyjny, czyli związany

z okresowym zapadaniem się górnych dróg oddechowych i zablokowaniem przepływu powietrza. Powoduje to częste zatrzymania oddechu, które mogą prowadzić do niedotlenienia krwi oraz niewyspania i przemęczenia. Do najczęstszych objawów bezdechu sennego należą: nieregularne, głośne chrapanie, przerywane ciszą, w której proces oddychania jest zaburzony, a także niespokojny sen (gwałtowne poruszanie rękami i nogami). Problem ten częściej dotyczy osób otyłych. Naukowcy spierają się, czy bezdech senny jest przyczyną, czy też skutkiem chorób serca, ale jedno jest pewne, trzeba go leczyć. Oprócz środków farmakologicznych i zabiegów chirurgicznych stosuje się też specjalne maseczki tlenowe zakładane na noc.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 3/2007