Wielu pacjentów, którzy się do mnie zgłaszają, ma z powodu...
Święta to czas, w którym chcielibyśmy także wypocząć, dłużej pospać. Niestety, długi i spokojny sen to dla wielu tylko marzenie. Najczęstszą dolegliwością zakłócającą spanie jest chrapanie. Jak się szacuje, dotyka to wielu milionów Polaków. Z jego powodu cierpią zazwyczaj nie sami chrapiący, a ich domownicy.
Wielu pacjentów, którzy się do mnie zgłaszają, ma z powodu chrapania napiętą atmosferę w domu. Ich współmałżonkowie chcą spać w oddzielnych pokojach, bo głośny sen budzi ich wiele razy w ciągu nocy i są notorycznie niewyspani. Każdy wyjazd osoby chrapiącej do sanatorium czy na delegację, jeśli wiąże się ze spaniem z kimś w jednym pokoju, kończy się porannymi pretensjami niewyspanego współlokatora. Niektórzy chrapią tak głośno, że słychać ich nawet w innych pokojach - mówi dr Tadeusz Przybyłowski z Centrum Medycznego Damiana w Warszawie.
Chrapanie do dźwięk powstający, gdy w strumieniu wdychanego bądź wydychanego powietrza zaczynają drgać miękkie części gardła. W czasie snu zmniejsza się napięcie mięśni, w wyniku czego zapada się język, cofa żuchwa - pojawia się przeszkoda w przepływie powietrza. Dolegliwość ta dotyka głównie mężczyzn. Być może wynika to z różnic w budowie gardła kobiet i mężczyzn, zwłaszcza częstszego odkładania się tkanki tłuszczowej, tzw. drugi podbródek u panów. Ryzyko wystąpienia chrapania zwiększa otyłość, palenie papierosów, zażywanie leków uspokajającyh, nasennych oraz picie alkoholu, szczególnie bezpośrednio przed pójściem spać. Nawet osoby, które nigdy nie chrapią, po alkoholu mają "głośny sen". Leczenie chrapania na własną rękę, tabletkami lub kropelkami dostępnymi w aptece niewiele pomaga. Dobrym sposobem zmniejszenia dolegliwości jest redukcja masy ciała do wartości należnej. Zdarza się, że po schudnięciu, rzuceniu palenia i wyeliminowaniu alkoholu chrapanie całkowicie ustępuje. Niestety, taka nagroda spotyka tylko najwytrwalszych i najbardziej zdyscyplinowanych.
Chrapanie jest często jednym z objawów obturacyjnego bezdechu podczas snu. Chory może 300-400 razy w ciągu nocy wstrzymywać oddech nawet na kilkanaście sekund. Choroba zaczyna się najczęściej między 40. a 50. rokiem życia. Najpierw jest to zwykłe chrapanie. Po kilku latach zaczynają pojawiać się także bezdechy. Z powodu dolegliwości dochodzi do niedotlenienia organizmu, porannych bólów głowy, osłabienia, zmęczenia. Po dłuższym czasie chrapanie może być przyczyną kłopotów z koncentracją, zapamiętywaniem, napadów senności w ciągu dnia, obniżenia wydajności pracy, zwiększenia ryzyka wypadków. Z czasem może też dochodzić do rozwoju chorób układu krążenia.
- Wiele przypadków chrapania ma łatwe do zdiagnozowania przyczyny, np. przerost nasady języka, nadmiernie wiotkie i wydłużone podniebienie miękkie, przerost małżowin nosowych czy polipy nosa. Zmniejszyć jego nasilenie, a czasem nawet całkowicie usunąć może niewielki zabieg wykonany przy pomocy specjalnej elektrody emitującej fale o precyzyjnie ustalonym zakresie. Dzięki efektowi koagulacji nie dochodzi do krwawienia. Zabieg wykonuje się w znieczuleniu miejscowym, trwa on ok. 30 minut, a po jego zakończeniu pacjent może wrócić do pracy - mówi dr Tadeusz Przybyłowski. Może się zdarzyć, że u osób z obturacyjnym bezdechem w czasie snu mimo wykonanego zabiegu chrapanie nie zniknie. W tym wypadku do terapii wykorzystuje się urządzenie w formie maski zakładanej na nos na czas snu. Przez nią pompowane jest powietrze pod niewielkim dodatnim ciśnieniem. Najtańsze urządzenia tego typu kosztują ok. dwóch tysięcy złotych. Trzy czwarte tej sumy refunduje NFZ.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













