O dwoistości natury ludzkiej

Pamiętacie, zacni utracjusze raju, opowiadanie Roberta Louisa Stevensona Dr Jekyll i Mr Hyde? Jego bohaterem był powszechnie szanowany londyński naukowiec, który uważał, że w każdym człowieku drzemią dwie sprzeczne ze sobą natury. Zaczął więc eksperymentować i w końcu wynalazł eliksir, który skrajnie odmieniał osobowość; jednak w czasie badań coraz bardziej...
Czyta się kilka minut

Pamiętacie, zacni utracjusze raju, opowiadanie Roberta Louisa Stevensona „Dr Jekyll i Mr Hyde”? Jego bohaterem był powszechnie szanowany londyński naukowiec, który uważał, że w każdym człowieku drzemią dwie sprzeczne ze sobą natury. Zaczął więc eksperymentować i w końcu wynalazł eliksir, który skrajnie odmieniał osobowość; jednak w czasie badań coraz bardziej zatracał kontakt ze światem zewnętrznym. Ilekroć zażywał miksturę, przeobrażał się w odrażającego pana Hyde’a, gotowego popełniać najgorsze czyny. W pewnym momencie utracił całkowicie kontrolę nad owymi przeobrażeniami i druga, gorsza natura zdominowała pierwszą. Tragiczny finał był więc nieuchronny...

Stevenson napisał swoje opowiadanie w XIX wieku, kiedy powszechna była tzw. wiktoriańska moralność, uchodząca za synonim bigoterii oraz obłudy. Wystarczy tylko przypomnieć naszą panią Dulską z jej niezwykle pokręconą moralnością. Były to czasy, w których dbano o zachowanie pozorów – czyli o to, co ludzie powiedzą – choć w rzeczywistości panowała rozwiązłość i szacowni obywatele uczęszczali wieczorami do rozmaitych przybytków rozpusty.

Przywołuję opowiadanie Stevensona nie bez powodu, bo mam wrażenie, że taka dwoista natura drzemie w wielu połamańcach życiowych, którzy współpracowali z komunistycznymi służbami specjalnymi. Trudno nie wspomnieć wstrzymania ingresu arcybiskupa Wielgusa, który przez wiele lat współpracował z wiadomymi służbami, czy informacji o rychłym ujawnieniu agentów z otoczenia Prymasa Wyszyńskiego i kardynała Wojtyły. Póki co bądźmy więc wdzięczni Benedyktowi XVI, że swą roztropną i wyjątkowo szybką decyzją ocalił polski Kościół przed kompromitacją. A piszę to nie bez bólu, bo do tej pory uważałem biskupa Wielgusa za jedną z najtęższych głów w łonie polskiego Episkopatu. Nie sądzę jednak, aby z tego powodu groził Kościołowi jakikolwiek kryzys. Przecież faktem jest coraz większa aktywność laikatu, która może martwić jedynie przywykłych do potakiwania i pozornego działania świeckich w Kościele. Czy to nie wspaniałe, że coraz więcej katolików świeckich ujawnia swoją odpowiedzialność za Kościół i jego przyszłość? Jestem pewien, że nie zdoła tego przytłumić ani nazwisko kolejnego agenta w sutannie – albo i bez – ani jeszcze jeden skandal obyczajowy.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 3/2007