Logo Przewdonik Katolicki

...troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego...

Barbara Buk
Fot.

Dzisiaj wędrujemy wraz z Jezusem do Betanii, wioski Jego przyjaciół: Łazarza, Marii i Marty. To tutaj spotkały się trzy serca. Pierwsze Jezusowe, przywędrowało z daleka, zapewne zmęczone podróżą i nieustannymi pytaniami apostołów, z pyłem kurzu na stopach i szukało schronienia u przyjaciół. Drugie serce Marii, spoczęło u stóp Jezusowego...

Dzisiaj wędrujemy wraz z Jezusem do Betanii, wioski Jego przyjaciół: Łazarza, Marii i Marty. To tutaj spotkały się trzy serca. Pierwsze – Jezusowe, przywędrowało z daleka, zapewne zmęczone podróżą i nieustannymi pytaniami apostołów, z pyłem kurzu na stopach i szukało schronienia u przyjaciół. Drugie serce – Marii, spoczęło u stóp Jezusowego Serca i zamilkło w geście głębokiej adoracji Słowa Bożego. Pozwoliło jej na to inne serce – serce siostry Marty, która uwijała się przy różnych posługach domowych, a których z pewnością nie brakowało, kiedy w domu zagościł Mistrz. Siadamy dziś z nimi wszystkimi u stołu Słowa Bożego, jak oni niegdyś w Betanii - w ubogiej izbie, pełnej jednak obecności Jezusa.

            Pan opowiada. Może obrazuje jedną z tych przypowieści, które słyszeli apostołowie, a może opowiada o drodze, jaką przebył wraz ze swoimi uczniami. Maria zastygła i pozwoliła swemu sercu słuchać. Obrała lepszą cząstkę. Wybrała miejsce u stóp Jezusa. Błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je. Marta zaś troszczyła się o wiele, zadbała z pewnością o najmniejszy szczegół uczty, nie zapomniała prawie o niczym... Zabrakło jej tylko jednego – najważniejszego: stać się uczennicą słów Chrystusa.

            Spotkanie trzech serc w Betanii uczy nas wyboru dobrej cząstki, by nigdy nie zostać jej pozbawionym.

 

 

Barbara Buk

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki