Logo Przewdonik Katolicki

Siła formacji

Michał Bondyra
Fot.

Z biskupem Grzegorzem Balcerkiem o ministrantach, ich duszpasterstwie i formacji, rozmawia Michał Bondyra. Jest Ksiądz Biskup delegatem Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Ministrantów. Jakie zadania stawia przed Ekscelencją ta funkcja? - Duszpasterstwo Ministrantów działa głównie na poziomie wspólnot parafialnych, potem diecezjalnych. Podobnie jak w innych duszpasterstwach,...

Z biskupem Grzegorzem Balcerkiem o ministrantach, ich duszpasterstwie i formacji, rozmawia Michał Bondyra.

Jest Ksiądz Biskup delegatem Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Ministrantów. Jakie zadania stawia przed Ekscelencją ta funkcja?
- Duszpasterstwo Ministrantów działa głównie na poziomie wspólnot parafialnych, potem diecezjalnych. Podobnie jak w innych duszpasterstwach, także i w tym przypadku podejmowane są ogólnopolskie, ale i ogólnoeuropejskie inicjatywy, których koordynacja należy do mnie, jako delegata Episkopatu Polski zajmującego się tą grupą liturgiczną.

Środowisko ministranckie w Polsce według różnych szacunków liczy sobie od 250-300 tysięcy osób. To ogromna rzesza młodych ludzi, która wymaga stałej i sukcesywnej formacji. Czy w związku z tym podejmowane są ku temu jakieś działania?
- Podstawowa formacja odbywa się w parafiach i diecezjach. Od kilku lat co roku w Warszawie odbywają się organizowane przez Podkomisję KEP ds. Służby Liturgicznej Ogólnopolskie Zebrania Duszpasterzy Diecezjalnych, podczas których gromadzimy opinie i materiały na temat pracy w poszczególnych diecezjach. Zebrane doświadczenia i materiały wykorzystujemy w opracowywaniu Dyrektorium Duszpasterstwa Służby Liturgicznej – ministranckiego kompendium, które ma w miarę możliwości ujednolicić formację ministrantów i lektorów w naszym kraju.

Najlepszą duchową formacją jest zapewne uczestnictwo w Eucharystii - sprawa kluczowa w codziennej służbie...
- Oczywiście podstawą duchowej formacji każdego chrześcijanina, nie tylko ministranta, jest modlitwa. A najdonioślejszą modlitwą jest niedzielna Eucharystia. Ministranci służą także w czasie Mszy świętych i nabożeństw w dni powszednie, przychodzą również na cotygodniowe zbiórki. To jest nieustanna formacja, która przynosi wiele dobrych owoców.

Duchowa formacja, choć bardzo ważna, musi być wspomagana poprzez integrację całego środowiska służby liturgicznej. Jakie działania podejmowane są zatem w tym względzie?
- W ciągu całego roku w wymiarze diecezji podejmujemy liczne inicjatywy: kursy formacyjne (lektora, psałterzysty, ceremoniarza), dni skupienia, rekolekcje, pielgrzymki czy diecezjalne i dekanalne spotkania opłatkowe. Ale są również działania podejmowane w skali kraju. Stworzyliśmy i wydajemy w Poznaniu ogólnopolski miesięcznik dla ministrantów „KnC – Króluj nam Chryste”. Co dwa lata organizujemy pielgrzymki ministrantów i lektorów - pierwsza z nich w Częstochowie zgromadziła blisko osiem tysięcy ministrantów, druga, która będzie miała miejsce za tydzień w Licheniu, miejmy nadzieję, zgromadzi ich jeszcze więcej. W sierpniu organizujemy ogólnopolskie warsztaty biblijne dla lektorów. Od ubiegłego roku ministrantów jednoczą też piłkarskie Mistrzostwa Polski Służby Liturgicznej Ołtarza o Puchar KnC. Przed miesiącem w Pile te zawody zgromadziły blisko 1400 uczestników z całej Polski. Włączyliśmy się także w europejską pielgrzymkę ministrantów do Rzymu.

Na koniec proszę o krótką refleksję nad ministranturą dziś, sprawowaną przez obecną młodzież, w - nie ukrywajmy - bardzo zeświecczonym świecie, w którym często słyszy się, że Kościół i służba przy ołtarzu, używając kolokwializmu, to po prostu obciach...
- Mimo zeświecczenia otaczającego nas świata, w zachowaniu ministrantów często zauważam coś przeciwnego – wielu z nich jest dumnych z tego, że może służyć przy ołtarzu. Ministranci byli i są grupą elitarną, ale są też dziećmi tego czasu, pochodzą z rodzin żyjących pośród nas, z wszystkimi ich troskami i problemami.

Podziwiam chłopców, którzy garną się do służby ołtarza. Mimo tak wielkiego naporu konsumpcyjnego stylu życia, bezinteresownie służą, wiele godzin swego czasu poświęcając Bogu i Kościołowi. Otrzymują w zamian błogosławieństwo Boże, wychowanie liturgiczne, modlitewne i ogólnoludzkie. Uczą się koleżeństwa, ofiarności, opanowania siebie, sztuki publicznego występowania. To procentuje w życiu.

Polscy ministranci to także wielka, nieraz wielopokoleniowa, tradycja rodzin i poszczególnych parafii. Przed trzema laty organizowaliśmy ogólnopolską akcje: dar modlitwy obecnych i byłych ministrantów dla Ojca Świętego Jana Pawła II. Okazało się, że 90 proc. księży i biskupów polskich to byli ministranci.

W związku z tym wszystkim chcę zachęcić rodziców: pokierujcie waszymi synami tak, by byli ministrantami, a w zamian od Boga i Kościoła otrzymacie wielką pomoc w ich wychowaniu...

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki