Radość Wielkiej Nocy jest dobrą okazją, aby przypomnieć, że zasępione oblicze nie jest atrybutem świętości, a chrześcijaństwo naznaczone ponuractwem jest mało przekonujące. Za jednego z najbardziej pogodnych świętych w dziejach Kościoła uchodzi św. Filip Neri, znany ze szczególnego poczucia humoru, celności dowcipu i skłonności do płatania figli. Ten radosny święty potrafił w swoim życiu zharmonizować głębokie życie duchowe z autentyczną pogodą ducha oraz serdecznością wobec bliźnich.
Jego mądrość i żartobliwe usposobienie cenił sam papież. Kiedyś polecił Filipowi zbadać sprawę pewnej mniszki, którą uznawano za świętą, przypisując jej liczne uzdrowienia. Po przybyciu do klasztoru Filip zdjął zabłocone buty i poprosił ową mniszkę, aby je wyczyściła. Ona jednak odrzekła rozgniewana, że nie jest jego służącą. Filip założył więc buty i wyszedł, a Ojcu Świętemu oznajmił, że to na pewno nie jest święta, skoro brak jej pokory.
Pochodził z Florencji, stolicy Toskanii, a kapłanem został dopiero w 1551 r., jako 36-letni mężczyzna. Zyskał sławę jako wybitny przewodnik duchowy, doradca i spowiednik papieży oraz kardynałów, a także reformator Kościoła, wybitny pedagog i założyciel zgromadzenia oratorianów (filipinów). Nie interesowała go kariera. Wyróżniał się pokorą i prostotą życia, a wśród odrzuconych przez niego zaszczytów był także kapelusz kardynalski, który zwrócił Grzegorzowi XIII. Uchodzi za twórcę nowej szkoły życia wewnętrznego.
Cieszył się powszechnym poważaniem mieszkańców Rzymu, dla których był wielkim autorytetem. Irytowało go tylko, że wielu czci go jak świętego, więc od czasu do czasu rozmaitymi figlami i ekstrawaganckim zachowaniem prowokował drwiny na swój temat. I tak np. pewnego dnia, idąc ulicą, udawał pijanego, innym razem zgolił sobie brodę tylko do połowy. Zdarzyło się, że paradował ulicami obwieszony lisimi ogonami albo z poduszką na głowie. A kiedy na Mszę św., którą odprawiał, przybył donosiciel, symulował kiepską znajomość łaciny.
Zmarł w 1595 r., kanonizowano go w 1622 r., a kardynał Baroniusz, jeden z jego uczniów, napisał: „nie żył dla siebie, lecz tylko dla drugich, dla dobra swoich rzymian. A Rzym odpłacił mu za to bezgranicznym zaufaniem. Będąc już starcem, pozostał nadal apostołem Wiecznego Miasta, a jego apostołowanie rozciągało się na wszystkie kategorie ludzi, począwszy od papieży aż do ostatniego ulicznika”.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













