Logo Przewdonik Katolicki

Rodzinna wspólnota

Karolina Sternal
Cykliczne spotkania Oratorium dorosłych na Świętej Górze. Podobne spotkania ks. Dariusz Dąbrowski i jego bracia będą prowadzić teraz w Grodzisku Wielkopolskim fot. Archiwum

Zamiast księży diecezjalnych – filipini. Tak od 1 sierpnia będzie w parafii św. Jadwigi Śląskiej w Grodzisku Wielkopolskim. – Będziemy odczytywać lokalne potrzeby i na nie odpowiadać. Ważne, aby ludzie wiedzieli, że przy parafii zawsze można spotkać księdza – zapowiadają nowi gospodarze.

Jeśli zamysł się powiedzie, będzie to ósma Kongregacja Oratorium św. Filipa Neri w Polsce, a trzecia w archidiecezji poznańskiej. I chyba nie bez powodu, gdyż to właśnie w Wielkopolsce powstała pierwsza wspólnota filipińska na ziemiach polskich – na wzór tej rzymskiej założonej przez najweselszego świętego Kościoła katolickiego.

Mistyk humanista
Święty Filip Neri – dzięki swojej aktywności duszpasterskiej nazwany apostołem Rzymu i reformatorem Kościoła. Mistyk, stygmatyk Ducha Świętego, powiernik i spowiednik kardynałów i papieży, przyjaciel św. Karola Boromeusza i św. Ignacego Loyoli, twórca i założyciel pierwszego Oratorium.
Zrodziło się ono z troski Filipa o poziom wiedzy religijnej w XVI-wiecznym Rzymie. Początkowo w izbie, w której mieszkał, później w kaplicy, a wreszcie na placach i ulicach Wiecznego Miasta, Filip zaczął gromadzić kapłanów, zakonników, mieszczan, artystów, kupców, arystokratów, pielgrzymów. Wspólna modlitwa, spotkania, rozmowy, spowiedź, czytanie duchowe, konferencje, śpiewy i dyskusje na aktualne tematy – to był program tych stałych spotkań. Oratorium było otwarte dla wszystkich ludzi dobrej woli. Późniejszy święty nie stronił od żartów, śmiechu, gdyż jak sam mawiał: ,,smutny święty to żaden święty”.
Za datę założenia Kongregacji Oratorium w Rzymie przyjmuje się rok 1575. Obok modlitwy i zgłębiania wiary, także nauka, kultura i sztuka stały się narzędziem działalności nowej wspólnoty. Regularne koncerty, prelekcje o sztuce i historii były równie ważne dla wspólnotowego życia. Kard. Johna Henry’ego Newmana, który przeszedł na katolicyzm i wstąpił do Kongregacji Oratorium Świętego Filipa Neri, zauroczyła właśnie osobowość św. Filipa, jego postawa, nauczanie i wielki humanizm.
W Polsce pierwsze Oratorium powstało w 1668 r. na Świętej Górze koło Gostynia. Jej organizatorem był ks. Stanisław Grudowicz, profesor Akademii Lubrańskiego w Poznaniu. Współcześnie w Polsce funkcjonuje siedem domów filipińskich. Trzy największe, czyli Święta Góra, Tarnów i Radom, wspólnie kładą podwaliny pod ósmy, który ma powstać w Grodzisku Wielkopolskim.

Projekt federacyjny
22 lutego tego roku abp Stanisław Gądecki wyraził zgodę na przejęcie grodziskiej parafii i zawiązanie tam filipińskiej wspólnoty. Trzech księży: z Radomia ks. Mirosław Prasek – prokurator krajowy Księży Filipinów, ze Świętej Góry ks. Dariusz Dąbrowski – proboszcz tamtejszej parafii oraz z Tarnowa ks. Paweł Cyz – wieloletni katecheta, otrzymało zgodę macierzystych Kongregacji na rozpoczęcie pracy apostolskiej w Grodzisku Wielkopolskim. – Zaczynamy tworzyć Oratorium, czyli nowy dom filipiński,  o czym poinformowaliśmy naszego prokuratora generalnego – mówi ks. Mirosław Prasek, który do chwili formalnego erygowania wspólnoty będzie pełnił funkcję jej moderatora.
Sposób powstania nowej Kongregacji jest przewidziany i opisany w dokumencie Konfederacji filipinów z 1998 r. Zakłada on trzy możliwości. Pierwszy sposób, gdy jedna macierzysta Kongregacja wysyła swoich kapłanów do tworzenia nowej; drugi, gdy kapłani w ramach federacji (a więc związku poszczególnych Kongregacji na danym terytorium, np. Polski) decydują się powołać nową fundację; trzeci, gdy kapłani diecezjalni sami chcą założyć nową Kongregację. – Fundacja w Grodzisku powstaje według drugiej możliwości, czyli w ramach projektu federacyjnego, i dlatego do czasu powstania nowej Kongregacji, każdy z nas pozostaje członkiem swojej macierzystej Kongregacji – mówi ks. Dariusz Dąbrowski. – Oficjalna nazwa, jaką będziemy się posługiwać do tego czasu, to Wspólnota Oratorium św. Filipa Neri.
Filipini są księżmi, charakteryzuje ich brak składania ślubów i przyrzeczeń, nawet czasowych, stała przynależność do określonego domu oraz całkowita autonomia poszczególnych wspólnot – Kongregacji, które podlegają bezpośrednio papieżowi. Choć w sensie prawnym nie są zakonnikami, to jednak ich życie codzienne jest prowadzone w oparciu o wspólnotę klasztorną. W Rzymie co sześć lat jest wybierany prokurator generalny, który koordynuje służbę filipinów na całym świecie i pojawia się wraz z wizytatorem apostolskim na uroczystości powstania i poświęcenia nowej Kongregacji.
Zanim to jednak nastąpi w Grodzisku Wielkopolskim, miną minimum trzy lata, w trakcie których musi się uformować przynajmniej czteroosobowa wspólnota. Po trzech latach próby życia wspólnotowego i funkcjonowania w grodziskiej parafii oraz pozytywnej ocenie arcybiskupa będzie mogła zostać ustanowiona nowa Kongregacja i zatwierdzona w Rzymie.

Dobre miejsce
– Mamy nadzieję, że trzy lata wystarczą do zawiązania się nowej Kongregacji – mówi ks. Prasek. – Już w tej chwili mamy sygnały od księży i kleryków chętnych do włączenia się w tworzenie nowego domu w Grodzisku. Wygląda, że podobnie jak to jest ze mną, inni także chcą coś zrobić dla Kościoła. Mam za sobą już ponad 30 lat kapłaństwa, od 30 lat jestem prefektem Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego im. św. Filipa Neri w Radomiu, a od 14 lat jego dyrektorem. Z takim bagażem doświadczeń przydam się w nowym miejscu, gdzie wszystko będziemy zaczynali od podstaw. Zamiast ustabilizowanej sytuacji półemeryta w Radomiu będzie młoda wspólnota w Grodzisku.
– W maju zeszłego roku zrozumiałem, że w czasie pandemicznego kryzysu trzeba zasadzić kolejne drzewo Oratorium. Gdy zastanawiałem się nad racjonalnymi powodami, żeby zostawić klasztor świętogórski, miejsce bardzo bezpieczne, nie znalazłem ani jednego. To mnie przekonało, że powinienem pójść za tym głosem – mówi ks. Dariusz Dąbrowski. – Ludzie, którzy mieli też to w sercu i miejsce, które Bóg wyznaczył, to była już tylko kwesta czasu i sposobu. Ostatecznie po rozmowach z biskupami i różnych propozycjach w Polsce, na miejsce nowej fundacji abp Stanisław Gądecki zaproponował nam prowadzenie parafii pw. św. Jadwigi w Grodzisku Wielkopolskim. Jak odwiedziliśmy to miejsce, nie mieliśmy wątpliwości, że to dobre miejsce na powstanie nowej, ósmej w Polsce Kongregacji Oratorium św. Filipa Neri.
Licząca 8 tysięcy wiernych parafia to trzy kościoły: fara, czyli kościół pod wezwaniem św. Jadwigi Śląskiej, kościół pobernardyński z klasztorem oraz drewniana świątynia pod wezwaniem Świętego Ducha. Na terenie parafii znajdują się szkoły podstawowe, liceum ogólnokształcące oraz zakład poprawczy. W mieście działa prężny ruch pielgrzymkowy, są parafialne wspólnoty modlitewne oraz ciekawe inicjatywy społeczne i kulturalne. Ks. Dąbrowski obejmie po ks. Romanie Gajewskim funkcję proboszcza. – Będzie to dla parafian nowość, ale samych filipinów już znają z rekolekcji i misji, które prowadzili w naszym kościele – mówi ks. Gajewski. – Życzę, aby nowe dzieło przyczyniło się do duchowego wzbogacenia Grodziska.

Poprowadzą Duch Święty i Filip Neri
Oprócz pracy parafialnej głównym celem będzie zawiązanie wspólnoty oratoryjnej. Oratorium, czyli miejsce modlitwy i pogłębienia relacji z Bogiem i ludźmi, to podstawa filipińskiej misji. Spotkania Oratorium opierają się na trzech filarach: modlitwie, konferencji i towarzyszącej temu muzyce. Każda część odpowiada za poruszenie odpowiednio: serca, rozumu i emocji.
– Przede wszystkim chcemy powrócić do praktyki Oratorium rzymskiego z czasów św. Filipa, że raz w tygodniu w wieczornym Oratorium razem z ludźmi uczestniczą wszyscy członkowie wspólnoty – podkreśla ks. Dąbrowski, który od lat na Świętej Górze prowadzi Oratorium świeckich. – Chcemy tworzyć miejsce autentycznej modlitwy. Miejsce spotkania z Bogiem. Miejsce tworzenia wspólnoty. Ufam, że nasz pobyt w Grodzisku otworzy nowe możliwości współpracy i rozwoju naszych Oratoriów, bo przecież nigdzie nie brakuje ludzi chcących się angażować w życie duchowe, mających ciekawe inicjatywy i zdolności do ich realizacji. Sprzyjać ma temu piękno sprawowanej liturgii, głoszenie kazań, rodzinne podejście do budowania więzi, stała obecność.
– Nadzieja jest w tym, że Duch Święty poprowadzi – mówi ks. Mirosław Prasek. – Nic nie planujemy, będziemy odczytywać lokalne potrzeby i na nie w duchu św. Filipa Neri odpowiadać. Ważne, aby ludzie wiedzieli, że przy parafii zawsze można spotkać księdza. Dajemy otwartość, familiarne przepowiadanie słowa Bożego, dyżur w konfesjonale, adorację Najświętszego Sakramentu, stałą pomoc duchową. Ważne, abyśmy wspólnie ze świeckimi stworzyli przestrzeń do przenikania się kultury i sacrum.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki