Pewien czas utkwił mi głęboko w pamięci. Przeżywaniem traumatycznego doświadczenia próbuję usprawiedliwić pewne swoje zachowania, które w innych okolicznościach może by nie zaistniały. Ból, niemoc, rozpacz spowodowana śmiertelną chorobą najdroższej osoby; to wszystko sprawia, że potrzebujemy czyjejś ciepłej, bezpośredniej bliskości. Chcemy, by znalazł się...
VI. Nie cudzołóż.
Pewien czas utkwił mi głęboko w pamięci. Przeżywaniem traumatycznego doświadczenia próbuję usprawiedliwić pewne swoje zachowania, które w innych okolicznościach może by nie zaistniały. Ból, niemoc, rozpacz spowodowana śmiertelną chorobą najdroższej osoby; to wszystko sprawia, że potrzebujemy czyjejś ciepłej, bezpośredniej bliskości. Chcemy, by znalazł się ktoś, kto otrze łzy, porozmawia, po prostu będzie. Dobrze, jeżeli w takim czasie jest w nas i dodaje nam sił ufność i wiara w Boga Najwyższego. Natomiast źle się dzieje, jeśli jakaś straszna moc kieruje nasz los w ręce głodne, niespełnione, nienasycone.
W gasnących oczach mojej Mamy widać było niemy przekaz: – Ja jeszcze widzę, moje dziecko. Wszystko widzę. Opamiętaj się! Nie cudzołóż! Matczyne upomnienie powoduje wyrzut sumienia. Zastanawiam się: jeżeli złamię przykazanie, czy tym grzechem i wynikającym z niego dalszym złem przyczynię się do jej śmierci? Wewnętrzna szarpanina, coraz większe wątpliwości i lęk.
Mama zapadała w coraz głębszy sen, pomimo walki z chorobą, pomimo modlitw. A ja widziałam mrok napierający na sferę szóstego przykazania Bożego; czułam, że jestem coraz bliższa jego przekroczenia.
Czuwając na zmianę przy Mamie, ubieraliśmy się w rzeczy w pastelowych, pogodnych barwach, aby nie zagościł w jej myślach lęk, wywołany widokiem „żałobnej” odzieży. Tym bardziej że nigdy nie lubiła ciemnych, zgaszonych kolorów. Przeczuwaliśmy zbolałymi sercami, że czerń na długo zagości w naszych sercach, w rozmowach, w nas samych. Któregoś dnia, bezsilna, z sercem pełnym smutku, a jednak w różowej sukni z Jamajki w batikowane, białe motyle, utonęłam w silnych, „bezpiecznych” ramionach. Na chwilę. Pamiętam, że nagle krzyknęłam: – Ten materiał farbuje! Mężczyzna w jednej sekundzie wypuścił mnie z uścisku. Patrzyłam, jak szybkimi ruchami dłoni strzepywał z siebie nieistniejące plamy; ogarnięty paniką szukał śladów pieczęci motyla.
Kilka dni później Mama zasnęła wiecznym snem, ukołysana rytmem mojego serca. Wiedziała, że było czyste. Dlatego spokojna odeszła do Boga.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













