Logo Przewdonik Katolicki

Sprostać dziedzictwu Papieża

Adam Suwart
Fot.

Z księdzem kardynałem Stanisławem Dziwiszem, arcybiskupem metropolitą krakowskim, rozmawia Adam Suwart Obchodzimy Niedzielę Chrztu Pańskiego. Już u ludów starożytnych chrzest i związane z nim rytualne obmycie były zewnętrznym znakiem wewnętrznej odmiany, żalu za popełnione grzechy i gotowości zadośćuczynienia za nie. Chrzest był krzykiem tęsknoty duszy, aby Bóg w swoim miłosierdziu...

Z księdzem kardynałem Stanisławem Dziwiszem, arcybiskupem metropolitą krakowskim, rozmawia Adam Suwart

Obchodzimy Niedzielę Chrztu Pańskiego. Już u ludów starożytnych chrzest i związane z nim rytualne obmycie były zewnętrznym znakiem wewnętrznej odmiany, żalu za popełnione grzechy i gotowości zadośćuczynienia za nie. Chrzest był krzykiem tęsknoty duszy, aby Bóg w swoim miłosierdziu oczyścił ją z win, jak woda oczyszcza ciało z brudu zewnętrznego, materialnego. Wezwał ostatnio Ksiądz Kardynał do „zbiorowej solidarności serc i rąk” w Polsce, a więc do pewnej odnowy. Dlaczego jest ona tak potrzebna i jak katolicki naród powinien ją realizować?
– Niedziela Chrztu Pańskiego uświadamia nam, że chrzest jest wezwaniem do wejścia w świat wiary i wewnętrznej solidarności Osób Boskich. Wejść w świat wiary to wyzbyć się lęku i strachu, które paraliżując ludzki umysł, paraliżują również ludzkie działanie. Wiara jest więc wejściem w świat odwagi. Gdzie odwaga budowana jest na Dekalogu, tam pojawia się uzasadniony optymizm i realne spojrzenie na otaczający nas świat. Sprawa polega na tym, że otrzymaną na chrzcie wiarę należy nieustannie pogłębiać, gdyż wiara nie pogłębiana obumiera, a w ostateczności zanika. Inaczej mówiąc, wiary nie da się odziedziczyć.

W tej perspektywie życie wiarą wyzwala w człowieku chęć angażowania się na rzecz dobra wspólnego. Patrząc na solidarne życie Osób Boskich w Trójcy Świętej należy stwierdzić, że solidarność staje się imieniem pokoju. W dzisiejszej Polsce solidarność międzyludzka – wzorowana na solidarności Bożej – jest niezbędna w promowaniu ludzkich odniesień. Tę podstawową prawdę niejednokrotnie przypominał Polakom Sługa Boży Jan Paweł II. Na Wybrzeżu z całą mocą wołał, że solidarność oznacza wzajemne noszenie swoich brzemion. Zwrócił naszą uwagę, że solidarność wyzwala walkę, ale nigdy przeciw człowiekowi, lecz zawsze o człowieka. Chodzi o to, aby każdemu Polakowi żyło się lepiej. Tymczasem z naszych zakładów pracy – jak pisał papież Pius XI – materia wychodzi coraz bardziej uszlachetniona, a człowiek coraz bardziej przygnębiony. Mając więc na uwadze podstawową prawdę, że drogą Kościoła jest człowiek, chcemy to samo – co o materii – o nim także powiedzieć. Chodzi o to, aby również człowiek stawał się coraz bardziej szlachetnym. Wezwanie do solidarności – mającej swoje źródło w chrzcie świętym – staje się obowiązkiem i wyzwaniem dla każdego chrześcijanina.

Jakie wyzwania stoją przed Kościołem w Polsce w nowym roku kalendarzowym? Miniony nie był dla nas najłatwiejszy, a przynajmniej niektórym mediom zależało na tym, żeby tak to przedstawiać.
– Miniony rok 2006 był rokiem obfitującym w wielkie wydarzenia. Na pierwszym miejscu należy wymienić pielgrzymkę Ojca Świętego Benedykta XVI do naszego kraju i wielkie uznanie, a także posłuch, jakie Papież znalazł u Polaków. Z pewnością owoce tej pielgrzymki będą widoczne w głębszym przeżywaniu swojej wiary przez naszych Rodaków. Drugim wydarzeniem było zakończenie prac Trybunału rogatoryjnego w procesie kanonizacyjnym Sługi Bożego Jana Pawła II. Trzecim istotnym elementem w mozaice wydarzeń stało się powołanie Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!” w Krakowie. Czy te ogólnokościelne sprawy nie są czymś wyjątkowym?

Pan Redaktor zauważył negatywne elementy naszego życia. Ale czy życie wolne jest od piętrzących się zewnętrznych trudności? Nie można poddać się czarnowidztwu i złym prorokom węszącym wszędzie podstęp i zagrożenie. Dlaczego dajemy się wciągnąć w machinę narzekania i szemrania. Jeżeli chcemy, aby nasze życie nabrało blasku, musimy zwrócić się w kierunku Chrystusa, który pozwala sprostać wszelkim wyzwaniom. Nade wszystko istnieje konieczność narodzin Jezusa w sercu każdego z nas.

To, o czym mówimy, w sposób wyraźny staje się realizacją testamentu Jana Pawła II. Mając świadomość Jego wielkiego dziedzictwa, nieustannie do Niego staramy się powracać. To dziedzictwo wyraża się w miłości Boga i człowieka oczekującego troski wspólnoty kościelnej i parafialnej.

Kardynał Stanisław Dziwisz, urodzony 27 kwietnia 1939 roku w Rabie Wyżnej, wyświęcony na kapłana 23 czerwca 1963, święcenia biskupie otrzymał z rąk Ojca Świętego Jana Pawła II w dniu 19 marca 1998. 3 czerwca 2005 roku Papież Benedykt XVI mianował księdza arcybiskupa Stanisława Dziwisza arcybiskupem metropolitą krakowskim, a w marcu 2006 roku kreował kardynałem. W latach 1966–1978 był kapelanem kard. Karola Wojtyły, a od 1978 do 2005 roku sekretarzem osobistym Ojca Świętego Jana Pawła II, pełniąc nieprzerwanie posługę przy Słudze Bożym.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki