Logo Przewdonik Katolicki

Kształtowanie charakteru

Bogna Białecka
Fot.

Dobrzy rodzice dają dziecku więcej niż miłość i zaspokojenie potrzeb. Muszą też zaplanować, w jaki sposób będą kształtować jego charakter Andrew Mullins, autor poradnika Parenting for charakter Mam 10-letniego syna Jurka. Mówi mi, że ma ADHD, ale mi się wydaje, że jest po prostu śmierdzącym leniem. Niech mnie Pani poprawi, jeśli się mylę,...

„Dobrzy rodzice dają dziecku więcej niż miłość i zaspokojenie potrzeb. Muszą też zaplanować, w jaki sposób będą kształtować jego charakter”
Andrew Mullins, autor poradnika „Parenting for charakter”


„Mam 10-letniego syna Jurka. Mówi mi, że ma ADHD, ale mi się wydaje, że jest po prostu śmierdzącym leniem. Niech mnie Pani poprawi, jeśli się mylę, ale gdyby naprawdę miał ADHD, to nie byłby w stanie siedzieć nad grą komputerową po kilka godzin bez przerwy” – to cytat z e-maila, który niedawno otrzymałam.

Trudno dokonać diagnozy na podstawie kilku zdań, jednak obserwacja taty Jurka wydała mi się trafna. Pokutuje mit (rozpowszechniany także przez niektórych psychologów), jakoby miłość i zaspokojenie potrzeb dziecka, tak by mogło rozwijać się w zgodzie z wewnętrznym, naturalnym rytmem, to wszystko, czego ono potrzebuje. Rezultatem jest np. Jerzy, chłopak inteligentny, lecz wykorzystujący swą inteligencję, by unikać pracy.

Edukacja moralna
Według A. Mullinsa, charakter to taki wymiar osobowości, który rozwija się w wyniku edukacji moralnej. Uczymy się sprawiedliwości, miłosierdzia i szacunku, podczas gdy cechy temperamentalne (np. impulsywność) są wrodzone i zależne od genów. Charakter nie rozwija się sam z siebie, potrzebuje zewnętrznego kierownictwa, np. wyznaczania granic. Dlatego bycie rodzicem jest sztuką wychowywania szczęśliwych i dojrzałych dorosłych, a nie tylko zadowolonych dzieci.

Rodzice zwykle proszą o porady dotyczące problemów w skali mikro – jak radzić sobie z wybuchami złości dziecka, jak skłonić nastolatka do współpracy itp. A jest to styl wychowywania opierający się na reagowaniu na problemy bieżące. Nie wiemy, jak wychować dziecko potrafiące postawić sobie jasne, długoterminowe cele, ponieważ sami tracimy je z oczu, przytłoczeni codziennymi troskami. Powinniśmy zastanowić się nad cechami charakteru, które chcemy w dziecku kształtować i na co dzień właśnie nad tym pracować.

Hierarchia wartości
Rodzic, który odniósł sukces wychowawczy, to taki, któremu udało się przekazać swym pociechom odpowiedni system wartości, dzięki czemu dzieci są w stanie angażować się w dojrzałe relacje z ludźmi. Ludzie, którzy wykształcili taki system wartości, będą np. raczej dążyć do rozwiązywania konfliktów małżeńskich, niż je eskalować, co zwykle kończy się traumatycznym dla dzieci rozwodem. Nie chodzi tu o wychowanie grzecznych dzieci, a przynajmniej nie tylko o to. Istnieją ludzie o nienagannych manierach i ciężko pracujący, którzy jednocześnie traktują innych przedmiotowo; skoncentrowani wyłącznie na sobie, niezdolni do zaangażowania się w trwały związek z drugą osobą. Dlatego przekazywanie wartości musi być przepełnione miłością. Gdy wprowadzamy zakazy, nakazy, powinniśmy uzasadniać je właśnie miłością.

Od czego zacząć?
Trzeba uświadomić sobie, jakie wartości są rzeczywiście ważne, aby żyć w sposób szczęśliwy i owocny. Współczesne trendy to opieranie się na trzech zasadach: „rób to, co uważasz za słuszne”, „nie krzywdź nikogo umyślnie” i „bądź tolerancyjny”. Niestety, to za mało. Młodzież jest narażona na zbyt wiele szkodliwych, a potężnych wpływów. Zacznij zatem od przemyślenia, jakie wartości i jakie zasady pozwolą na osiągnięcie dojrzałości emocjonalnej i moralnej.

Po drugie, zastanów się, co zawdzięczasz swojemu systemowi wartości. Zastanów się, w jaki sposób sprawia on, że twoje życie jest wartościowe i szczęśliwe. Mam znajomą, która chodzi z synkiem na Mszę Świętą, bo uważa, że to dla niego dobre, jednak sama niemiłosiernie się na niej męczy. Gdy dziecko widzi, że jakaś zasada, wartość jest dla rodzica nieznośnym ciężarem, może myśleć: „Mamo, tato, kocham was, ale chcę być szczęśliwy, potrzebuję innego systemu wartości”.

Po trzecie, zastanów się, na ile twoja deklarowana i rzeczywista hierarchia wartości są zbieżne. Jeśli sam nie przestrzegasz zasad, które głosisz, dziecko się ich nie nauczy i nie uzna za swoje (nie zinternalizuje).

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki