Logo Przewdonik Katolicki

Z Różańcem w ręku

Bp Grzegorz Balcerek
Fot.

W Kaplicy Sykstyńskiej znajduje się monumentalny obraz namalowany na wielkiej ścianie. Przedstawia Sąd Ostateczny. Z bogactwa renesansowego fresku wyłania się mnóstwo postaci: Chrystus, u Jego boku Maryja, aniołowie, apostołowie i rzesze ludzkie, podnoszące się z ziemi ku niebu. Ale jeden fragment szczególnie nas zastanawia oto potężny Duch Boży dźwiga z otchłani...

W Kaplicy Sykstyńskiej znajduje się monumentalny obraz namalowany na wielkiej ścianie. Przedstawia „Sąd Ostateczny”. Z bogactwa renesansowego fresku wyłania się mnóstwo postaci: Chrystus, u Jego boku Maryja, aniołowie, apostołowie i rzesze ludzkie, podnoszące się z ziemi ku niebu. Ale jeden fragment szczególnie nas zastanawia – oto potężny Duch Boży dźwiga z otchłani człowieka uczepionego różańca!

Jakże wymowna jest ta mistrzowska malarska metafora, która przez wieki nie traci na swojej aktualności, a w ostatnich latach – jak się zdaje – jeszcze bardziej ją zyskuje. Przeżywamy właśnie październik, który szczególnie kieruje nasze myśli na modlitwę różańcową. Ilekroć Maryja chciała przekazać światu swoje orędzie, zjawiała się wybranym ludziom, bardzo często dzieciom, z różańcem w ręku i usilnie zachęcała do jego odmawiania. Tak było w Lourdes w roku 1858 roku, tak też było w Fatimie w roku 1917. Wierzymy zatem, że modlitwa różańcowa jest dla Maryi szczególnie miła, a dla człowieka bardzo skuteczna. Wyrosła ona z Ewangelii i jest jej streszczeniem. Od wieków ludzkość poprzez Różaniec kłania się Maryi i Jej miłosiernemu Synowi, wypraszając potrzebne łaski. Także my, ludzie XXI wieku, zwracamy się do naszej Najdroższej Matki w niebie z pokornym pozdrowieniem właśnie za pośrednictwem Różańca, dzięki któremu otwieramy się na Bożą łaskę.

Wielkim szczęściem była dla nas możność nauki tej bliskiej człowiekowi modlitwy od jej największego mistrza w naszych czasach – Ojca Świętego Jana Pawła II. Do dziś w naszej pamięci pozostaje Jego emanująca papieską bielą sylwetka i drogie dłonie ujmujące różaniec. Towarzyszył on Papieżowi w tak wielu chwilach jego życia. Jan Paweł II uczył nas tej drogiej mu modlitwy poprzez częsty przykład własny, ale też w swym oficjalnym papieskim nauczaniu. W pozostawionym Kościołowi Liście apostolskim „Rosarium Virginis Mariae” Jan Paweł II wyznał: „Ja sam również nie pomijałem okazji, by zachęcać do częstego odmawiania Różańca. Od mych lat młodzieńczych modlitwa ta miała ważne miejsce w moim życiu duchowym. (…) Różaniec towarzyszył mi w chwilach radości i doświadczenia. Zawierzyłem mu wiele trosk. (…) Na kanwie słów Pozdrowienia Anielskiego przesuwają się przed oczyma naszej duszy główne momenty z życia Jezusa Chrystusa. Jakbyśmy obcowali z Panem Jezusem poprzez – można by powiedzieć – Serce Jego Matki. Równocześnie zaś w te same dziesiątki różańca serce nasze może wprowadzić wszystkie sprawy, które składają się na życie człowieka, rodziny, narodu, Kościoła, ludzkości. Sprawy osobiste, sprawy naszych bliźnich, zwłaszcza tych, którzy nam są najbliżsi, tych, o których najbardziej się troszczymy. W ten sposób ta prosta modlitwa różańcowa pulsuje niejako życiem ludzkim” (n 1-2).

Życzę wszystkim, aby październik stał się dla ludzi odmawiających regularnie Różaniec jeszcze jedną okazją do duchowego pogłębienia wielkiej wartości tej modlitwy, dla tych zaś, którzy nie zaznali jeszcze łaski modlitwy różańcowej, by poprzez „różańcowe Serce Maryi” docierali do tajemnicy Chrystusa Odkupiciela, który błogosławi nam na każdy dzień, szczególnie ten spędzony z różańcem w ręku.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki