Po wyroku

Żelazna dama polskiej finansjery wyszła z gmachu sądu wściekła. Oświadczyła, że po czasach wolności i solidarności nastała era podłości. A wszystko za sprawą uzasadnienia wydanego wyroku, z którego wynika, że: sprawa nie była ani prosta, ani jednoznaczna, dowody są niekompletne zniszczono teczkę pracy i teczkę personalną TW Beata a proces...
Czyta się kilka minut

Żelazna dama polskiej finansjery wyszła z gmachu sądu wściekła. Oświadczyła, że po czasach wolności i solidarności nastała era podłości. A wszystko za sprawą uzasadnienia wydanego wyroku, z którego wynika, że: sprawa nie była „ani prosta, ani jednoznaczna”, dowody są niekompletne – zniszczono teczkę pracy i teczkę personalną TW „Beata” – a proces miał charakter poszlakowy. Na dodatek pani sędzina wskazała na „gadulstwo lustrowanej” i oznajmiła, że wyrok jest jaki jest, ponieważ obowiązuje domniemanie prawdziwości oświadczenia lustracyjnego. Została więc uniewinniona jedynie z braku ewidentnych dowodów. A to tworzy sytuację mało komfortową nie tylko dla niej, ale i dla premiera, który już wcześniej zaproponował p. Gilowskiej powrót na stanowisko rządowe.

Wróci do rządu albo nie wróci – na dwoje babka wróżyła. Ale darujmy sobie dywagacje, bo w końcu to nie takie ważne, skoro w świetle nowej ustawy lustracyjnej i tak będzie figurowała w spisach IPN jako osobowe źródło informacji. A poza tym warto pamiętać, że rozmaite orzeczenia sądów lustracyjnych wzbudzały kontrowersje, więc nie ma powodu, abyśmy akurat to mieli przyjąć bezkrytycznie. Chyba że ktoś podziela przeświadczenie, jakoby z werdyktami sądowymi nie należało dyskutować.

Warto jednak pamiętać, że przyjęcie nowej ustawy poprzedził nie tylko proces p. Gilowskiej, ale także ujawnienie sprawy „Delegata” czy artykuły o Andrzeju Micewskim i Zbigniewie Herbercie. Wygląda to wszystko na kolejną próbę skompromitowania idei lustracji. Miejmy nadzieję, zacni utracjusze raju, że bez powodzenia.

Jak wiadomo większość chorób zakaźnych – odrę, świnkę, ospę wietrzną czy różyczkę – najszybciej i najłagodniej przechodzi się w dzieciństwie. Przed laty podczas studniówki w jednym z warszawskich liceów rozpoznano u uczennicy różyczkę, a wtedy obecny tam lekarz zaproponował przedłużenie zabawy, aby zaraziło się nią jak najwięcej dziewcząt. Wiedział bowiem, jakim zagrożeniem bywa różyczka u dorosłej kobiety, zwłaszcza w błogosławionym stanie.

Jeśli więc nie „odchorowaliśmy” lustracji przed kilkunastu laty, u progu tzw. transformacji ustrojowej, to trudno, trzeba będzie pocierpieć teraz. Pora naprawić ów grzech zaniechania. Ale szkoda, bo gdyby uczyniono to wtedy, Polska nie miałaby dzisiaj, zapewne, wielu problemów.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 38/2006