Logo Przewdonik Katolicki

Tajemnica przeszłości noblisty

Łukasz Kaźmierczak
Fot.

Po kilkudziesięciu latach milczenia jeden z najwybitniejszych niemieckich pisarzy, noblista Günter Grass, przyznał się, że pod koniec wojny służył w Waffen-SS, którą Trybunał w Norymberdze uznał w 1946 r. za organizację zbrodniczą. Pisarz zapewnił, że od złożenia przysięgi pod koniec lutego 1945 r. do chwili odniesienia rany podczas walk 20 kwietnia 1945 r. nie oddał ani jednego...

Po kilkudziesięciu latach milczenia jeden z najwybitniejszych niemieckich pisarzy, noblista Günter Grass, przyznał się, że pod koniec wojny służył w Waffen-SS, którą Trybunał w Norymberdze uznał w 1946 r. za organizację zbrodniczą.

Pisarz zapewnił, że od złożenia przysięgi pod koniec lutego 1945 r. do chwili odniesienia rany podczas walk 20 kwietnia 1945 r. nie oddał ani jednego strzału. Dodał też, że nie uczestniczył w żadnej zbrodni.

Szokujące wyznanie urodzonego w Gdańsku Grassa zbiegło się z ukazaniem jego najnowszej autobiograficznej książki „Przy obieraniu cebuli”. W związku z tym pojawiły się zarzuty, że jest to element kampanii promującej powieść.

Część Niemców uważa także, że gdyby Grass – uznawany przez wiele lat w Niemczech za autorytet moralny – ujawnił prawdę wcześniej, to nigdy nie dostałby literackiego Nobla.

Wielu znanych gdańszczan, m.in. były prezydent Lech Wałęsa, apeluje do Grassa, by ten zrzekł się przyznanego mu przed laty honorowego obywatelstwa Gdańska. Pisarz twierdzi jednak, że nie widzi powodu, by rezygnować z tytułu, bo otrzymał go za swoją powojenną działalność.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki